Jose Albert Nino
3 października 1965 roku Lyndon Johnson usiadł przy stole u stóp Statuy Wolności i podpisał ustawę Harta-Cellera , formalnie znaną jako Ustawa o Imigracji i Obywatelstwie z 1965 roku, wymazując z prawa amerykańskiego system kwot pochodzenia narodowego. Obok niego stał 77-letni demokrata z Brooklynu, obserwujący koniec kłótni, którą rozpoczął jako kongresmen pierwszego roku, gdy Calvin Coolidge zajął Biały Dom.
Emanuel Celler przegrał tę walkę za pierwszym razem. Przez następne cztery dekady nie chciał zaakceptować werdyktu.
Ustawa o imigracji z 1924 roku , znana jako Johnson-Reed, ustaliła kwoty na 2 procent obecności każdej narodowości w Stanach Zjednoczonych, zgodnie ze spisem powszechnym z 1890 roku – formuła ta została opracowana specjalnie w celu ograniczenia migracji z Europy Południowej i Wschodniej. Celler, który wszedł do Kongresu w 1923 roku i wygłosił swoje pierwsze ważne przemówienie w Izbie Reprezentantów, sprzeciwiając się ustawie, poniósł druzgocącą porażkę. Ustawa przeszła przez Kongres stosunkiem głosów 62 do 6 w Senacie. Mimo porażki, Celler znalazł swój cel i przez kolejne cztery dekady niezmiennie sprzeciwiał się kwotom pochodzenia narodowego.
Dołączył do tej sprawy drogą odziedziczenia. Urodzony w Brooklynie 6 maja 1888 roku w rodzinie żydowskich imigrantów z Niemiec, Celler ukończył Boys High School, a następnie uzyskał tytuł licencjata i magistra prawa na Uniwersytecie Columbia. Podczas I wojny światowej zasiadał w komisji poborowej, gdzie obserwował mężczyzn zgłaszających się do służby.
W 1922 roku znajomy polityk przekonał Cellera do kandydowania jako demokrata z okręgu Tammany Hall w okręgu, który nigdy nie wysłał demokraty do Waszyngtonu. Startował przeciwko urzędującemu republikaninowi Lesterowi D. Volkowi, walcząc z prohibicją i opowiadając się za przystąpieniem Ameryki do Ligi Narodów, i wygrał z przewagą nieco ponad 3111 głosów – stając się pierwszym demokratą wybranym w tym okręgu. Kiedy oboje jego rodzice zmarli podczas studiów, utrzymywał rodzinę, pracując w rodzinnym biznesie winiarskim i whisky, jednocześnie kończąc studia. Podczas I wojny światowej pełnił funkcję pełnomocnika rządu w komisji poborowej . Objął mandat w Izbie Reprezentantów 4 marca 1923 roku.
Lata 30. XX wieku przyniosły walkę, z której Celler zapisał się w pamięci tych, którzy badają żydowską władzę. Po dojściu narodowych socjalistów do władzy w Niemczech, żydowski kongresmen naciskał na amerykański bojkot Igrzysk Olimpijskich w Berlinie w 1936 roku i wprowadził przepisy ograniczające import niemieckich towarów na rynek amerykański.
Przedwojenne bojkoty, za którymi Celler tak entuzjastycznie forsował, ustąpiły miejsca wojennej furii wymierzonej wprost w Departament Stanu Franklina Delano Roosevelta. Zwracając się do Rady Hrabstwa Nowego Jorku Żydowskich Weteranów Wojennych Ameryki 5 kwietnia 1943 roku, zbeształ administrację językiem, którego żaden lojalny demokrata nie użył w odniesieniu do FDR. „Departament Stanu musi zrewidować swój modus operandi w odniesieniu do przyjmowania uchodźców” – powiedział. „Obecna metoda jest zarówno zimna, jak i okrutna. Brakuje jej koloru i człowieczeństwa. Nawet jeśli renomowane agencje popierają wnioskodawcę, nadal nie ma to znaczenia. Zamierzam walczyć z tym, dopóki nie rozwalę tego na dobre”. Domagał się zakończenia tego, co nazwał „lodowatą postawą Departamentu Stanu” i nalegał, aby Amerykanie utworzyli tymczasowe schronienia dla osób uciekających z części Europy znajdujących się pod niemiecką kontrolą.
Administracja odpowiedziała, że wygranie wojny to jedyny ratunek. Celler wyraził sprzeciw , oświadczając: „Zwycięstwo, jak twierdzą rzecznicy, jest jedynym rozwiązaniem… Po zwycięstwie bezcielesne dusze nie będą już stanowić tak trudnego problemu; zmarli nie będą już potrzebować jedzenia, picia i azylu”. Koledzy uznali, że jest zbyt surowy. Jego odpowiedź zakończyła rozmowę: „Nie ważę słów, bo kaci się nie ociągają”.
Posunął się dalej niż retoryka. W grudniu 1943 roku zastępca sekretarza stanu Breckinridge Long zeznawał przeciwko zainicjowanej przez Grupę Bergsona rezolucji w sprawie ratowania uchodźców. Celler przewodził oskarżeniu, mającemu na celu ujawnienie fałszywych oświadczeń Longa dotyczących liczby faktycznie przyjętych uchodźców, ujawniając obciążające fragmenty zeznań reporterom i publicznie potępiając Longa w przemówieniach i wywiadach. Zbagatelizował deklarowane przez Longa współczucie, nazywając je „krokodylimi łzami” i ostrzegł, że „jeśli ludzie o temperamencie i filozofii Longa nadal będą kontrolować proces przyjmowania imigrantów, równie dobrze możemy zdjąć tę tablicę ze Statuy Wolności…”.
Presja zadziałała. W styczniu 1944 roku sekretarz skarbu Henry Morgenthau przedstawił sprawę Rooseveltowi, który podpisał dekret powołujący Radę ds. Uchodźców Wojennych. W ciągu ostatnich 15 miesięcy wojny Rada udzieliła pomocy około 200 000 Żydów i 20 000 osób niebędących Żydami, finansując między innymi akcję ratunkową Raoula Wallenberga w Budapeszcie.
Celler spędził lata powojenne, stopniowo podważając europejskie korzenie amerykańskiej kultury politycznej. Jego najbardziej niedocenione zwycięstwo w walce o rozszerzenie imigracji nastąpiło w 1946 roku u boku nieoczekiwanego partnera, republikanki Clare Boothe Luce z Connecticut.
Azjatyccy imigranci byli niemal całkowicie wykluczeni od czasu, gdy ustawa imigracyjna z 1917 roku ustanowiła Strefę Zakazu dla Azjatów, a Sąd Najwyższy orzekł w sprawie Stany Zjednoczone przeciwko Bhagat Singh Thind z 1923 roku, że Hindusi nie mogli się naturalizować. Ustawa Luce-Cellera , podpisana przez Harry’ego Trumana 2 lipca 1946 roku, przyjmowała corocznie 100 Hindusów i 100 Filipińczyków, a co znacznie ważniejsze, pozwalała obu grupom uzyskać obywatelstwo. Nowi obywatele mogli wówczas posiadać nieruchomości na swoje nazwisko i ubiegać się o prawa dla najbliższej rodziny. Chociaż było to niewielkie otwarcie systemu imigracyjnego Stanów Zjednoczonych, Celler wykorzystał to zwycięstwo, aby nadać impetu swoim ambitnym planom radykalnej transformacji polityki imigracyjnej kraju.
W 1949 roku Celler przejął stery Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów, sprawując je przez 11 kadencji – najdłuższe przewodnictwo w historii tej komisji – oddając je dopiero podczas krótkiej, republikańskiej większości w latach 1953-1955. Z tego stanowiska uchwalił ustawę, która radykalnie zmieniła amerykańskie prawo. Przeprowadził przez Izbę Reprezentantów ustawy o prawach obywatelskich z 1957 i 1960 roku. W 1964 roku przedstawił projekt ustawy HR 7152 i przeprowadził go przez opór Południa we współpracy z republikaninem z Ohio, Williamem McCullochem, tworząc sojusz ponad podziałami partyjnymi, który umożliwił uchwalenie ustawy o prawach obywatelskich.
Dwa dni po przemówieniu Johnsona w Selmie, 15 marca 1965 roku, Celler przedstawił projekt ustawy administracji o prawach wyborczych, HR 6400. Stwierdził, że mężczyźni blokujący Afroamerykanów w głosowaniu „muszą zostać zmiażdżeni i wygnani”, a wszelkie próby utrudniania życia nazwał „niewybaczalnym”. Przewodniczący Komisji Regulaminowej, Howard Smith z Wirginii, odrzucił projekt ustawy; Celler wnioskował o jego uchylenie i przeforsował jego uchwalenie. Izba przyjęła go stosunkiem głosów 333 do 85, a następnie zatwierdziła raport z konferencji 328 do 74. Johnson podpisał ustawę o prawach wyborczych 6 sierpnia 1965 roku. Trzy lata później Celler dodał ustawę o prawach obywatelskich z 1968 roku.
Kolejny przełomowy akt prawny, noszący nazwisko Cellera, został podpisany w październiku tego samego roku. Celler przedstawił projekt ustawy HR 2580 w styczniu 1965 roku, jako jedyny członek Kongresu, który zasiadał w tej izbie w 1924 roku i głosował przeciwko ustawie Johnson-Reed. Senator Philip Hart z Michigan przedstawił towarzyszący mu projekt ustawy w Senacie. Już w 1963 roku przedstawił dwupartyjne ustawodawstwo dotyczące reformy imigracyjnej, którego pierwotnymi współautorami byli Prescott Bush, Jacob Javits i inni prominentni republikanie, i wprowadził mechanizm limitów imigracyjnych dla poszczególnych krajów, który zastąpił system kwotowy. Ich projekt ustawy zniósł formułę dotyczącą pochodzenia narodowego, przyznał 170 000 wiz dla półkuli wschodniej z limitem 20 000 dla każdego kraju, wprowadził pierwszy w historii limit liczbowy dla półkuli zachodniej i zarezerwował większość pozostałych miejsc dla krewnych obywateli. Izba przyjęła ustawę stosunkiem głosów 318 do 95. Johnson podpisał ją na Liberty Island 3 października 1965 r., nazywając ją „ustawą nierewolucyjną”.
Celler obiecał to samo. Przemawiając na sali przed głosowaniem, przewidział , że ustawa zostanie ledwie zauważona: „W porównaniu do tego kraju nie będzie wielu Azjatów ani Afrykanów” – powiedział w Izbie, dodając, że imigranci z Azji i Afryki „będą musieli konkurować i spełniać wymagania, aby dostać się do kraju, ilościowo i jakościowo, co samo w sobie ograniczy liczbę imigrantów”. Mylił się. Izba przyjęła ustawę stosunkiem głosów 318 do 25. Populacja osób urodzonych za granicą wzrosła z 9,6 miliona do 45 milionów w ciągu następnego półwiecza, a Pew Research Center odnotowało prawie 59 milionów przybyszów między 1965 a 2015 rokiem, podczas gdy odsetek białych spadł z 84 procent do 62 procent. Ironia losu sięga głębiej. Preferencje rodzinne, motor napędowy tego wzrostu, zostały uwzględnione w ustawie pod naciskiem zwolenników restrykcji, którzy zakładali, że utrzyma ona europejski charakter kraju i którzy dramatycznie nie docenili, jak niewielu ludzi potrzeba, aby stworzyć rozległą sieć krewnych uprawnionych do pójścia w ich ślady.
Poza działaniami mającymi na celu fundamentalną zmianę sytuacji demograficznej Ameryki, Celler agresywnie atakował prawa zagwarantowane w Drugiej Poprawce do Konstytucji, z których Amerykanie korzystali bezpiecznie i pokojowo od pokoleń. W tym samym roku Celler przeprowadził przez Izbę Reprezentantów projekt ustawy o kontroli broni z 1968 roku, HR 17735. Ustawa ta była najbardziej kompleksowym federalnym aktem prawnym dotyczącym broni palnej od czasu National Firearms Act z 1934 roku, zakazując sprzedaży wysyłkowej karabinów i strzelb, zakazując międzystanowego transferu broni palnej osobom prywatnym, zakazując wstępu przestępcom, zbiegom i osobom zażywającym narkotyki oraz wymagając federalnej licencji dla wszystkich handlarzy bronią palną. Została uchwalona jako samodzielny akt prawny 22 października 1968 roku.
Ta sama pozycja, która pozwoliła Cellerowi przekształcić republikę, pozwoliła mu stłumić to, czego nie lubił. Przez ponad 30 lat odmawiał przyjęcia Poprawki o Równych Prawach ze swojej komisji, odmawiając przeprowadzenia choćby jednego przesłuchania w tej sprawie, pomimo jej wprowadzenia na każdej sesji Kongresu od 1923 roku. Kiedy w 1970 roku kongresmenki Martha Griffiths i Shirley Chisholm naciskały, aby uczynić ją priorytetem legislacyjnym, Celler sprzeciwił się ich petycji o zwolnienie z pracy, oświadczając , że „odkąd Adam oddał swoje żebro, by stworzyć kobietę, przez wieki uczyliśmy się, że istnieją różnice fizyczne, emocjonalne, psychologiczne i społeczne, których nie wolno lekceważyć”, i ostrzegając, że ERA to „nieudolna poprawka”, która „zlikwiduje istniejące prawo chroniące kobiety, co będzie miało katastrofalne skutki”.
Jego opór odzwierciedlał jego silne powiązania ze związkami zawodowymi, które sprzeciwiały się ustawie ERA przez cały ten okres, argumentując, że unieważni ona stanowe przepisy zapewniające kobietom specjalną ochronę w miejscu pracy. Petycja o zwolnienie została jednak przyjęta. Przegrał tę walkę, gdy Kongres w marcu 1972 roku przekazał ustawę ERA stanom , co kosztowało go wszystko inne.
W czerwcu tego roku 31-letnia prawniczka Elizabeth Holtzman rzuciła mu wyzwanie w prawyborach Demokratów i pokonała go – kończąc 50 lat nieprzerwanej służby i czyniąc go najstarszym członkiem, który kiedykolwiek przegrał prawybory. Nie prowadził poważnej kampanii od dziesięcioleci i podróżował po Europie, gdy Holtzman zainicjowała jej działania. Kilka miesięcy później Komisja Sądownictwa, której przewodniczył przez pokolenie, otworzyła przesłuchania w sprawie impeachmentu w sprawie Watergate pod przewodnictwem Petera Rodino. Celler obserwował je ze studiów telewizyjnych, komentując przebieg wydarzeń, które sam by prowadził.
Dla kongresmena, który zmienił losy całego narodu, oglądanie wydarzeń w studiu telewizyjnym było dziwnym doświadczeniem.
Celler spędził swoje długie lata na systematycznym rozbijaniu tradycyjnych barier establishmentu nieżydowskiego, tworząc infrastrukturę polityczną mającą na celu wzmocnienie wpływów żydowskich. Paradoksalnie, ta transformacja okazała się tak skuteczna, że umożliwiła młodszemu, bardziej agresywnemu skrzydłu plemienia przejęcie władzy. Ostatecznie został odrzucony przez jednego ze swoich – klasyczny przypadek żydowskiego bratobójstwa, gdzie architekt był pochłonięty tą samą dynamiką, którą budował przez całe życie.
Zmarł 15 stycznia 1981 roku w wieku 92 lat.
Dziedzictwo Emanuela Cellera jest zapisane w krajobrazie ginącej Ameryki. To, co obiecywał jako drobną korektę, było w rzeczywistości aktem wojny demograficznej, która zamieniła nasze miasta w nowoczesną Wieżę Babel. Pozbawiając fundamenty ich prawnych, społecznych i kulturowych zabezpieczeń, sprawił, że przyszłe pokolenia będą obcymi we własnym kraju, sprowadzonymi do roli bydła w systemie, który przedkłada interesy żydowskich wyzyskiwaczy nad przetrwanie własnego narodu.
