Baqaei: Cieśnina Ormuz nie powróci do stanu sprzed wojny

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, , powiedział, że Cieśnina Ormuz nigdy nie powróci do stanu sprzed wojny, podkreślając, że porozumienie z Omanem nie oznacza ponownego otwarcia cieśniny.

W wywiadzie telewizyjnym w niedzielę wieczorem Baqaei powiedział, że rozmowy między Teheranem a Maskatem na temat przyszłości Cieśniny Ormuz trwają od dłuższego czasu, a ich celem jest wypracowanie konkretnych ram zapewniających bezpieczną żeglugę morską w tym rejonie.

„W żadnym wypadku Cieśnina Ormuz nie powróci do stanu sprzed wojny (28 lutego)” – powiedział Baqaei.

Wyjaśnił, że Iran i Oman, jako dwa państwa nadbrzeżne Cieśniny Ormuz, ponoszą wspólną odpowiedzialność za współpracę w zakresie bezpieczeństwa morskiego i bezpiecznej żeglugi. Według niego rozmowy między oboma krajami rozpoczęły się natychmiast po zawieszeniu broni 8 kwietnia, odbyto kilka rund wymiany zdań.

Baqaei zauważył, że pierwszą po wojnie podróż zagraniczną irańskiego ministra spraw zagranicznych, Abbasa Araghchiego, była do Omanu, gdzie rozmowy z sułtanem Omanu i ministrem spraw zagranicznych kraju dotyczyły m.in. kwestii Cieśniny Ormuz i ustanowienia bezpiecznego szlaku morskiego.

Irański dyplomata odniósł się również do postanowień memorandum o porozumieniu w sprawie zakończenia wojny, stwierdzając, że zgodnie z jego piątą klauzulą, przyszłe zarządzanie Cieśniną Ormuz powinno być prowadzone przez Iran w porozumieniu z Omanem i poprzez dialog z krajami regionu.

„W ciągu pierwszych 22 lub 23 dni obowiązywania porozumienia północny szlak cieśniny był całkowicie bezpieczny i przepływały przez niego statki. Jednak przed upływem 30-dniowego okresu przewidzianego na przywrócenie ruchu morskiego do warunków sprzed wojny doszło do aktu agresji wobec Iranu” – powiedział.

Baqaei dodał, że przyszła uzgodniona trasa w Cieśninie Ormuz nie będzie ani obecną trasą północną, ani obecną trasą południową, lecz nową trasą, która zostanie ustalona w drodze porozumienia między Iranem a Omanem.

Podkreślił, że rozmowy Teheranu z Maskatem mają charakter dwustronny i nie obejmują żadnej strony trzeciej.

„Musimy dopilnować, aby Cieśnina Ormuz nie została wykorzystana przez strony, które dopuściły się agresji na Iran. Wymaga to mechanizmu, w którym suwerenne prawa Iranu będą w pełni respektowane” – powiedział Baqaei.

W dalszej części swojej wypowiedzi rzecznik irańskiego MSZ odniósł się do gróźb ze strony urzędników USA pod adresem Iranu, twierdząc, że takie oświadczenia nie są nowe i że Teheran już stawił czoła działaniom wojskowym.

„Staliśmy w obliczu czegoś więcej niż tylko gróźb. Stany Zjednoczone przeprowadziły dwie, a w pewnym sensie trzy, agresje militarne o wysokiej intensywności przeciwko Iranowi. Przeszliśmy przez te etapy” – powiedział.

Baqaei podkreślił, że decyzje Iranu opierają się na interesach narodowych i względach bezpieczeństwa i nie będą podejmowane pod wpływem gróźb, zastraszania ani presji mediów.

Komentując twierdzenia prezydenta USA, Donalda Trumpa, że Iran dążył do powstrzymania ataków, Baqaei stwierdził, że takie oświadczenia wielokrotnie okazywały się bezpodstawne i określił wykorzystanie mediów społecznościowych jako element wojny psychologicznej i medialnej przeciwko Iranowi.

Dodał, że dotychczasowe doświadczenia pokazują, że groźby i presja mediów nie zmuszą Iranu do odstąpienia od zajmowanego stanowiska.

„Każde założenie, że groźby i presja mediów mogą zmusić Iran do odstąpienia od jego zasadniczych stanowisk, jest sprzeczne z dotychczasowymi doświadczeniami. Będziemy nadal działać w oparciu o to, co służy interesom kraju” – powiedział.

Baqaei powiedział również, że w ciągu ostatnich 24 godzin Iran nawiązał kontakty dyplomatyczne z Bułgarią, Wielką Brytanią i Ukrainą.

Oświadczył, że obowiązkiem Iranu jest ostrzeganie o konsekwencjach ewentualnej nowej agresji lub eskalacji militarnej.

„Każdy kraj, który współpracuje w agresji przeciwko Iranowi lub zapewnia bazy wojskowe, obiekty lub wsparcie logistyczne agresorowi, będzie zaliczał się do grona osób odpowiedzialnych za agresję i musi ponieść konsekwencje swoich działań” – powiedział Baqaei.

Opisał stanowisko Iranu jako oparte na prawie do samoobrony i zasadach prawa międzynarodowego, argumentując, że kraje mają obowiązek chronić swoje interesy narodowe i bezpieczeństwo.

Baqaei stwierdził, że jakiekolwiek porozumienie między Teheranem a Maskatem w sprawie nowego szlaku morskiego jest niezależne od kwestii, czy Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta, czy pozostanie zamknięta, dodając, że przyszły status tego szlaku wodnego jest powiązany z rozwojem sytuacji w zakresie bezpieczeństwa regionalnego i działaniami podejmowanymi przez Stany Zjednoczone.

Teheran, IRNA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *