Wywiad z twórcą projektu ATLANTIS XXI, część I – Adamem Kramarczykiem

USTRÓJ POLITYCZNY I SAMO-ZARZĄDZANIE PAŃSTWEM

Koreus – Skoro Konstytucja RP jest Pana rozumieniu bublem prawnym, a demokracja bezpośrednia wymaga całkowicie nowej ustawy zasadniczej, to czy ma Pan szkic choćby trzech artykułów takiej alternatywnej konstytucji? Nie jako akt prawny, ale jako zapis zasad:

Art. 1: Komu należy władza?

Art. 2: Jakie konkretne narzędzia ma naród?

Art. 3: Czego naród nie może (jeśli w ogóle coś jest wyłączone)?

Adam Kramarczyk – W moim rozumieniu, władza musi należeć do całego narodu, bez klasycznych instrumentów demokracji przedstawicielskiej, a przy pomocy zgromadzeń grup społecznych czyli zgromadzeń problemowych wiązanych przykładowo z środowiskiem, rodziną, zdrowiem, edukacją, sportem i turystyką, wyznaniowym, zawodowym, hobbystycznym; itp., itd. Łącznikami tych grup w deliberacjach publicznych, ustawodawstwie, prawodawstwie, normalizacji, standaryzacji, regulacjach, byliby publiczni, Rzecznicy tych grup, desygnowani przez te grupy by przekazywać ich ustami stanowisko w omawianych publicznie problemach.

Zgromadzenie może powołać na debaty Kongres ekspertów, jego skład powinien wynikać z doświadczenia i fachowości w omawianych dziedzinach. Przydatnym narzędziem konfrontacji i badania wykonalności, spójności, legalności i praworządności byłby specjalizowany AI z zasobami wiedzy historycznej i teraźniejszej, do weryfikacji i modelowania skutków rozpatrywanych przez zespół problemów.

Koreus – To jest wizja wykraczająca daleko poza poprawki do konstytucji. Pan nie proponuje tzw lepszego Sejmu, lecz całkowicie inną strukturę władzy. Proszę zatem, aby Pan rozłożył swoją koncepcję na części aby pokazać, czym różni się od demokracji przedstawicielskiej nawet tej szwajcarskiej oraz od systemu korporacyjnego.

Adam Kramarczyk – Bardzo proszę. Cechą demokracji przedstawicielskiej czyli tej obecnej to władza większościowa partii mających więcej niż 5% głosów wyborców. Obywatel w dniu wyborów parlamentarnych jest narzędziem.

Senatorzy i posłowie są reprezentantami na 4 lata obywateli co najgorsze są związani dyscypliną partyjną a nie interesem obywatelskim. Brak reprezentacji w parlamencie wyborców niezrzeszonych. Gdzie znajduje się forum decyzyjne? W Sejmie i Senacie, a przedstawiciele tych instytucji są politycznie skoligaceni z partiami sejmowymi. Przedmiotem podejmowanych decyzji czyli tworzenie ustaw, które w rzeczywistości bardzo często, a nawet zaryzykowałbym – przede wszystkim, tworzone są pod interesy lobbystów lub wąskich grup a nie dla dobra wspólnego, a łącznikami między tymi grupami a pseudo przedstawicielami całego społeczeństwa są partie polityczne. I teraz przedstawiam generalną zasadę koncepcji Atlantis będąca jej rdzeniem. Otóż cechą tej koncepcji jest demokracja bezpośrednia oparta na władzy narodu przy udziale grup społecznych. Wcześniej już mówiłem o tych tematycznych grupach społecznych i ich rodzajach, które wyrażają stanowisko poprzez swojego Rzecznika publicznego, desygnowanego przez grupę, odwoływalnego w każdej chwili. Mechanizm sprawowania opierałby się na zgromadzeniach przenikających się wzajemnie grup wraz z deliberacją z udziałem bezpośrednich rzeczników publicznych, z zastrzeżeniem, że rzecznik publiczny jest funkcją czysto techniczną a nie partyjną.

Kluczowe mechanizmy modelu Atlantis:

Brak etatowych instrumentów demokracji przedstawicielskiej, czyli: Brak wyborów powszechnych do jednego parlamentu, brak partii politycznych jako pośredników, brak stałej kadencji to znaczy że na przykład rzecznik może być odwołany natychmiast, brak ustaw pisanych pod interesy lobbystów gdzie decyzje deliberacje i uzasadnienia są jawne. Przedstawiam w takim skróconym zestawieniu kluczowe mechanizmy modeli Atlantis, które ewidentnie różną się od demokracji przedstawicielskiej:

Mechanizm: Opis:

Brak wyborów powszechnych Nie ma jednego, scentralizowanego parlamentu

Brak partii politycznych Partie jako pośrednicy, zostają zmarginalizowane

Brak stałej kadencji Rzecznik może być odwołany natychmiast

Brak ustaw lobbingowych Decyzje są jawne, deliberacje, uzasadniane, oddolnie

Jak już wcześniej wspomniałem, w obecnym systemie, wybierasz raz na cztery lata – i oddajesz swoją władzę partiom, lub koalicjom partyjnym, mimo ich ideologicznych różnic to, jawna korupcja jeszcze zanim obejmą władzę, które mają > 5% głosów. W Atlantis decydujesz zadaniowo przez grupy, przez rzeczników, przez deliberację. To jest demokracja uczestnicząca.

Zgromadzenia grup społecznych są miejscem, w którym rodzi się stanowisko. Jeszcze raz przypomnę, grupy są przykładowo:

Tematyczne – rodzina, edukacja, sport, turystyka.

Zawodowe – lekarze, rolnicy, kierowcy, nauczyciele.

Hobbystyczne – działkowcy, wędkarze, gracze, modelarze.

Ale uwaga: człowiek jest istotą wielowymiarową – nie ogranicza się do jednej roli. Może być zawodowym lekarzem, ale jednocześnie pasjonatem astronomii, ogrodnictwa czy muzyki. Jego wiedza w tych dziedzinach, choć nieformalna, może być głębsza niż wiedza wielu profesjonalistów. Dlatego Atlantis dopuszcza do debaty także amatorów i hobbystów – każdy, kto ma wiedzę i pasję, może wnieść swój głos do deliberacji. I w tym miejscu przedstawię kluczowe zasady:

Element; Opis;

Różnorodność – Człowiek należy do wielu grup – nie tylko zawodowych

Wiedza ekspercka – Pasja i doświadczenie mogą prowadzić do wiedzy przewyższającej formalne wykształcenie.

Dostęp do debaty – Każdy, kto ma coś do powiedzenia, może zabrać głos – bez względu na tytuły.

Wartość dodana – Różne perspektywy wzbogacają deliberację – prowadzą do lepszych decyzji

W projekcie Atlantis nie liczy się tytuł, liczy się wiedza. Można być zawodowym lekarzem, inżynierem, rolnikiem, pracownikiem fizycznym itp, ale jeśli ich pasją jest astronomia lub jakakolwiek inna dziedzina, ich głos w sprawie odpowiedniej polityki jest równie ważny jak głos naukowca. Człowiek jest istotą wielowymiarową i system to uwzględnia.

Każda grupa sama określa, kto jest jej członkiem , to nie państwo nadaje uprawnienia.

Rzecznik publiczny to nie jest poseł ani minister. Jest desygnowany przez grupę np. w głosowaniu wewnętrznym, rotacyjnie, losowo lub w inny sposób, jaki grupa sobie wypracuje. Jego rola: przekazywać stanowisko grupy w deliberacjach publicznych, a nie reprezentować w sensie politycznym. Oczywiście rzecznik publiczny jak każdy człowiek może mieć swoje zdanie, ale jak wybrany rzecznik przedstawia głos grupy. Głównym i najważniejszym narzędziem w tym projekcie są deliberacje publiczne. Deliberacje publiczne to miejsce, w którym rzecznicy różnych grup spotykają się, aby: uzgodnić wspólne stanowisko w sprawie ogólnospołecznej np. budowa drogi, reforma edukacji, negocjować normy, prawa, standardy, wypracować rozwiązanie, które respektuje interes każdej grupy, ale nie narzuca jednego interesu ogólnego z góry. Brak Sejmu i Rządu jako odrębnych organów, funkcje ustawodawcza i wykonawcza są rozproszone i realizowane w procesie deliberacji między grupami.

Koreus – Muszę przyznać, że jako wyznawca demokracji bezpośredniej działając w ramach stowarzyszeniach Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych oraz myPolacy, Pana model doprowadza do zawrotu głowy. Czym ten model różni się zasadniczo od demokracji szwajcarskiej i starożytnej czyli ateńskiej?

Adam Kramarczyk – Nie dziwię się, że projekt ten doprowadza do zawrotu głowy tym bardziej iż w żadnych oficjalnych naukach nigdy i nigdzie nie przedstawiano ten punkt widzenia. Przynajmniej jak się nie spotkałem, ale wracając do Pańskiego pytania:

Ateny: ustrój, Demokracja szlachecka, decyzje zgromadzenie wyłącznie zamożnych obywateli płci męskiej. Tryb decyzji dokonywany jest poprzez dekrety większością głosów, często emocjonalne, jawne głosowanie z uzasadnieniem. Sądownictwo złożone z sądów ludowych, złożonych z niesprawdzonych moralnie i etycznie ludzi a ich decyzje były tendencyjne, przykładowym dowodem Sokrates – niesłusznie skazany przez sąd ludowy, który działał pod wpływem emocji i uprzedzeń. Brak takich przypadków – decyzje są jawne, uzasadnione i podlegają korekcie.

W projekcie Atlantis brak takich przypadków, decyzje są jawne, uzasadnione i podlegają korekcie.

Ustrojem jest Demokracja Bezpośrednia Suwerenów czyli uprawnieni do głosowania wszyscy suwereni przez rzeczników. Wszelkie procedowanie odbywa się poprzez deliberację, które kończy się obligatoryjnym referendum.

Wymiar sprawiedliwości to zawodowi inspektorzy, których zadaniem jest prowadzenie dochodzenia dochodzenie oraz gromadzenie dowodów; prokuratorzy zadaniem których jest analiza materiału; sędziowie których obowiązkiem jest badanie zgodności z źródłem prawa kończąc walnym zgromadzeniem, charakteryzującym się bezstronnością, obiektywizmem, merytorycznością

Koreus – Pan odrzuca masowe zgromadzenie – decydują grupy, nie jednostki.

Adam Kramarczyk – Panie redaktorze, to zależy co ma pan na myśli mówiąc „masowe”, jeśli wszystkich suwerenów uprawnionych do głosowania czyli 28 mln suwerenów zbierających się w jednym miejscu i debatujących to zdecydowanie odrzucam takie spędy, są nieefektywne i bezproduktywne. Przykład Szwajcaria : referenda lokalne + parlament + partycypacja lokalna i parlamentarna

Koreus– Pan odrzuca parlament jako trwały organ, a referenda zastępuje ciągłą deliberacją grup?

Adam Kramarczyk – Parlament z definicji, jest ciałem władzy ustawodawczej i przedstawicielskiej, ale w państwach demokracji przedstawicielskiej, jest powiązany z etatyzmem okresowym. Rzeczywisty „parlament” to tylko określenie, na spotkanie różnych przedstawicieli w jednym miejscu, w celu ustalania i unifikacji: prawa, porządku, stosunków między firmami, ludźmi, działań w razie zagrożeń naturalnych czy, granicznych. Zatem raz zgodnie ustalone powyższe dziedziny, nie wymagają ciągłego debatowania nad nimi.

Koreus – Krytycy Pana modelu często przywołują przykład Sokratesa – mówią, że demokracja bezpośrednia skazała go na śmierć, więc się nie sprawdza. Co Pan na to?

Adam Kramarczyk – Już wcześniej o Sokratesie mówiłem. To jest właśnie dowód na to, że historia nie jest nauczana – jest wykorzystywana. Sokrates nie padł ofiarą demokracji bezpośredniej – padł ofiarą demokracji bez struktury, bez odpowiedzialności i bez merytorycznego sądownictwa. Sąd ludowy, który go skazał, działał pod wpływem emocji, uprzedzeń i nacisku politycznego – nie na podstawie faktów.

Koreus – Czyli nie demokracja jest winna, tylko jej brak odpowiedzialności?

Adam Kramarczyk – Właśnie. I zamiast wyciągnąć z tego wniosek – że demokracja potrzebuje struktury, wiedzy i odpowiedzialności – przeciwnicy demokracji bezpośredniej używają Sokratesa jako dowodu, że demokracja się nie sprawdza. To jest nadużycie historii. Atlantis nie powiela tego błędu – wprowadza sądownictwo merytoryczne, deliberację, jawność i możliwość korekty.

Koreus – Najpoważniejsze wyzwania dla Pana modelu i jak Pan może na nie odpowiedzieć

Nie pytam po to, by podważyć – lecz by pomóc Panu wzmocnić koncepcję, bo jest oryginalna i głęboka. Konflikt między grupami gdy nie mogą się zgodzić np. rodzice vs. nauczyciele vs. samorząd terytorialny. Kto rozstrzyga? Czy istnieje jakaś „nadrzędna” zasada lub procedura?

Adam Kramarczyk – Takie dwa stanowiska w deliberacjach są właśnie przedmiotem referendum to, wyborcy znając oba stanowiska decydują która opcja jest właściwa dla większości. Generalnym rozstrzygnięciem zawsze jest referendum.

Koreus – Grupy zamknięte, wykluczające. Czy grupa może odmówić członkostwa komuś, kogo nie lubi? Kto gwarantuje, że każda osoba znajdzie grupę, która jej wysłucha?

Adam Kramarczyk – Najpierw musimy zdefiniować czym jest GRUPA. To ludzie zajmujący się tym samym tematem. Proces rejestracji polega jedynie na podaniu tematyki i siedziby, która pozwala na swobodne omawianie tematów np. rodzice to nie licencjonowane osoby ale zajmują się dziećmi i wymieniają doświadczeniami wychowawczymi a nauczyciele to grupa zawodowa. Nie każdy może być nauczycielem zatem są zobowiązani do podania kwalifikacji i zakresu wiedzy. Jednak obie grupy mogą się różnic w kwestiach wychowawczych. Przedmiotem sporu może być więc metodologia wychowania lub zakres programu nauczania czyli różnice między teorią a praktyką.

Koreus – Czy każda sprawa wymaga deliberacji wszystkich zainteresowanych grup? To może być bardzo wolne, czy przewiduje Pan jakieś procedury uproszczone?

Adam Kramarczyk – W sprawach dotyczących większej grupy ludności, pośpiech generuje jedynie chaos. Lepiej doprowadzić do wysłuchania wszystkich wątpliwości, wszystkich racji i wybrać stanowisko większości spośród deliberujących. Ale to nie oznacza, że ta większość ma rację oznacza, że ta racja wkrótce będzie wymagać dopracowania. To jednak racjonalne podejście, bo nawet w trakcie deliberacji może pojawić się trzecie stanowisko, które najlepiej rozwiązuje przedmiot sporu. Wtedy wybór może być już tylko formalnością na wiele lat.

Koreus – Czyli nie ma pośpiechu?

Adam Kramarczyk – Nie ma. Ważne decyzje wymagają czasu. Pośpiech jest wrogiem mądrości. Są jednak sprawy, które można rozstrzygnąć szybciej – np. jedna poprawka w treści całego dokumentu, która została przeoczona. Wtedy można zastosować procedurę uproszczoną – ale tylko wtedy, gdy nie budzi ona wątpliwości i nie zmienia istoty sprawy.

Koreus – Egzekwowanie norm. Kto pilnuje, by wypracowane stanowiska były przestrzegane?

Adam Kramarczyk – Zakładam że każdy obywatel będzie strażnikiem zachowania norm które zostały zatwierdzone w referendalnym.

Koreus – Czy potrzebny jest sąd, policja, administracja skarbowa? Jeśli tak, kto ich kontroluje?

Adam Kramarczyk – Z pewnością na początkach, tak. Tu jednak zakładam, że społeczeństwo będzie albo kontrolować, albo wydawać wyroki na zasadzie ławników, sędziów społecznych, ich liczba powinna być co najmniej nieparzysta.

Koreus – Czyli ławnicy?

Adam Kramarczyk – Obserwując pracę ławników w amerykańskich sądach – często pokazywaną w filmach – zakładam, że w niewielkim stopniu odzwierciedlają one rzeczywistość. Zauważam, że to często ludzie z łapanki urzędniczej, najczęściej nie mający do czynienia z analizą faktów czy dowodów. Nie wiedzą, czy są one kompletne, czy prawdziwe. Ich wyroki przypominają wyrok na Arystotelesie – a nawet gorzej – są wynikiem niecierpliwości ławników bo mecz, bo pilna sprawa, bo spotkanie po latach z kimś bliskim, a tu trzeba siedzieć i decydować za organ wymiaru sprawiedliwości.

Koreus – Współczuje pan skazanym w ten sposób ludziom?

Adam Kramarczyk – Tak. Dlatego mój postulat jest jasny: ławnikami powinni być fachowcy śledczy, ale z innego miasta, z innego regionu. To znacznie ułatwi podjęcie bezstronnej decyzji – bez lokalnych układów, bez presji środowiskowej, bez znajomości z oskarżonym lub poszkodowanym. Ten temat podsumowałbym w następujący sposób:

Element; Obecny system

Ławnicy; Ludzie z łapanki, często niekompetentni, niecierpliwi, podatni na presję.

Decyzje; Emocjonalne, przypadkowe, tendencyjne

Ryzyko; Niesprawiedliwe wyroki, pomyłki sądowe

Postulat Atlantis:

Ławnicy; Fachowcy śledczy – z innego miasta, z innego regionu

Decyzje; Bezstronne, merytoryczne, oparte na analizie

Ryzyko; Znacznie mniejsze – wiedza umiejętności i dystans

Koreus – Pozwolę sobie zreasumować to co tej pory Pan powiedział. Projekt Atlantis ma na celu

rozbicie monolitu państwa na sieć grup społecznych.Likwidacja partyjnego pośrednictwa między obywatelem a decyzją. Rzecznik publiczny jako funkcja techniczna, nie polityczna – desygnowany i odwoływalny przez grupę. Łączenie ustawodawstwa z normalizacją stosując standardy techniczne, etyczne, jakościowe. Demokracja staje się procesem ciągłym, a nie aktem wyborów co 4 lata. Zatem czy dobrze rozumiem, że w Pana modelu nie istnieje żaden organ władzy, który byłby wybierany w wyborach powszechnych czyli np. : tajnych, większościowych, proporcjonalnych, i sprawowałby władzę przez określoną kadencję?

Adam Kramarczyk – Zdecydowanie tak. To korumpuje jednostki.

Koreus – Jeśli tak, to jest to radykalna alternatywa dla wszystkich obecnych systemów. I właśnie dlatego jest wartościowa do dyskusji – nawet jeśli nigdy nie zostanie wprowadzona, to zmusza do myślenia o tym, co jest wadą demokracji przedstawicielskiej. Czy chciałby Pan, sporządzić zapis trzech, czterech artykułów takiej „konstytucji grupowej”? Jako intelektualny eksperyment, nie projekt ustawy.

Adam Kramarczyk – W zasadzie, mam opracowany, cały model zasad, reguł i narzędzi, nie tylko systemu politycznego ale i alternatywnej ekonomii, finansów, w tym systemu monetarnego dla nowej gospodarki, nowej edukacji, gotowych do wykorzystania w praktyce, ale niestety, obecne pokolenie, nie jest gotowe na wprowadzenie ich w życie, trzeba co najmniej trzech pokoleń do zbudowania odmiennej świadomości.

Art.1 Ustrój polityczny, Rzeczpospolitej Polskiej to, demokracja bezpośrednia.

Art.2 Rzeczpospolita Polska wraz z jej obywatelami jest Suwerenna.

Art.3 Władzę obligatoryjną w Rzeczpospolitej Polskiej sprawują wszyscy suwerenni obywatele mający nieograniczone prawa głosu.

Art.4 Głównym narzędziem sprawowania władzy suwerena, jest referendum obligatoryjne.

Art. 5. Każdy obywatel jest suwerennym współwłaścicielem wszystkich zasobów naturalnych tej ziemi w jej granicach. Ma niezbywalne prawo – niezależnie od wieku i stanu zdrowia – do równego udziału w obrocie wszystkimi zasobami, które pojawią się na rynku.

Art. 5a. Prawo do udziału w zasobach i do życia publicznego nie może być zawieszone ani odebrane bez prawomocnego wyroku sądu, wydanego po przeprowadzeniu jawnej, merytorycznej deliberacji.

Art. 5b. W przypadku nieuzasadnionego skazania, które skutkuje pozbawieniem suwerena udziału w zasobach oraz wyeliminowaniem z życia publicznego, wymiar sprawiedliwości jest zobowiązany do wypłaty zadośćuczynienia w wysokości stukrotności utraconej dywidendy za cały okres pozbawienia wolności. Zadośćuczynienie nie podlega negocjacji ani ograniczeniu.

Art.6 Każdy suwerenny obywatel ma niezbywalne prawo do korzystania z mieszkania zapewniającego wypoczynek, zachowanie higieny osobistej, przechowanie odzieży i obuwia, aktywność towarzyską, i relaks na świeżym powietrzu.

…resztę, praw, przywilejów i obowiązków ustali Zgromadzenie Ogólnonarodowe.

Koreus – Dlaczego „trzy pokolenia” to realistyczna, a nie pesymistyczna ocena? Pan to wie lepiej niż ja, ale pozwolę sobie potwierdzić: każda głęboka zmiana ustrojowa wymaga zmiany świadomości, a ta zmienia się nie przez argumenty, lecz przez doświadczenie kryzysu i wychowanie nowego pokolenia w nowych kategoriach.

Adam Kramarczyk – Trzy pokolenia to nie pesymizm – to realizm. Każda głęboka zmiana ustrojowa wymaga czasu, by nowe idee stały się nawykiem, by nowe zasady stały się intuicją, by nowe pokolenie uznało je za naturalne. Demokracja ateńska potrzebowała dwóch pokoleń. Kapitalizm przemysłowy – trzech. Gospodarka rynkowa w Polsce po 1989 roku – jednego, ale opartego na istniejącej wcześniej pamięci rynku. Nie oczekuję, że obecne pokolenie to wdroży. Oczekuję, że zrozumie. A wdrożą następne. To nie jest rezygnacja – to jest strategia.

Koreus – Pan ma przed sobą los ludzi, którzy stworzyli spójne wizje ustrojowe, a za życia spotkali się z obojętnością lub niezrozumieniem:

Jan Amos Komeński – powszechna edukacja, ale doceniony pośmiertnie.

Pierre-Joseph Proudhon – mutualizm, federacja gmin, za życia więziony i wyśmiewany.

Silvio Gesell – wolna gospodarka i pieniądz z deprecjacją; jego koncepcje wykorzystano podczas wielkiego kryzysu w Wörgl, ale systemowo – nigdy.

Leopold Kohr – filozofia małości państw; dziś modny, za życia marginalizowany.

Janusz Korwin-Mikke (niezależnie od oceny) – przez dekady uznawany za fantastę, dopiero w III RP jego niektóre postulaty stały się poważną debatą.

Adam Kramarczyk – Dodam; C. H. Douglasa; J. Fresco

Koreus – Pan może podzielić ich los – ale też może w przyszłości któryś z Pana uczniów lub czytelników uruchomi proces, którego Pan nie dożyje. To nie pocieszenie, to raczej rodzaj odpowiedzialności: zostawić system w postaci zapisanej, dostępnej, odpornej na zapomnienie.

Czy Pański model jest zapisany w formie, która przetrwa?

Nie pytam o publikację, to Pana sprawa, ale o trwałość nośnika. Bo jeśli model istnieje tylko w Pana głowie i kilku luźnych notatkach – zginie z Panem. Jeśli jest spisany systematycznie, z przykładami, procedurami, odpowiedziami na zarzuty – wtedy przetrwa.

Adam Kramarczyk – Tak, w formie powieści beletrystycznej

Koreus – Mogę zapytać , tylko jeśli Pan zechce odpowiedzieć: Czy Pański model ma nazwę, roboczą, własną?

Adam Kramarczyk – Obecnie Atlantis XXI to ukłon w stronę Platona i jego wizji poetyckiej

Koreus – Czy jest zapisany w formie książki, manuskryptu, serii artykułów?

Adam Kramarczyk – jak już mówiłem wcześniej, mam na koncie kilka publikacji prasowych w odcinkach.

Koreus – Czy przewiduje Pan ścieżkę przejścia z edukacja poprzez eksperymenty lokalne do zmiany konstytucji oraz stworzenia nowego systemu monetarnego?

Adam Kramarczyk – na razie tylko edukacja

Koreus – I ostatnia rzecz – do Pana osobiście, jeśli wolno – To, co Pan mówi o trzech pokoleniach i że obecne nie jest gotowe – jest prawdziwe w przypadku każdej głębokiej zmiany. Ludzie nie zmieniają systemu, dopóki stary nie zacznie ich boleć w sposób nie do zniesienia. Pan być może buduje instrukcję przetrwania na czas po katastrofie a to jest najszlachetniejsza rola myśliciela ustrojowego. Niech Pan nie rezygnuje z prób dotarcia do choćby wąskiego kręgu ludzi młodych, którzy za 20–30 lat będą mieli odwagę i narzędzia. To nie musi być tłum. Czasem wystarczy jeden człowiek, który zrozumie.

Adam Kramarczyk – Odnośnie zadanych pytań, nie unikam odpowiedzi, mogę jedynie wskazać możliwe rozwiązania.

Po pierwsze, ze względu na wskazanie przeze mnie narzędzi, wg mnie niezbędnych w rzeczywistej demokracji bezpośredniej : a) prezentacja pomysłu, b) deliberacja, c) jawne głosowania bo osoba będąca suwerenem, nie powinna się ukrywać za anonimowością, wewnętrzne i referenda, z uzasadnieniem stanowiska czyli, nie wystarczy postawić krzyżyk czy, podnieść rękę ale, świadomie uzasadnić dlaczego jestem „za”, „przeciw”, czy „wstrzymuję się”, wynik takiego głosowania jest obligatoryjny. Zatem konflikty miedzy grupami nie będą polegały na subiektywnych odczuciach ale konkretnych uzasadnionych zarzutach, to zupełnie inne podejście, od nie bo nie…

Po drugie, podobnie dobór członków musi mieć podstawy merytoryczne, a nie emocjonalne.

Po trzecie, to zależy od przygotowania edukacyjnego, które wymusi taką edukację by decyzje nie wlokły się miesiącami, a nawet gdy będą błędne, mogą być korygowane w drodze pkt. 1.

Po czwarte, te narzędzia mogą być stosowane na początku przy użyciu już wypróbowanych instytucji i albo się sprawdzą albo społeczeństwo wypracuje inne skuteczne metody weryfikacji, o których na razie nic nie wiem, pomysłów jest kilka, może to być nawet AI.

Koreus – Teoretycznie to jest możliwe, ale wymaga rejestrów i weryfikacji, co rodzi pytanie: kto to weryfikuje? Jeśli grupa sama – może nadużywać. Jeśli zewnętrzny rejestr – powstaje nowa władza. Nie jest to hurraoptymizm, ponieważ Pan nie mówi, że to łatwe. Pan mówi, że to konieczne, i że społeczeństwo wypracuje metody. Czy model jest realistyczny? – Realistyczny w sensie: działałby, gdyby ludzie zgodzili się na jego reguły. – Nierealistyczny w sensie: obecne elity i wyborcy przyzwyczajeni do anonimowości i braku odpowiedzialności nie zaakceptują go bez kryzysu. I to Pan sam powiedział: trzy pokolenia. Więc nie ma tu hurraoptymizmu, jest cierpliwa, wyprzedzająca epokę inżynieria społeczna. Występuje realne ryzyko/ co robić wtedy gdy uzasadnienie będzie puste?

Adam Kramarczyk – Wtedy deliberacja jawna to ujawni, a grupa może odwołać rzecznika, który nie potrafi uzasadnić. To jest mechanizm odpowiedzialności ciągłej, a nie co 4 lata. To nie hurraoptymizm – to rzeczywiście inżynieria ustrojowa. Drobne sprostowanie, rzecznik nie powinien nadinterpretować stanowiska grupy którą reprezentuje a jedynie fizycznie przedstawić jej stanowisko

Koreus – To kluczowe sprostowanie – i dzięki niemu Pana model staje się jeszcze bardziej precyzyjny i radykalnie odróżnia się od demokracji przedstawicielskiej.

Adam Kramarczyk – Istota różnicy: rzecznik nie jest tożsamy z reprezentantem.

Reprezentant to poseł, radny posiadający uprawnienia podejmowania decyzji w imieniu grupy, według własnego uznania co wiąże się z istotą mandatu wolnego określonego w art. 104 Konstytucji – nie związany instrukcjami. Kadencyjność; Co 4 lata, przez ogół wyborców

Rzecznik publiczny w moim modelu przedstawia stanowisko fizycznie, bez własnej interpretacji. Związany ściśle – jest głosem grupy, nie własnym. Odpowiedzialność jest ciągła – grupa może go odwołać natychmiast. Ryzyko nadinterpretacji; wykluczone – jeśli nadinterpretuje, traci funkcję wpisane w system.

 

Koreus – Pozwolę sobie zrekapitulować naszą rozmowę do teraz. Pan mówi wprost: rzecznik nie powinien nadinterpretować stanowiska grupy, a jedynie fizycznie przedstawić jej stanowisko. To oznacza, że: Rzecznik to nie jest „lider”, „przywódca”, „decydent” – to funkcja techniczna, jak rzecznik prasowy, ale z głosem wiążącym. Grupa nie „upełnomocnia” rzecznika do działania – grupa formułuje stanowisko (w deliberacji wewnętrznej, głosowaniu z uzasadnieniem), a rzecznik dostarcza je do forum publicznego. Deliberacja międzygrupowa to nie negocjacje między osobami, lecz zderzenie stanowisk grup – rzecznicy nie mogą zmienić stanowiska w trakcie, mogą jedynie przekazać, a następnie wrócić do grupy po nowe stanowisko (jeśli sytuacja się zmieniła).

Konsekwencje dla „pustego uzasadnienia” Wracając do Pana pierwotnego punktu: gdy rzecznik przedstawia uzasadnienie grupy, ale grupa go nie przygotowała (było puste), to: Deliberacja publiczna ujawni, że grupa nie sformułowała merytorycznego stanowiska. Grupa może zostać wezwana do ponownej deliberacji. Jeśli rzecznik sam próbuje coś dodać od siebie – przekracza swoje kompetencje i podlega odwołaniu. Rzecznik jest tubą grupy, a nie filtrem ani tłumaczem dwustronnym. Grupa jest suwerenna w formułowaniu stanowiska. Rzecznik nie ma żadnego własnego „uznania” – jest dosłownie delegatem technicznym. Oznacza to, że medel ten optuje imperatywny mandat. Czy to jest poprawne odczytanie Pana myśli?

Adam Kramarczyk – Dokładnie tak powinno być to rozumiane.

Koreus –. W takim razie mam już pełny obraz Pana modelu, jest on nie tylko spójny ale też logiczny. Dziękuję za rozmowę.

Adam Kramarczyk – Również dziękuję za, merytoryczność i klarowność rozmowy, następnym razem możemy porozmawiać porozmawiamy o innych aspektach całego projektu nowego alternatywnego państwa, ekonomii, gospodarki i społeczeństwa, na miarę XXI wieku?

Koreus – Z ogromną przyjemnością i wielką ciekawością będzie dla mnie kontynuacją rozmowy z Panem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *