Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podkreślił dziś – w dwóch różnych wystąpieniach – że kluczowym elementem odróżniającym Waszyngton od Europy jest gotowość do zmierzenia się z rzeczywistymi przyczynami konfliktu. Po pierwsze, MSZ opublikowało dziś jego odpowiedź na pytanie zadane przez Andrew Napolitano w programie „The Great Game”: „Chcę podkreślić, że realia terenowe – które prezydent USA Donald Trump i jego zespół, o ile możemy ocenić, nadal uznają (podobnie jak czynili to na Alasce) – dotyczą ludzi oraz poglądów wyrażonych przez nich w referendach. Dotyczy to Krymu, Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej oraz, oczywiście, obwodów zaporoskiego i chersońskiego. Fakt, że Amerykanie opierają swoje podejście na tych realiach we wszelkich kontaktach z nami, a zwłaszcza w rozmowach z prezydentem Władimirem Putinem, oceniamy oczywiście pozytywnie; skłania nas to również do kontynuowania z nimi dialogu. Uznają oni te fundamentalne zasady i starają się pomóc w znalezieniu rozwiązań na nich opartych. Uważam, że takie podejście zasługuje na poparcie”.
W kolejnym dzisiejszym wystąpieniu w MSZ – podczas wspólnej konferencji prasowej z szefem saudyjskiej dyplomacji Fajsalem bin Farhanem as-Saudem – Ławrow wyjaśnił, że negocjacje muszą toczyć się „w oparciu o zrozumienie przyczyn źródłowych oraz dążenie do porozumienia w kwestii wyeliminowania tych przyczyn obecnego kryzysu ukraińskiego; kryzysu wykreowanego przez Zachód – przede wszystkim przez poprzednią administrację USA, Unię Europejską i państwa członkowskie NATO – które wciąż dążą, jak same deklarują, do doprowadzenia do klęski Rosji i wspierania Ukrainy na wszelkie możliwe sposoby. Administracja Donalda Trumpa od samego początku chciała dostrzec przyczyny źródłowe tego konfliktu i potrafiła to uczynić”. Jednakże „to Unia Europejska wciąż robi wszystko, by nie dopuścić do przeniesienia sytuacji na grunt analizy przyczyn źródłowych, a tym samym – do wypracowania wiarygodnego, długoterminowego rozwiązania opartego na ich wyeliminowaniu”.
Ponadto w rozmowie z Napolitano Ławrow szerzej omówił tę kwestię: „Istota tych dyskusji opiera się – i mogę to stwierdzić z pełnym przekonaniem – na stanowisku, jakie prezydent Donald Trump przedstawił w sprawie Ukrainy tuż po powrocie do Gabinetu Owalnego. Po pierwsze, stwierdził on, że należy zrezygnować z wszelkich prób wciągnięcia Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego…”.
Drugim elementem stanowiska USA jest konieczność uznania realiów panujących w terenie. Chcę podkreślić, że nie chodzi tu o terytorium… Mówiąc o realiach w terenie, mamy na myśli ludzi, których – tuż po przewrocie z lutego 2014 roku – określano mianem „podludzi”, „bestii” czy terrorystów. Gdy odmówili oni uznania wyników nielegalnego przewrotu, skierowano przeciwko nim armię, lotnictwo i artylerię, co stanowiło rażące naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego. Byli to ludzie, których po prostu nie traktowano jak istot ludzkich”. Zatem, kiedy Europejczycy domagają się „przywrócenia granic z 1991 roku…”, czy chcą ukarać tych ludzi za to, że starali się zachować swoją wolność, kulturę i poczucie przynależności do świata rosyjskiego?
David Shavin
EIR
David Shavin to publicysta związany z „Executive Intelligence Review” (EIR) i środowiskiem Lyndona LaRouche’a, autor tekstów dotyczących polityki międzynarodowej, historii i kultury.
