9 września Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił w oddzielnych komunikatach, że zaatakował dwa niszczyciele rakietowe Marynarki Wojennej USA „potężnymi pociskami balistycznymi” oraz uderzył w amerykańską bazę lotniczą w Jordanii.

IRGC zidentyfikował te jednostki jako niszczyciele DDG-119 (USS Delbert D. Black) oraz DDG-53 (USS John Paul Jones), wskazując, że są one wyposażone w pociski manewrujące oraz zintegrowane systemy uzbrojenia morskiego Aegis.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) przedstawiło odmienny przebieg starcia na morzu. Poinformowało, że w ciągu dwóch poprzednich dni IRGC dwukrotnie próbował zaatakować okręt wojenny USA pociskami balistycznymi, jednak jednostka uniknęła trafień i kontynuowała patrolowanie wód regionu, a żaden z amerykańskich żołnierzy nie ucierpiał.
Siły Powietrzno-Kosmiczne IRGC przeprowadziły również oddzielny atak rakietowy na bazę lotniczą Al-Azraq w Jordanii, „zadając poważne straty siłom wroga” – jak podał Korpus. Dodano, że w ataku wykorzystano pociski balistyczne zarówno na paliwo stałe, jak i ciekłe.
Według IRGC celem ostrzału były hangary serwisowe i remontowe, obiekty przygotowania statków powietrznych oraz schrony mieszczące myśliwce F-35, F-16 i F-15 stacjonujące w bazie.
Jordańska państwowa agencja informacyjna, powołując się na siły zbrojne kraju, podała, że jordańska obrona powietrzna zniszczyła 18 z 20 pocisków balistycznych wystrzelonych z terytorium Iranu. Poinformowano, że dwa pociski spadły na niezamieszkane tereny i nie odnotowano żadnych ofiar.
W późniejszym, oddzielnym oświadczeniu IRGC stwierdził: „Heroiczna marynarka wojenna IRGC, w odpowiedzi na agresję i wrogie działania terrorystycznych sił zbrojnych USA – polegające na ataku na pięć irańskich tankowców w Zatoce Perskiej – wzięła na cel dwa amerykańskie okręty oraz osiem tankowców w tym rejonie, zadając im poważne uszkodzenia”.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował również, że za cel wzięto dziesięć innych jednostek, które – przy „prowokacji i wsparciu” ze strony Stanów Zjednoczonych – próbowały przepłynąć przez zakazany i niebezpieczny obszar cieśniny Ormuz.
„Cieśnina Ormuz pozostaje pod ścisłym nadzorem i kontrolą zdolnych oraz dzielnych sił morskich IRGC” – stwierdzono w komunikacie.
Z kolei dowództwo CENTCOM poinformowało, że 8 września zniszczyło pięć irańskich tankowców przewożących ropę naftową – jednostki *Kaviz*, *Charminar*, *Horizon 1* i *Riesco* w Zatoce Omańskiej oraz *Derya* w pobliżu wyspy Kharg (działanie to nastąpiło po niedawnym ataku na okręt wojenny). Poinformowano, że siły amerykańskie nakazały załogom opuszczenie jednostek, zanim tankowce zostały trafione i unieruchomione, a także że Iran wykorzystywał te statki w ramach wartej miliardy dolarów „sieci cienia”, finansującej IRGC oraz jego sojuszników w regionie.
Amerykański atak na tankowce miał prawdopodobnie na celu odstraszenie Iranu. Próba ta jednak zakończyła się niepowodzeniem, o czym świadczy gwałtowna reakcja Islamskiej Republiki. Należy spodziewać się dalszej eskalacji działań z obu stron, jednak powrót do pełnoskalowej wojny pozostaje wysoce mało prawdopodobny.
Southfront
