Ministerstwo Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich ogłosiło 14 lipca rano, że dwa narodowe tankowce, Mombasa i Al Bahiyah, zostały zaatakowane przez dwa irańskie pociski manewrujące w południowym przejściu Cieśniny Ormuz, na wodach terytorialnych Omanu. Informacja ta pojawiła się w momencie kolejnej fali ataków Stanów Zjednoczonych na Republikę Islamską.

W wyniku ataku zginął jeden członek załogi Mombasy, obywatel Indii, a osiem innych osób zostało rannych, w tym cztery osoby odniosły poważne obrażenia – poinformowało ministerstwo w oświadczeniu, dodając, że wśród rannych jest sześciu obywateli Indii i dwóch obywateli Ukrainy.
Atak spowodował również szkody materialne na obu tankowcach z powodu pożarów, które wybuchły na pokładzie. Pożary zostały już opanowane.
Ministerstwo potępiło atak jako poważne naruszenie prawa międzynarodowego i stwierdziło, że ZEA zastrzega sobie pełne prawo do reakcji i podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu ochrony swojej suwerenności i bezpieczeństwa.
Wcześniej irańska półoficjalna agencja informacyjna Tasnim poinformowała, że w Cieśninie Ormuz zaatakowano kilka statków „naruszających” przepisy, nie podając jednak szczegółów.
Doniesienia o ataku na dwa tankowce pojawiły się w momencie, gdy Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) ogłosiło rozpoczęcie kolejnej rundy ataków na Iran.
„Te ataki będą nadal wiązać się z wysokimi kosztami dla sił irańskich i osłabią ich zdolność do atakowania niewinnych cywilów i statków handlowych w Cieśninie Ormuz” – poinformowało dowództwo w oświadczeniu.
Wybuchy wstrząsnęły południowym i południowo-wschodnim Iranem, a odgłosy słyszano w Bandar Abbas, na wyspie Kisz, w Konaraku, Czabaharze, Dasztiari i Larak.
Wcześniej tego dnia prezydent Donald Trump otwarcie zadeklarował, że Stany Zjednoczone zaatakują Iran mocno tej nocy i następnego dnia.
„Zamierzamy uderzyć w nich bardzo mocno dziś wieczorem i uderzymy ich mocno jutro – i nic, cholera, nie mogą z tym zrobić” – powiedział w wywiadzie dla konserwatywnego prezentera talk-show Hugh Hewitta. „Oni nie mają nic. Nie mają nic do roboty poza tym, że są gadatliwi”.
Trump zbagatelizował znaczenie memorandum o porozumieniu, które podpisał w zeszłym miesiącu z Iranem, definitywnie kończącego wojnę między tymi dwoma krajami, twierdząc, że to tylko „test”, który niewiele znaczy, ponieważ Stany Zjednoczone mają do czynienia z niehonorowymi „łajdakami”, którzy nie przestrzegają jego postanowień.
Są już doniesienia o irańskich atakach odwetowych na bazy amerykańskie w Zatoce Perskiej, choć wciąż nie ma szczegółów ani oficjalnych zapowiedzi.
To już trzecia noc z rzędu, kiedy Stany Zjednoczone i Iran wymieniają się atakami. Eskalacja może wkrótce doprowadzić do zerwania porozumienia. Trump już przywrócił blokadę Republiki Islamskiej, a jego ostatnie wypowiedzi wskazują, że nie uważa już tego porozumienia za obowiązujące.
AF Poray
