Debazyfikacja… Wymyślne określenie na wyrzucenie USA z Bliskiego Wschodu

Na początku kwietnia Teheran, za pośrednictwem Pakistanu, przekazał Waszyngtonowi sformalizowane żądanie wycofania amerykańskich sił bojowych z baz wojskowych w całym regionie. Stanowiło ono część pakietu, który obejmował zniesienie wszystkich sankcji i rezolucji ONZ, uwolnienie irańskich aktywów przechowywanych za granicą, reparacje oraz prawo Iranu do wzbogacania uranu.

Zamiast czekać na zgodę USA, Iran w ciągu ostatnich dwóch tygodni przeprowadził ukierunkowane ataki na kluczowe bazy amerykańskie w Kuwejcie, Bahrajnie, Arabii Saudyjskiej, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Doprowadziło to de facto do ewakuacji sił i sprzętu USA z większości tych baz. Dowództwo Piątej Floty Marynarki Wojennej USA w Bahrajnie jest w ruinie; Centrum Połączonych Operacji Powietrznych (CAOC) w Al Udeid w Katarze zostało zamknięte i przeniesione do bazy sił powietrznych Shaw w Karolinie Południowej. Iran kontynuuje ostrzał baz w Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze, aby upewnić się, że żaden amerykański samolot czy wyrzutnia rakiet nie pozostanie tam sprawne.

Oprócz baz w krajach Zatoki Perskiej, Iran zbombardował również bazę lotniczą Muwaffaq Salti i bazę lotniczą Prince Hassan w Jordanii. Z ziarnistych zdjęć satelitarnych wynika, że ​​Stany Zjednoczone usunęły wszystkie samoloty z pasów na otwartym powietrzu w bazie lotniczej Muwaffaq al-Salti, obawiając się, że zostaną zniszczone przez irańskie pociski.

Stany Zjednoczone przeniosły również wart 250 milionów dolarów myśliwiec MQ-4C Triton. Na początku maja 2026 roku Stany Zjednoczone wysłały drona MQ-4C Triton do Jordanii:

Drugi dron MQ-4C Triton Marynarki Wojennej USA (nr rej. 169804) wystartował wczoraj z bazy lotniczej Sigonella i przemieścił się do bazy lotniczej Al Hussein w Jordanii, co jeszcze bardziej ograniczyło obecność rozpoznania i monitoringu wysokościowego Marynarki Wojennej USA na Sycylii. Samolotem biorącym udział w operacji jest Triton, który przybył w ostatnich tygodniach, aby zastąpić drona utraconego w rejonie Zatoki Perskiej podczas operacji związanych z kryzysem regionalnym. . . .

MQ-4C Triton to jeden z najważniejszych systemów wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych Marynarki Wojennej USA, zaprojektowany do długotrwałego monitorowania obszarów morskich na rozległych obszarach operacyjnych. Z platforma Sigonella regularnie wspierała misje obserwacyjne na Morzu Śródziemnym, Morzu Czarnym, w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie.

Przeniesienie obu ocalałych Tritonów do Jordanii sugeruje wyraźną zmianę priorytetów operacyjnych. Dzięki operowaniu z bazy Al Hussein drony zyskują krótszy czas lotu w kierunku obszarów operacyjnych Morza Czerwonego, Półwyspu Arabskiego, Iraku i Iranu, co pozwala na dłuższe pozostawanie na stanowisku i szybsze reagowanie na potrzeby ISR w okresie utrzymującej się niestabilności regionalnej.

Po masowych atakach rakietowych Iranu w dniach 11 i 12 lipca na dwie jordańskie bazy lotnicze, w których stacjonują amerykańskie samoloty bojowe, w tym MQ-4C Triton, Stany Zjednoczone wycofały się z planów utrzymania Tritona w Jordanii. Defense Security Asia poinformowało w poniedziałek, 14 lipca 2026 r., że:

Pentagon wycofuje drona Triton o wartości 240 mln dolarów z Jordanii do Włoch po tym, jak niszczycielskie irańskie ataki rakietowe zagroziły strategicznym lotniskom… Według regionalnych planistów wojskowych, strategiczne przeniesienie wielomilionowej platformy nadzoru morskiego z wysuniętych węzłów w Jordanii do stałych baz we Włoszech odzwierciedla pilne działania mające na celu ograniczenie ryzyka poważnych strat.

Relokacja ta następuje bezpośrednio po serii zaawansowanych ataków dalekiego zasięgu przeciwnika, które skutecznie naruszyły lokalne sieci obrony powietrznej i zaatakowały cenną infrastrukturę. Analitycy wywiadu opartego na otwartych źródłach zaobserwowali, że specjalistyczne hangary, zaprojektowane do ochrony wysokiej klasy platform bezzałogowych, zostały bezpośrednio dotknięte podczas intensywnych bombardowań.

W odpowiedzi na te narastające wektory kinetyczne, Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych zdecydowała się wycofać swoje główne zasoby wywiadowcze, obserwacyjne i rozpoznawcze do bezpieczniejszego miejsca w południowej Europie.

W ciągu pierwszych 43 dni wojny z Iranem w 2026 roku (operacja Epic Fury, rozpoczynająca się 28 lutego), Iran systematycznie atakował czujniki i warstwę komunikacyjną zintegrowanej architektury obrony powietrznej armii USA w Zatoce Perskiej. Zamiast po prostu przytłoczyć myśliwce przechwytujące masowym ostrzałem dronów i rakiet, Iran priorytetowo potraktował zniszczenie radarów i terminali SATCOM, które zapewniają funkcjonowanie całej sieci – strategię tę analitycy określają jako „zaślepianie oczu USA na Bliskim Wschodzie”.

Do końca pierwszych 43 dni Iran zaatakował co najmniej 12–19 systemów radarowych i SATCOM w siedmiu krajach, a łączne straty oszacowano na 3,15–5+ miliardów dolarów. Schemat namierzania ujawnił zaawansowaną koncepcję operacyjną:

-Priorytet pierwszego dnia: W ciągu kilku godzin zaatakowano AN/FPS-132 w Al Udeid – najcenniejszy radar w regionie, specjalnie rozmieszczony w celu zwalczania irańskich pocisków balistycznych.

-Następnie radary THAAD: Wszystkie cztery rozmieszczone AN/TPY-2 (Jordania, ZEA ×2, Arabia Saudyjska) zostały zaatakowane w ciągu 48–72 godzin, skutecznie neutralizując warstwę obrony przeciwrakietowej wyższego szczebla.

-Infrastruktura SATCOM: Węzły dowodzenia i kontroli w dowództwie 5. Floty Bahrajnu i kuwejckim Camp Arifjan zostały zniszczone, co ograniczyło możliwość koordynacji obrony w rozproszonych bazach.

-Podejście wielowarstwowe: Po usunięciu wczesnego ostrzegania i obrony wyższego szczebla Iran mógłby zniszczyć pozostałe baterie Patriot za pomocą masowych fal dronów — taki stosunek kosztów do wymiany byłby bardzo korzystny dla Iranu (Shahed-136 za ok. 20 tys.–50 tys. dolarów w porównaniu z PAC-3 MSE za ok. 4 mln dolarów).

Zniszczenie wymusiło przejęcie zadań przechwytywania i tak już wyeksploatowanych systemów Patriot, pogłębiając kryzys, w wyniku którego Stany Zjednoczone i sojusznicy z Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) spalili 86% swojego łącznego arsenału Patriot w ciągu pięciu tygodni.

Teraz, po wygaśnięciu porozumienia, Iran koncentruje się na tym, by życie na bazach, w których nadal stacjonują wojska i samoloty USA, zamieniło się w piekło. Decyzja o opuszczeniu Zatoki Perskiej nie należy już do Stanów Zjednoczonych… Iran podejmuje ją za Waszyngton.

Larry C. Johnson

Larry C. Johnson jest byłym analitykiem w amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA). Jest współwłaścicielem i prezesem BERG Associates, LLC (Business Exposure Reduction Group).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *