Ambasador Izraela przy ONZ, Danny Danon, 31 lipca zaatakował rząd Hiszpanii Pedro Sáncheza za sposób, w jaki radzi sobie z kryzysem migracyjnym, donosi „Times of Israel”. Izrael jest wściekły na Hiszpanię za uznanie państwa palestyńskiego, potępienie ludobójstwa Izraela w Strefie Gazy i odmowę wykorzystania jego przestrzeni powietrznej do izraelsko-amerykańskich ataków na Iran.
„Hiszpania, która nigdy nie przegapi okazji, by pouczać Izrael, ogłosiła stan wyjątkowy w Ceucie w związku z kryzysem związanym z jej polityką imigracyjną” – napisał Danon na X. „Zanim zacznie nas pouczać, może powinna wyjaśnić światu, dlaczego nadal utrzymuje enklawy kolonialne w Afryce”.
Minister transportu Hiszpanii, Óscar Puente Santiago, napisał w odpowiedzi: „Cóż, sytuacja zaczyna się wyjaśniać”, powtarzając powszechne komentarze hiszpańskich analityków, że Maroko celowo zachęcało do masowej fali migrantów, przy pełnym poparciu Stanów Zjednoczonych i Izraela. Na przykład, polityk i komentatorka, Carolina Alonso, napisała na X, że fala imigrantów była „skoordynowanym atakiem Maroka, Stanów Zjednoczonych i Izraela, we współpracy z europejską i hiszpańską skrajną prawicą… z zamiarem aneksji Ceuty i Melilli przez [Maroko]”.
Napięcia między Izraelem a Hiszpanią były na tyle wysokie, że ambasador Izraela w Hiszpanii, Dana Erlich, postanowiła publicznie zdystansować się od wypowiedzi Danona. „Komentarz ambasadora Izraela przy ONZ w tej sprawie nie reprezentuje stanowiska Państwa Izrael” – napisał Erlich na X.
Dennis Small
1 sierpnia 2026 r.
EIR
