Jaka będzie następna broń? Rozwój adaptacyjnego ekosystemu wojskowego

Każda generacja działań wojennych produkuje broń, która ją definiuje, ale historia pokazuje, że sama broń rzadko decyduje o zwycięstwie. Decydująca przewaga należy do społeczeństw zdolnych do tworzenia organizacji, gałęzi przemysłu i wiedzy fachowej niezbędnej do przekształcenia nowych technologii w trwałą potęgę militarną.

Nowe pole bitwy


Łuk długi zmienił średniowieczną sztukę wojenną, muszkiet zrewolucjonizował walkę piechoty, czołg zrewolucjonizował manewry, a broń jądrowa zmieniła strategiczną równowagę świata. Dziś wielu uważa, że kolejną decydującą bronią będą autonomiczne drony, sztuczna inteligencja lub jakiś przyszły system robotyki. Głębsza transformacja może jednak mieć charakter bardziej fundamentalny: zdolność narodów do budowania adaptacyjnych ekosystemów wojskowych, zdolnych do ciągłego tworzenia, wdrażania i ulepszania tych technologii. (patrz raport CSIS)

Wojna na Ukrainie stała się najważniejszym laboratorium wojskowym ery nowożytnej. To konflikt, w którym broń XX wieku nadal jest w pełni obecna: artyleria, broń pancerna, pociski rakietowe, samoloty i formacje piechoty. Jednak elementy te są skuteczne tylko wtedy, gdy mogą działać w środowisku pola bitwy przekształconym przez drony, walkę elektroniczną, łączność satelitarną i szybką adaptację technologiczną. Najbardziej widocznym symbolem tej transformacji jest dron. Małe systemy bezzałogowe zmieniły rozpoznanie, celowanie, logistykę i operacje taktyczne. Uczyniły one fragmenty pola bitwy bardziej przejrzystymi i zmusiły dowódców do ponownego rozważenia, jak siły manewrują, ukrywają się i przetrwają. Jednak skupianie się wyłącznie na dronach grozi niezrozumieniem głębszej rewolucji. Dron nie jest bronią; bronią jest system go otaczający.
Niezależnie od tego, czy chodzi o Rosję, Stany Zjednoczone, Chiny, członków NATO, czy inne państwa poszukujące nowoczesnych zdolności wojskowych, główne wyzwanie jest takie samo: stworzenie instytucji zdolnych do ciągłego uczenia się i rozwoju technologicznego.

Nowoczesna platforma bezzałogowa opiera się na sieciach komunikacyjnych, gromadzeniu informacji wywiadowczych, oprogramowaniu, ochronie przed bronią elektroniczną, zdolnościach produkcyjnych, wyszkolonych operatorach, systemach konserwacji i możliwości szybkiej modyfikacji projektów w oparciu o doświadczenia z pola walki. Prawdziwym potencjałem nie jest sam samolot, ale cały cykl, który pozwala organizacji wojskowej obserwować, adaptować, produkować i ulepszać. To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ każda poważna transformacja wojskowa w historii była napędzana nie tylko przez innowację, ale przez integrację. Czołg nie zrewolucjonizował sztuki wojennej tylko dlatego, że istniały pojazdy opancerzone. Zmienił ją, gdy armie rozwinęły doktrynę, komunikację, logistykę i struktury dowodzenia zdolne do wykorzystania mobilności pojazdów opancerzonych.

Ta sama zasada ma obecnie zastosowanie do systemów autonomicznych i sztucznej inteligencji. Niedawne rosyjskie dyskusje wojskowe odzwierciedlają te same dążenia do integracji, a propozycje kładą nacisk na rozmieszczenie systemów bezzałogowych obok tradycyjnych platform bojowych, w tym koncepcje obejmujące możliwości dronów zintegrowane z formacjami pancernymi. Według Dmitrija Kuziakina, w momencie załamania się linii kontaktu, gdy tradycyjne drony przestaną być bronią ostateczną, potrzebne są systemy dronów bliskiego kontaktu, które ilustrują rosnącą świadomość, że przyszłe działania wojenne będą opierać się na łączeniu istniejących systemów z możliwościami autonomicznymi, a nie na zastępowaniu jednych drugimi. Jak obecnie obserwujemy, ostatnie dyskusje wojskowe coraz bardziej koncentrują się na tym wyzwaniu. Rosyjska perspektywa wojskowa, analizująca nowo powstające systemy, podkreślała, że zmiany technologiczne wymagają odpowiednich zmian w organizacji, szkoleniu i operacyjnym wykorzystaniu. Znaczenie tego argumentu wykracza poza granice jednego kraju, ponieważ uznaje on fundamentalną prawdę: posiadanie zaawansowanej technologii nie jest tym samym, co posiadanie zdolności do jej efektywnego wykorzystania.

Ten wniosek jest coraz częściej odzwierciedlany w środowiskach zajmujących się analizą obronności. Rand Corporation zbadał sztuczną inteligencję i autonomię jako potencjalnie przełomowe technologie wojskowe, ponieważ ich znaczenie wykracza poza pojedyncze systemy uzbrojenia. Sztuczna inteligencja zmienia sam cykl decyzyjny w wojsku, transformując sposób gromadzenia, analizowania i wykorzystywania informacji. Podobnie, badania Royal United Services Institute, analizujące doświadczenia z Ukrainy, podkreśliły rosnące znaczenie walki elektronicznej, odporności systemów łączności, sieci wywiadowczych oraz integracji tradycyjnych zdolności wojskowych z nowymi technologiami. Łącznie te perspektywy prowadzą do tego samego wniosku: przyszłe działania wojenne nie będą definiowane przez jedną rewolucyjną broń. Będą definiowane przez zdolność do połączenia wielu możliwości w spójny i adaptacyjny system.

Nowy Arsenał

Przemysłowe podstawy sztuki wojennej również ulegają transformacji. Podczas wielkich konfliktów XX wieku siłę militarną mierzono za pomocą fabryk, stoczni, produkcji stali, zapasów paliwa i zdolności do wytwarzania ogromnych ilości broni konwencjonalnej. Zdolności te pozostają kluczowe, ale współczesny przemysł obronny coraz bardziej rozszerza się na obszary niegdyś uważane za odrębne od siły militarnej. Produkcja półprzewodników, inżynieria oprogramowania, badania nad sztuczną inteligencją, robotyka, zaawansowana produkcja i infrastruktura komunikacyjna stają się centralnymi elementami potencjału obronnego kraju. Współczesne pole bitwy jest coraz bardziej powiązane z laboratoriami badawczymi, firmami technologicznymi i sieciami przemysłowymi. Nie oznacza to jednak, że tradycyjna broń stała się nieistotna. Artyleria, samoloty, pojazdy opancerzone i systemy morskie pozostają kluczowe. Jednak tempo zmian technologicznych oznacza, że przewaga militarna będzie coraz bardziej zależeć od tego, jak szybko te systemy będą mogły ewoluować po wejściu do służby.

Model zaopatrzenia XX wieku często opierał się na harmonogramach mierzonych w dekadach. Nowo powstający model coraz częściej opiera się na harmonogramach mierzonych w miesiącach, a nawet tygodniach. Lekcja z pola bitwy może stać się ulepszeniem oprogramowania. Luka taktyczna może prowadzić do powstania nowego środka zaradczego. Ograniczenia projektowe mogą prowadzić do zmiany metody produkcji. Strategiczna konkurencja przesuwa się zatem z prostej produkcji broni na produkcję adaptacji. Wymaga to nowego rozumienia personelu wojskowego. Siły zbrojne przyszłości nadal będą potrzebować żołnierzy, dowódców i tradycyjnych specjalistów bojowych, ale będą oni coraz częściej współpracować z inżynierami, programistami, technikami robotyki, analitykami wywiadu, specjalistami od walki elektronicznej i ekspertami ds. produkcji. Pojawienie się tej nowych specjalistów w wojsku już teraz tworzy nowe modele służby, które zacierają tradycyjną granicę między wiedzą cywilną a zdolnościami obronnymi. Programy takie jak Korpus Innowacji Wykonawczych Armii Stanów Zjednoczonych i inicjatywy rezerwy innowacji Marynarki Wojennej mają na celu sprowadzenie wysoko wykwalifikowanych specjalistów ds. technologii z sektora prywatnego do służby wojskowej, umożliwiając im jednocześnie utrzymanie kariery cywilnej, tworząc elastyczny zasób wiedzy specjalistycznej w takich dziedzinach jak sztuczna inteligencja, robotyka, systemy autonomiczne i zaawansowane oprogramowanie. Profesjonalista wojskowy przyszłości będzie potrzebował czegoś więcej niż tylko biegłości w posługiwaniu się konkretną platformą. Coraz częściej skuteczność będzie zależeć od umiejętności działania w sieci ludzi i maszyn, która stale się zmienia.

Pojęcie siły militarnej się rozszerza. Pole bitwy nie jest już tylko miejscem, gdzie walczą żołnierze. Istnieje również w laboratoriach, fabrykach, centrach danych, sieciach komunikacyjnych i środowiskach szkoleniowych, gdzie rozwijane są przyszłe zdolności. Najsilniejsze gałęzie przemysłu obronnego nie będą zatem jedynie produkować broni. Będą tworzyć systemy uczenia się. Będą organizacjami zdolnymi do pozyskiwania informacji z pola bitwy, przekształcania ich w wiedzę, a następnie w udoskonalone zdolności szybciej, niż przeciwnik będzie w stanie zareagować. W przypadku Rosji należy wdrożyć ideę stworzenia sił technicznych, motywowanych do ochotniczej służby. W ten sposób wyobrażam sobie, że wysoko wykwalifikowani pracownicy szkoleni w zakresie aspektów zmodernizowanej sztuki wojennej będą częścią inicjatywy wojskowo-prywatnej, która zapewni najbardziej wykwalifikowanym operatorom służącym w różnych dziedzinach obsługę lub rozwijanie tych nowych synergii, stając się następnie częścią szerszego kompleksu, który będzie stale ewoluował i powszechnie motywował do służby.

Nowa przewaga

Historia wojny to historia adaptacji. Największe transformacje militarne nastąpiły, gdy społeczeństwa reorganizowały się w obliczu nowych realiów. Potęga morska zmieniła się, gdy państwa budowały floty przemysłowe i globalne sieci logistyczne. Siła powietrzna zmieniła się, gdy państwa rozwinęły przemysł lotniczy, systemy szkolenia pilotów i zintegrowane struktury dowodzenia. Strategia nuklearna zmieniła się, gdy państwa stworzyły zupełnie nowe instytucje naukowe i przemysłowe.

Nadchodząca era podąża tym samym schematem. Przyszła przewaga nie będzie należeć wyłącznie do tych, którzy posiadają najnowocześniejszą broń. Będzie należeć do tych, którzy potrafią stworzyć wokół niej najsilniejszy, adaptacyjny ekosystem. Ma to implikacje dla każdej głównej potęgi obronnej. Niezależnie od tego, czy chodzi o Rosję, Stany Zjednoczone, Chiny, członków NATO, czy inne państwa poszukujące nowoczesnych zdolności wojskowych, główne wyzwanie jest takie samo: tworzenie instytucji zdolnych do ciągłego uczenia się i rozwoju technologicznego.

Przyszłe partnerstwa obronne mogą coraz bardziej przypominać sieci technologiczne. Różne państwa mogą wnosić różne mocne strony, moce produkcyjne, badania naukowe, rozwój oprogramowania, zasoby przemysłowe, logistykę lub specjalistyczną wiedzę. Skuteczność systemu zbiorowego może stać się ważniejsza niż możliwości pojedynczego uczestnika. Pytanie: „Jaka będzie następna broń?” Dlatego ma nieoczekiwaną odpowiedź. Może to nie być dron, robot ani system sztucznej inteligencji. Może to być zdolność społeczeństwa do wielokrotnego tworzenia kolejnej broni po tym, jak obecna stanie się przestarzała.

Konkurencja definiująca XXI wiek nie będzie rozgrywać się tylko między armiami. Będzie to rywalizacja między systemami innowacji, adaptacji i odporności. Zwycięstwo zawsze należało do tych, którzy potrafią zmieniać charakter pola bitwy szybciej, niż ich przeciwnicy potrafią się dostosować. W nadchodzącej erze wojny sama adaptacja może stać się ostateczną bronią strategiczną.

Phil Butler

Autor jest socjologiem polityki i analitykiem, politologiem i ekspertem ds. Europy Wschodniej oraz autorem najnowszego bestsellera „Putin’s Pretorians” i innych książek.

NEO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *