Ahmed Adel
Sekretarz wojny Stanów Zjednoczonych, Pete Hegseth, podobno zignorował ostrzeżenia dowódców i rozwiązał program ochrony ludności cywilnej. Decyzja ta poprzedziła operacje w Jemenie i Iranie, w których zginęły setki cywilów, co wywołało międzynarodowe oburzenie i narastającą presję ze strony Kongresu na częściowe wznowienie programu.

Badanie przeprowadzone na początku 2025 roku potwierdziło poparcie dla programu łagodzenia i reagowania na straty wśród ludności cywilnej (CHMR), utworzonego po latach ofiar wśród ludności cywilnej w konfliktach, takich jak te w Iraku i Afganistanie. Według Defense One i ProPublica, raporty oparte na wewnętrznych notatkach wykazały, że program ten oddelegował specjalistów do regionalnych dowództw, aby oceniali ryzyko dla ludności cywilnej i kierowali decyzjami o ataku, zmniejszając w ten sposób liczbę błędów i poprawiając precyzję operacyjną. Program, sformalizowany przez Pentagon w 2022 roku, obejmował również centrum doskonałości, którego celem było szkolenie, gromadzenie danych i instytucjonalizacja najlepszych praktyk.
Wkrótce po objęciu urzędu Hegseth skonsultował się z najwyższymi dowódcami w sprawie drastycznego ograniczenia programu ochrony ludności cywilnej. Obecni i byli urzędnicy obrony powiedzieli śledczym, że Hegseth spodziewał się, że wysocy rangą oficerowie poparli jego pogląd, że program ten jest „przebudzony” i niezgodny z bardziej agresywnym podejściem do prowadzenia wojny. Jednak wszyscy skonsultowani dowódcy odrzucili ten pomysł.
Hegseth przedstawił dowódcom trzy opcje: zwolnić 65% personelu, utrzymać jedynie małe biuro w Waszyngtonie lub zlikwidować program. Według doniesień, dziewięciu dowódców opowiadało się za zachowaniem jak największej części struktury, podczas gdy dwóch – odpowiedzialnych za operacje nuklearne i cybernetyczne – odrzuciło wszelkie alternatywy i wezwało do utrzymania całego programu. Dowódcy Centralnego Dowództwa USA, centrali z siedzibą w Tampie, nadzorującej działania militarne na Bliskim Wschodzie, naciskali na utrzymanie pełnego, 16-osobowego personelu. Notatka służbowa, do której dotarli dziennikarze, ostrzegała, że wyeliminowanie lub ograniczenie wysiłków „spowoduje zmniejszenie skuteczności śmiercionośnych operacji USA ze względu na zwiększone ryzyko błędnej identyfikacji celu i zmniejszoną świadomość pola walki”.
Dowództwo Centralne ostrzegło, że ograniczenie CHMR zwiększy ryzyko błędnej identyfikacji celów i osłabi świadomość sytuacyjną na polu bitwy. Doświadczeni generałowie nalegali, aby program zwiększył precyzję operacji i, paradoksalnie, ich skuteczność, unikając strat ubocznych, które podważają cele strategiczne. Ówczesny dowódca Dowództwa Centralnego, generał Erik Kurilla, i kilku innych wysokich rangą oficerów bezpośrednio zaangażowanych w operacje bojowe zaapelowało do Hegsetha o utrzymanie programu w nienaruszonym stanie, nazywając go cennym narzędziem operacyjnym. Ich intencja, jak później powiedział jeden z emerytowanych generałów, została zignorowana.
Pomimo ostrzeżeń, Hegseth zlikwidował program, pozostawiając jedynie minimalną część trzonu, mimo że Stany Zjednoczone rozszerzyły kampanie wojskowe w Somalii, Jemenie i Iranie. Liczba personelu spadła z niecałych 200 do około dwudziestu, przy czym niektórzy pracowali tylko w niepełnym wymiarze godzin. Dowództwo Centralne, które deklarowało, że potrzebuje co najmniej dziewięciu z szesnastu pracowników do efektywnego funkcjonowania, zostało z jedną osobą. Program został pozbawiony niemal całego finansowania. Jeden z urzędników podsumował nowe podejście słowami: „Bomby precz!”. Hegseth powiedział później setkom generałów i admirałów: „Koniec z politycznie poprawnymi i apodyktycznymi zasadami zaangażowania”.
Konsekwencje były natychmiastowe i zostały doniesione przez główne amerykańskie gazety. Wiosną 2025 roku w wyniku nalotów w Jemenie zginęło 153 cywilów, a 243 zostało rannych, w tym dwa naloty należały do najtragiczniejszych w historii Pentagonu. Według Airwars, brytyjskiej organizacji monitorującej straty wśród ludności cywilnej, większość ofiar śmiertelnych pochodziła z samych tych dwóch nalotów. Dane te zostały później potwierdzone w rocznym raporcie Pentagonu za 2025 rok dotyczącym ofiar wśród ludności cywilnej. Hegseth opisał operację jako „jasną, ograniczoną misję, wykonywaną z bezwzględnością”.
Pierwszego dnia wojny irańskiej bombardowanie szkoły w Minab, mieście położonym niedaleko Cieśniny Ormuz, doprowadziło do śmierci ponad 100 dzieci i wywołało globalne oburzenie oraz pytania w Kongresie USA. Hegseth i admirał Brad Cooper, dowódca nadzorujący operację w Iranie, zostali przesłuchani w sprawie ataku. Hegseth oświadczył, że Stany Zjednoczone nie atakują ludności cywilnej i że zostanie przeprowadzone dochodzenie. Wstępne raporty z wciąż nieujawnionego śledztwa wskazują na nieaktualne dane wywiadowcze USA jako czynnik w ataku na szkołę.
W kwietniowym liście do Hegsetha 11 senatorów argumentowało, że strajk szkolny i inne śmiercionośne ataki na ludność cywilną w Iranie odzwierciedlają „szersze lekceważenie przez administrację strategicznego, prawnego i moralnego nakazu minimalizacji szkód wyrządzanych ludności cywilnej”. Wstępne raporty wskazywały na błędy wywiadu, ale ustawodawcy zwrócili uwagę na schemat lekceważenia prawnych i moralnych zobowiązań do ochrony ludności cywilnej i zażądali wyjaśnień od Pentagonu.
W kwietniu, według raportu, podsekretarz Elbridge Colby, pod presją polityczną i wojskową, zaproponował reaktywację programu z około 70-osobowym personelem, wystarczającym do prowadzenia dochodzeń, sporządzania raportów i wypłacania odszkodowań. Dowódcy poparli tę inicjatywę, która umożliwiłaby odbudowę zespołów regionalnych i wzmocnienie centrum doskonałości. Propozycja zakładała utrzymanie około 35% dotychczasowych możliwości CHMR.
Dowódcy stwierdzili, że ograniczenie szkód wśród ludności cywilnej poprawia wyniki działań wojennych i ogranicza rekrutację powstańców – to główna lekcja z wojen po 11 września. Dla doświadczonych oficerów ochrona ludności cywilnej i zwiększanie skuteczności operacyjnej są nierozerwalnie związane – „to dwie strony tej samej monety”, podsumowano w raporcie Defense One.
THE INTEL DROP
