Czwarta Rzesza

Trzecia Rzesza, Grupa Bilderberg, Le Cercle i niepokojąca historia UE.

Ma to być sojusz międzynarodowej przyjaźni. Sojusz, który według Federalnej Agencji Edukacji Obywatelskiej promuje „współpracę i pokój”, ponieważ „współpraca gospodarcza zwiększa dobrobyt”. Jednak w jaki dokładnie sposób ten rosnący dobrobyt ma dotrzeć do ludności, pozostaje niejasne. Od lat wzrost obserwuje się przede wszystkim w obszarze ubóstwa, którym coraz większa liczba obywateli UE jest poważnie zagrożona. Na przykład, 14 października 2025 r. „Die Zeit” doniósł, że „według raportu w 2024 r. o pół miliona więcej dzieci w UE było zagrożonych ubóstwem niż pięć lat wcześniej”. O tym, że pokój jest daleki od rzeczywistości, świadczy między innymi program „ReArm Europe”, unijny program zbrojeniowy przedstawiony Parlamentowi Europejskiemu w marcu 2025 r., którego celem jest mobilizacja prawie biliona euro na „gotowość wojenną” państw członkowskich UE. Nie wspominając o jawnie totalitarnych tendencjach, takich jak Europejska Tarcza Demokracji, która pod pretekstem „przeciwdziałania hybrydowym zagrożeniom dla europejskich demokracji i procesów wyborczych” ma na celu położyć kres zarówno wolności słowa, jak i wolnemu internetowi, czy też Europejska Ustawa o Wolności Mediów (EMFA), która zwiastuje koniec wolnej prasy.

Nie. UE nie jest sojuszem międzynarodowej przyjaźni. Nie zapewnia rosnącego dobrobytu ani bezpiecznego pokoju. A fakt, że pluralizm, partycypacja i wolna prasa są ewidentnie solą w oku biurokratycznego potwora w Brukseli, jest teraz otwarcie komunikowany przez jego popleczników z cenzurującego kompleksu medialnego. To, co von der Leyen i jej podobni nazywają demokracją, nie ma absolutnie nic wspólnego z demokracją. UE to faszystowskie państwo blokady.

Nic dziwnego. W końcu Unia Europejska nie powstała z organicznie rozwiniętego ruchu oddolnego wywodzącego się z narodów europejskich, lecz z inicjatywy zupełnie innych środowisk. Świadczą o tym na przykład dokumenty historyczne, takie jak „Red House Report” – rzeczywisty tytuł: EW-Pa 128 – raport amerykańskiego wywiadu wojskowego, sporządzony 10 sierpnia 1944 roku w Strasburgu, gdzie tajny agent francuskiego Deuxième Bureau obserwował spotkanie w hotelu Maison Rouge.

Zgodnie z protokołem w tajnej konferencji uczestniczyli m.in.: „minister obrony” Niemiec, oficjalnie Adolf Hitler od 4 lutego 1938 roku, choć jego nazwisko nie jest wymienione; SS-Obergruppenführer Scheid, który kierował również firmą Hermandorff & Schönburg; dr Kaspar z Krupp; dr Tolle z Rochling; dr Sinderen z Messerschmitta; doktorzy Kopp, Vier i Beerwanger z Rheinmetall; doktorzy Ellenmayer i Kardos z Volkswagena; oraz przedstawiciele Zeissa, Leiki i I.G. Farben. Farben – konglomerat przemysłowy, do którego należały m.in. Agfa, BASF, Bayer i Hoechst, który według ekonomisty Alfreda Sohn-Rethela umożliwił powstanie państwa nazistowskiego i był notowany na giełdzie do 2012 roku – a także przedstawiciele NSDAP dr Meyer i dr Strossner.

Ta znakomita grupa wpływowych narodowych socjalistów zebrała się, ponieważ już w sierpniu 1944 roku było jasne, że Niemcy przegrają II wojnę światową. W związku z tym uczestnicy byli głęboko zaniepokojeni przetrwaniem Trzeciej Rzeszy. Nic więc dziwnego, że tajne spotkanie w Maison Rouge koncentrowało się głównie na omówieniu sposobów radzenia sobie z nieuchronną klęską. Ani naziści, ani przemysłowcy czerpiący zyski z faszyzmu nie chcieli się poddać. Wręcz przeciwnie. Jeśli „Tysiącletniej Rzeszy” nie udało się osiągnąć militarnie, cel należało osiągnąć innymi środkami. W związku z tym SS-Obergruppenführer Scheid oświadczył:

„Odtąd niemiecki przemysł musi uznać, że wojny nie da się wygrać i że musi podjąć kroki w celu przygotowania się do kampanii powojennej”. Według Scheida kluczowe było „nawiązanie kontaktów i sojuszy z firmami zagranicznymi. Należy to jednak robić indywidualnie i bez wzbudzania podejrzeń”.

… Artykuł w „The Independent” z 7 września 1996 r. zatytułowany „Spisek Czwartej Rzeszy ujawniony” opisuje, jak miały wyglądać te kroki i sojusze:

„Ich plan polegał na przemycaniu złota, patentów i dzieł sztuki z Niemiec wraz z czołowymi przemysłowcami (…). W międzyczasie partia nazistowska miała odrodzić się w Niemczech jako ruch podziemny. Pan Steinberg (przyp. red.: Elan Steinberg, ówczesny szef Światowego Kongresu Żydów) uwierzytelnił raport (przyp. red.: Raport Czerwonego Domu) i powiązał go z innymi dokumentami dowodzącymi, że Niemiecki Bank Rzeszy był zaangażowany w spisek. Według tajnego telegramu Departamentu Stanu USA z 4 grudnia 1945 r., Bank Rzeszy utrzymywał depozyt złota w Szwajcarskim Banku Narodowym przez całą wojnę”. Do 1945 r. zgromadził sztabki złota o wartości 123 milionów dolarów, przeznaczone na operację ODESSA.

ODESSA to skrót od „Organization of Former SS Members” (Organizacja Byłych Członków SS), grupy, której działalność została opisana w powieści Fredericka Forsytha z 1972 roku „The Odessa File” (Akta Odessy). Fabuła książki nawiązuje do „Red House Report”. Inną opartą na faktach publikację na ten temat opublikował Adam Lebor, brytyjski dziennikarz, którego książki o Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS), „Hitler’s Secret Bankers” i „The Last Days of Budapest” są szczególnie polecane do uzupełniania luk historycznych, między innymi ze względu na ich rekomendacje w „New York Timesie”. 9 maja 2009 roku Lebor opublikował artykuł w „Daily Mail” zatytułowany: „The Secret Report That Shows the Nazis Planned a Fourth Reich – In the EU” (Tajny raport pokazujący, że naziści planowali Czwartą Rzeszę – w UE). Wyjaśnia w nim:

„Gdy większość przemysłowców opuściła spotkanie, kilku wybranych zostało wezwanych na kolejne, mniejsze zgromadzenie, któremu przewodniczył dr Bosse z Ministerstwa Uzbrojenia. Były sekrety, którymi należało się podzielić z elitą elit. Bosse wyjaśnił, że chociaż partia nazistowska poinformowała przemysłowców o przegranej wojnie, opór przeciwko aliantom będzie kontynuowany, dopóki nie zostanie zagwarantowana jedność Niemiec. Następnie nakreślił tajną, trzyetapową strategię Czwartej Rzeszy. W pierwszym etapie przemysłowcy mieli „przygotować się do finansowania partii nazistowskiej, która byłaby zmuszona zejść do podziemia jako Maquis”, używając terminu określającego francuski ruch oporu. W drugim etapie rząd miał zapewnić niemieckim przemysłowcom duże sumy pieniędzy na utworzenie „bezpiecznego powojennego fundamentu za granicą”, podczas gdy „istniejące rezerwy finansowe partii muszą zostać udostępnione, aby po klęsce można było stworzyć silną Rzeszę Niemiecką”. W trzecim etapie niemieckie firmy miały wykorzystywać firmy-słupy, mające służyć jako przykrywka dla badań wojskowych i szpiegostwa, aby zbudować „uśpioną” sieć agentów za granicą, dopóki naziści nie powrócili do władzy.

Powojenne wydarzenia wskazują, że plan ten rzeczywiście został wdrożony. Otto Ohlendorf, dowódca Einsatzgruppe D, który został później powieszony w procesach norymberskich, został mianowany na stanowisko w Ministerstwie Gospodarki Rzeszy już zimą 1943 roku, aby zapewnić utrzymanie paneuropejskiej potęgi gospodarczej nazistów po II wojnie światowej. Ohlendorf, będący pod wrażeniem teorii ekonomicznych Ludwiga Erharda, był bliskim powiernikiem Heinricha Himmlera. Na tym stanowisku Ohlendorf bronił Ludwiga Erharda, ponieważ jego nazwisko było wielokrotnie łączone z grupami oporu. Ohlendorf podzielał obawy Erharda, że ​​hiperinflacja może ogarnąć Niemcy po zakończeniu wojny – grożąc zniszczeniem nie tylko gospodarki kraju, ale także ukrytych aktywów nazistów. Zarówno Erhard, jak i Ohlendorf byli przekonani, że stabilna waluta, którą jednak musiało wprowadzić jedno ze zwycięskich mocarstw, ma ogromne znaczenie. I właśnie to wydarzyło się 20 czerwca 1948 roku, kiedy marka niemiecka została wprowadzona w miejsce marki niemieckiej w trzech zachodnich strefach okupacyjnych.

Wojna była dochodowym interesem dla niemieckich konglomeratów przemysłowych. Niezrażone sześcioma latami rzezi, masowymi bombardowaniami aliantów i reparacjami wojennymi, wartość przemysłowych aktywów kapitałowych w 1948 roku przekroczyła już wartość z 1936 roku. „Erhard rozważał, jak niemiecki przemysł mógłby rozszerzyć swoje wpływy na zdewastowanym kontynencie europejskim. Odpowiedzią był ponadnarodowość – dobrowolne zrzeczenie się suwerenności narodowej na rzecz instytucji międzynarodowej” – mówi Adam Lebor.

Aby jednak ta ponadnarodowa struktura mogła się zakorzenić, nazistowscy przemysłowcy musieli zostać ułaskawieni. I właśnie to uczynił John McCloy, Wysoki Komisarz USA, a tym samym najwyższy przedstawiciel aliantów na terytorium nowo powstałej Republiki Federalnej Niemiec, wbrew wszelkiemu sprzeciwowi własnego kraju podczas procesów norymberskich. 31 stycznia 1951 roku ogłosił decyzje w sprawie wniosków o ułaskawienie i złagodzenie wyroków więzienia – z czego skorzystało łącznie 89 skazanych zbrodniarzy wojennych. Wśród nich byli Friedrich Flick, Alfried Krupp von Bohlen und Halbach i Fritz ter Meer, który w latach 1925–1945 był członkiem zarządu I.G. Farben. Niejasne pozostaje, co skłoniło Johna McCloya do udzielenia mu łagodnego traktowania – jednak fakt, że sam był prawnikiem, politykiem i bankierem, prezesem Banku Światowego w latach 1947–1949 oraz prezesem należącego do Rockefellera Chase Manhattan Bank w latach 1953–1960, wskazuje, jakie interesy McCloy rzeczywiście reprezentował w Norymberdze. Z pewnością nie były to interesy ofiar.

Dwóch najbardziej wpływowych nazistowskich przemysłowców, Alfried Krupp i Friedrich Flick, którego Flick Group później posiadał 40 procent udziałów w Daimler-Benz, zostało zwolnionych z więzienia po niecałych trzech latach – mimo że traktowali dziesiątki tysięcy robotników przymusowych jak bydło. Obie firmy stały się po wojnie wiodącymi gigantami przemysłowymi w Europie. To właśnie te konglomeraty przemysłowe odegrały kluczową rolę w powstaniu „zarodka Unii Europejskiej” (Christoph Driessen: Reaching for the Stars. The History of the European Union. Regensburg 2024, s. 51) – „Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali” (EWWiS), znanej również jako Montanunion, która została utworzona 18 kwietnia 1951 roku na mocy Traktatu Paryskiego. Według Nikolausa Bayera – patrz „Korzenie Unii Europejskiej”. „Wizjonerska polityka realna u zarania Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali”, Wydawnictwo Röhrig, Sankt Ingbert 2002, s. 105–109 – „w momencie powstania Europejska Wspólnota Węgla i Stali była bezprecedensową organizacją ponadnarodową, na rzecz której państwa członkowskie dobrowolnie zrzekły się części swoich suwerennych praw. W ten sposób zapoczątkowała proces integracji europejskiej”.

Do 1951 roku dwa elitarne kręgi zaangażowały się już w tworzenie organizacji ponadnarodowych. Po pierwsze, istniał kartel banków centralnych i głównych banków, w tym Hjalmara Schachta, „bankiera Hitlera” i szefa niemieckiego Reichsbanku w latach 1923–1930 i 1933–1939, Montagu Normana, prezesa Banku Anglii w latach 1920–1944, oraz Benjamina Stronga Jr., przez 14 lat prezesa Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, który od 1927 r. pracował nad utworzeniem Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS). Po wstępnych dyskusjach na początku lipca 1927 roku, komitet organizacyjny zebrał się ponownie w dniach 3 października – 13 listopada 1929 roku w Hôtel Stéphanie w Baden-Baden – obecnie Brenners Park-Hotel – aby sfinalizować regulamin, statut, umowę powierniczą oraz porozumienie w sprawie stosunków z krajem przyjmującym, zanim oficjalnie założono BIS 17 maja 1930 roku. Hjalmar Schacht był jedną z 24 czołowych postaci reżimu nazistowskiego oskarżonych w procesach norymberskich głównych zbrodniarzy wojennych. Mimo to został uniewinniony ze wszystkich zarzutów 1 października 1946 roku. 8 września 1952 roku Schacht założył prywatny bank, a następnie pracował jako doradca finansowy w Afryce Zachodniej, na Bliskim Wschodzie, w Brazylii i Indonezji, aż do swojej śmierci w Monachium w 1970 roku.

„Napad na bank to inicjatywa amatorów. Prawdziwi profesjonaliści zakłdają bank”. (Bertolt Brecht)

Drugim kręgiem, obok bankierów, dążącym do stworzenia instytucji ponadnarodowych, byli przemysłowcy współpracujący z faszystami – wielu z nich przekonało nazistów – którzy nie tylko liczyli na nagrodę za zbrodnie wojenne zamiast na wyroki skazujące, ale także na to, że najlepszy okres dla ich korporacyjnych konglomeratów wciąż jest przed nimi. Po objęciu wiodącej roli w nazistowskiej gospodarce, ich firmy objęły teraz wiodące role w Unii Europejskiej. Czy to Siemens, BMW, czy Volkswagen: wszystkie zatrudniały robotników przymusowych, produkowały amunicję i rakiety V-1 i wykorzystywały obozy koncentracyjne przy swoich fabrykach do rekrutacji coraz większej liczby robotników przymusowych – i wszystkie stały się dominującą siłą na nowo powstającym rynku europejskim.

… Historia życia Hermanna Josefa Absa jest tego symbolem. Od 1938 roku był członkiem zarządu Deutsche Bank, a od 1940 roku członkiem rady nadzorczej I.G. Farben. Po wojnie Abs spędził zaledwie trzy miesiące w więzieniu, zanim został rzecznikiem zarządu w latach 1957–1967, a następnie przewodniczącym rady nadzorczej Deutsche Bank do 1976 roku. Abs z pewnością zdawał sobie sprawę z pochodzenia ogromnych rezerw złota Deutsche Bank. Deutsche Bank odkupił znaczną ich część od Reichsbanku, który z kolei wygenerował znaczną część swoich rezerw złota ze złota przetopionego przez Degussę, złota zamordowanych Żydów. Mimo to Abs służył kanclerzowi Konradowi Adenauerowi jako doradca i „dyplomata finansowy”. Abs piastował tak wiele stanowisk w radach nadzorczych, że w 1965 roku niemiecki Bundestag uchwalił tzw. Lex Abs, mającą na celu ograniczenie liczby mandatów przypadających na jedną osobę. Z 30 mandatami w radach nadzorczych, w tym 20 jako przewodniczący, Abs był kluczową postacią niemieckiego przemysłu w latach 60. i najbardziej wpływowym bankierem w Niemczech. Po odejściu z zarządu Deutsche Bank, w 1967 roku został przewodniczącym rady nadzorczej, z którego zrezygnował w 1976 roku – pozostając jednocześnie honorowym przewodniczącym Deutsche Bank aż do śmierci w lutym 1994 roku.

„Abs był jedną z najważniejszych postaci w odbudowie Niemiec po wojnie. To przede wszystkim dzięki niemu, zgodnie z postulatami Raportu Czerwonego Domu, rzeczywiście odtworzono „silną Rzeszę Niemiecką”, stanowiącą podstawę dzisiejszej Unii Europejskiej. Absowi powierzono zadanie dystrybucji Planu Marshalla – funduszu odbudowy – do niemieckiego przemysłu. Od 1948 roku kierował więc odbudową gospodarczą Niemiec. Co istotne, Abs był również członkiem Europejskiej Ligi Współpracy Gospodarczej (ELEC), elitarnej grupy intelektualnych interesów założonej w 1946 roku”. ELEC dążyła do stworzenia wspólnego rynku, prekursora Unii Europejskiej. W jej skład wchodzili przemysłowcy i finansiści. Opracowała strategie, które dziś wydają się zadziwiająco znajome: strategie integracji monetarnej oraz wspólnych systemów transportowych, energetycznych i socjalnych. Kiedy Konrad Adenauer, pierwszy kanclerz Republiki Federalnej Niemiec, objął władzę w 1949 roku, Abs był jego najważniejszym doradcą finansowym. (Adam Lebor, 2009)

Konrad Adenauer, wraz z Franzem Josefem Straussem i premierem Francji, Antoine’em Pinayem, założył w 1952 roku elitarne zgromadzenie Le Cercle. Le Cercle jest jeszcze bardziej tajne niż Konferencja Bilderberg, która obecnie prowadzi stronę internetową, publikuje listy uczestników i komunikuje ogólny program. W przeciwieństwie do Bilderberg, która liczy prawie 150 uczestników, Cercle, częściowo finansowany przez CIA, składa się z zaledwie około 80 do 100 osób – polityków, dyplomatów, oficerów wywiadu, biznesmenów i potentatów medialnych – które spotykają się dwa razy w roku. (Zobacz WikiLeaks, „The Saudi Cables”). Wewnętrzne grono Le Cercle, tzw. Grupa Pinay, spotyka się osobno, aby koordynować swoje działania w jeszcze bardziej ekskluzywnym otoczeniu. Na czym dokładnie polegają te działania, pozostaje niejasne. Jednak artykuł w „Daily Maverick” z 24 października 2017 r., oparty na odtajnionych dokumentach z Pretorii, stwierdza, że ​​Le Cercle „wspierało apartheid w RPA z najwyższym priorytetem”.

[Tekst nagle się tu kończy, więc tłumaczenie również się urywa]. Kiedy Cercle spotkało się w Berlinie w 1997 r., „The Independent” opublikował krótki artykuł cytujący fragmenty „dokumentu planistycznego” grupy, który Brian Crozier, wieloletni członek Cercle, mający bliskie powiązania z MI6 i CIA, przedstawił na spotkaniu w 1979 r. Odnośnie celów tajnego klubu, stwierdzono w nim między innymi:

„Tajne transakcje finansowe w celu realizacji celów politycznych; międzynarodowe kampanie mające na celu zdyskredytowanie wrogich osób lub wydarzeń; utworzenie (prywatnej) służby wywiadowczej specjalizującej się w określonych perspektywach; utworzenie odpowiednio tajnych biur, z których każde będzie kierowane przez koordynatora z centrali”. Obecne plany obejmują Londyn, Waszyngton, Paryż, Monachium i Madryt.

W związku z tym Hans Langemann, ówczesny szef Bawarskiego Urzędu Ochrony Konstytucji, ogłosił w 1982 roku, że Crozier był częścią tajnej międzynarodowej grupy, która próbowała wpłynąć na wybory federalne w 1980 roku, aby kanclerzem został Franz Josef Strauss (bliski współpracownik Le Cercle). Według badań Davida Teachera, który opublikował w 1993 roku 744-stronicową książkę na ten temat, Le Cercle odegrało również kluczową rolę w upadku Żelaznej Kurtyny, wspierając Ottona von Habsburga.

W świetle tak przestępczych i dalekosiężnych działań, ścisła tajemnica jest z pewnością konieczna. Upublicznione listy uczestników, a także niektóre notatki BND opublikowane przez „SPIEGEL” 12 września 1982 roku, dotyczące rozległych powiązań Cercle i Straussa ze światowymi służbami wywiadowczymi, ilustrują, dlaczego udział w spotkaniach Cercle jest zaciekle ukrywany, zwłaszcza przez polityków. Nieprzypadkowo nawet Wikipedia wskazuje, że współzałożyciel Cercle, Antoine Pinay, uczestniczył w konferencji w Mesynie w 1955 roku, spotkaniu Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (EWWiS), które miało doprowadzić do podpisania Traktatów Rzymskich z 1957 roku, a tym samym do powstania UE. Le Cercle, ze swoimi kontaktami wywiadowczymi i dyplomatami z głębokiego państwa, niewątpliwie wywiera ogromny wpływ na rozwój sytuacji geopolitycznej – i powstanie UE.

Podobnie jak trzecia grupa w dużej mierze odpowiedzialna za powstanie bloku europejskiego: arystokracja. Obok enigmatycznego Le Cercle, z jego transatlantyckim, proeuropejskim programem ukształtowanym przez Konrada Adenauera – czyli byłego nazistę, Hermanna Josefa Absa – to przede wszystkim Grupa Bilderberg, założona przez księcia, politycznie kierowała formalnym ustanowieniem UE. Tym księciem jest Bernhard zur Lippe-Biesterfeld, lepiej znany jako książę Bernhard Niderlandów. Urodzony w 1911 roku i zmarły w 2004 roku, Bernhard pochodził z Księstwa Lippe, wysoko postawionej rodziny szlacheckiej, która wywodziła się z hrabstwa Lippe, którego początki sięgają 1413 roku. Jego wnuk, Wilhelm Aleksander, jest obecnym królem Niderlandów.

Bernhard był zagorzałym nazistą. Był członkiem partii nazistowskiej (NSDAP), kawalerii SS i Narodowosocjalistycznego Korpusu Zmotoryzowanego (NSKK), paramilitarnej organizacji podporządkowanej NSDAP. Pisał listy do Adolfa Hitlera, prosząc go o podjęcie działań przeciwko negatywnym doniesieniom prasowym na jego temat – i kłamał przez całe życie, ilekroć pytano go o tę mroczną część jego przeszłości. Krótko mówiąc: książę Bernhard był dupkiem. I to delikatnie mówiąc.

Nie powstrzymało go to jednak przed zwołaniem pierwszej Konferencji Bilderberg w 1954 roku. Radio Deutschlandfunk pisało o tym 2 czerwca 2010 roku pod tytułem „Refeudalizacja i prywatyzacja władzy”:

„Tak zwane Konferencje Bilderberg odbywają się corocznie od 1954 roku w różnych miejscach, utrzymywane w jak największej tajemnicy. Podobno spotkania mają charakter czysto prywatny, ale kiedy wpływowe osobistości ze świata biznesu i arystokracji zapraszają polityków na tajne dyskusje, nawet ci, którzy nie podzielają teorii spiskowych, są zaskoczeni. (…) Tendencje ku refeudalizacji. Oznacza to, że obok struktur oficjalnych i demokratycznych, coraz bardziej zyskują na znaczeniu struktury nieoficjalne”. A te elity, te samozwańcze elity na szczycie, coraz bardziej się izolują.

Wśród tych samozwańczych elit znajdował się Józef Retinger, urodzony w Krakowie w 1888 roku, który zmarł w Londynie w 1960 roku. Oficjalnie przypisuje mu się inicjowanie Konferencji Bilderberg. Retinger, którego rodzice zmarli przedwcześnie, korzystał z opieki hrabiego Władysława Zamoyskiego, pochodzącego z polskiej rodziny magnackiej, której korzenie sięgają XVI wieku. W wieku 18 lat Retinger udał się do Rzymu i wstąpił do jezuitów. Następnie udał się do Paryża, gdzie studiował historię literatury na Sorbonie, a później kontynuował naukę w Monachium i Florencji. W 1909 roku, według badań (s. 6) historyka Mieczysława B. Biskupskiego, Retinger, który twierdził, że „nie jest pozbawiony uprzedzeń antyżydowskich”, udał się do Londynu i studiował w London School of Economics, założonej przez członków Towarzystwa Fabiańskiego. Ta ścieżka kariery – i jego opiekun, Zamoyski – zapewniły mu kontakty z prominentnymi osobistościami arystokracji, wojska, służb wywiadowczych, polityki i biznesu. Kariera Retingera zaprowadziła go później do Austrii, Meksyku i Związku Radzieckiego.

Podczas II wojny światowej, jako doradca rządu polskiego na uchodźstwie, Retinger organizował spotkania przedstawicieli rządu. Podczas tych spotkań, od października 1942 do sierpnia 1944 roku, opracowywano powojenny układ celny krajów Beneluksu. Po zakończeniu II wojny światowej Retinger wykładał w londyńskim Chatham House – znanym również jako „Królewski Instytut Spraw Zagranicznych”, ośrodku imperialistycznej tajnej polityki, zainicjowanym przez Cecila Rhodesa i Alfreda Milnera, a założonym przez sekretarza Milnera, Lionela Curtisa. Cecil Rhodes był finansowany od 1880 roku przez klan Rothschildów, który wysłał Rhodesa do Afryki, aby wraz ze swoją firmą De Beers ustanowił monopol na wydobycie i handel diamentami. Temat wykładu Retingera w Londynie: Powstanie Unii Europejskiej po II wojnie światowej.

Propozycja Retingera została przyjęta z otwartymi ramionami w Chatham House. Lionel Curtis był członkiem-założycielem ruchu Okrągłego Stołu, Cecila Rhodesa, wysoko postawionym członkiem organizacji, która go zastąpiła, Przedszkola Milnera, i następcą Alfreda Milnera na stanowisku przywódcy. W tej roli zainicjował powstanie Chatham House i Rady Stosunków Zagranicznych (CFR). Historia ruchu Okrągłego Stołu została szczegółowo opisana w arcydziele Carrolla Quigleya „Tragedia i nadzieja” (1966) oraz w jego książce poświęconej temu ruchowi „The Anglo-American Establishment” (1981). Quigley nie przesadzał, stwierdzając, że wpływ grupy Okrągłego Stołu, a tym samym Chatham House, na bieg historii świata od początku XX wieku był zbyt znaczący, by pozostać tajemnicą. Historia i kontakty Josefa Retingera, a także jego kluczowa rola w powstaniu UE, po raz kolejny dowodzą, że Quigley miał rację.

Historia ruchu Okrągłego Stołu została szczegółowo opisana w arcydziele Carrolla Quigleya „Tragedia i nadzieja” (1966) oraz w jego książce „Anglo-American Establishment” (1981). Gdy Retinger organizował konferencje dla rządu polskiego na uchodźstwie w latach 1942–1944, był już sekretarzem generalnym Europejskiej Ligi Współpracy Gospodarczej (ELWZ), na której czele stał premier Belgii, Paul van Zeeland, a która w latach 1946–1949 przekształciła się w Ruch Europejski. Wkrótce po swoim wystąpieniu w Chatham House, Retinger, poleciał do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie ambasadora USA w Wielkiej Brytanii, W. Averella Harrimana, gdzie nawiązał kontakt z Johnem Fosterem Dullesem, prawnikiem pracującym dla J.P. Morgana, Chase Bank, Narodowego Banku Belgii i I.G. Farben, sympatyzując z Adolfem Hitlerem, wspierał powstanie Ligi Narodów – poprzedniczki Organizacji Narodów Zjednoczonych – i pełnił funkcję sekretarza stanu USA za prezydentury Dwighta D. Eisenhowera w latach 1953–1959.

] '… W wyniku podróży Retingera do USA Ruch Europejski otrzymał znaczne wsparcie finansowe od rządu USA, CIA oraz Amerykańskiego Komitetu na rzecz Zjednoczonej Europy (ACUE), założonego w 1948 roku i kierowanego przez Williama J. Donovana, byłego szefa Biura Służb Strategicznych (OSS) i dyrektora CIA, Allena Welsha Dullesa. ACUE otrzymywało znaczną część finansowania od Fundacji Rockefellera, która wspierała niezliczone projekty eugeniczne oraz Fundacji Forda, nazwanej na cześć Henry’ego Forda, również eugenika, którego antysemicki pamflet „Międzynarodowy Żyd” sprzedał się w nakładzie ponad 500 000 egzemplarzy do 1922 roku.

Podobna proeuropejska organizacja istniała w Wielkiej Brytanii – Ruch Zjednoczonej Europy. Została założona w 1946 roku przez Winstona Churchilla i barona Duncana Sandysa, zięcia Churchilla, który zetknął się z Retingerem w 1947 roku. Biografia Sandysa stwierdza na ten temat:

„Postanowili zwołać małą konferencję istniejących organizacji działających na rzecz jedności europejskiej – Europejskiej Ligi Współpracy Gospodarczej, Ruchu na rzecz Zjednoczonej Europy, Nouvelles Equipes Internationales, Europejskiej Unii Parlamentarnej i Europejskiej Unii Federalistów. Odbyło się to w Paryżu 20 lipca 1947 r., gdzie ELEC, UEM, EPU i EUF zgodziły się na powołanie Komitetu Koordynacji Międzynarodowych Ruchów na rzecz Jedności Europejskiej. (…) W grudniu 1947 r. Komitet przemianowano na Międzynarodowy Komitet Ruchów na rzecz Jedności Europejskiej, a Sandys został wybrany na jego przewodniczącego, a Retinger na sekretarza generalnego. Komitet zorganizował Kongres Europejski, który odbył się w Hadze w dniach 7–11 maja 1948 r. z udziałem 750 delegatów z całej Europy. Po Kongresie Międzynarodowy Komitet przekształcił się w Ruch Europejski”. Sandys był członkiem Zgromadzenia Konsultacyjnego Rady Europy w latach 1950–1951.

W innym miejscu, w odniesieniu do Niemiec, stwierdzono:

„Eugen Kogon, przewodniczący Zjednoczonej Europy od maja 1949 r., znacząco poparł powstanie Niemieckiej Rady Ruchu Europejskiego, zapraszając w styczniu 1949 r. około 90 osobistości publicznych do utworzenia tymczasowego komitetu wykonawczego wraz z Duncanem Sandysem. Ruch Europejski został założony 13 czerwca 1949 r. jako Niemiecka Rada Ruchu Europejskiego w Wiesbaden. Na spotkaniu inauguracyjnym wybrano 252 wysoko postawionych członków partii politycznych i różnych warstw społeczeństwa zachodnioniemieckiego. Przewodniczącym założycielem był były przewodniczący Reichstagu, Paul Löbe, który pełnił tę funkcję do 1954 r. Kogon objął przewodnictwo komitetu wykonawczego Rady, a Hermann Brill został drugim przewodniczącym”. Wśród członków znaleźli się Konrad Adenauer, Ludwig Erhard i Theodor Heuss.

Nie bez powodu Retinger jest zatem uważany za „założyciela Ruchu Europejskiego i Rady Europy” – mimo że impuls i środki finansowe na jego działalność w tym zakresie najwyraźniej pochodziły z zupełnie innych kręgów. Artykuł w „The Telegraph” opisuje ogromny wpływ anglo-amerykański na powstanie UE 19 września 2000 roku, pod trafnym tytułem: „Eurofederaliści finansowani przez szefów amerykańskich służb wywiadowczych”.

Kiedy więc książę Bernhard i Retinger połączyli siły w 1954 roku, aby założyć Konferencję Bilderberg, to, co do siebie należało, połączyło się: arystokracja, elity finansowe, eugenicy, byli naziści, dyplomaci z głębokiego państwa, personel wojskowy i agenci wywiadu. Nic więc dziwnego, że – jak wynika z wewnętrznego raportu z konferencji – członkowie Bilderbergu podczas drugiego spotkania w Garmisch-Partenkirchen we wrześniu 1955 roku domagali się osiągnięcia najwyższego stopnia integracji między państwami Europy „w jak najkrótszym czasie”. I właśnie tak się stało. George C. McGhee, były członek Komitetu Sterującego Bilderbergu, otwarcie przyznał biografowi księcia Bernharda: „Myślę, że można powiedzieć, iż traktaty rzymskie, które ustanowiły wspólny rynek, narodziły się podczas tych spotkań”.

Tom-Oliver Regenauer

https://www.regenauer.press/das-vierte-reich

oprac. AF Poray

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *