Amerykański senator Ted Cruz dowodzi uległości Senatu USA wobec Izraela

Netanjahu odebrał Ameryce suwerenność i prawo do samostanowienia, zmieniając to „supermocarstwo” w państwo marionetkowe.

Potężnym dowodem na upadek Ameryki jest fakt, że Teksas – stan republikański, kraina Johna Wayne’a – ma senatora, który uważa protest przeciwko ludobójstwu za antysemityzm. Gdy Teksańczyk okazuje brak szacunku dla hymnu narodowego, by zademonstrować swą uległość wobec idei Wielkiego Izraela, wiemy, że syjoniści ukradli nasz kraj. Świadczy to o tym, że „konserwatywni patrioci” popierający Teda Cruza również nie szanują Ameryki i przedkładają Izrael nad własny kraj.

Z drugiej strony może to po prostu świadczyć o tym, że Ted Cruz jest polityczną prostytutką, uzależnioną od datków na kampanię wyborczą płynących z lobby izraelskiego. Skoro jest zależny od izraelskich pieniędzy – a ściślej mówiąc, od środków, które amerykańscy podatnicy są zmuszani przez „swój” rząd przekazywać Izraelowi, by ten mógł następnie kupować nasze wybory – musi służyć Izraelowi, a nie Ameryce. I nie, to nie jest to samo.

Amerykanie – naród bardzo powolny w pojmowaniu rzeczywistości – przez dziesięciolecia nie zorientowali się, że miliardy dolarów, do których przekazywania Izraelowi są co roku zmuszani, stanowią w istocie operację prania pieniędzy; środki te wracają do członków Izby Reprezentantów i Senatu w postaci datków na kampanie wyborcze. Amerykanie są tak naiwni i pozbawieni rozumu, że nie widzę szans na ich przetrwanie.

Rząd USA jest jedynym rządem w historii, którego prezydent i Kongres są uzależnione od poparcia dla Izraela.

Sposób, w jaki wypowiada się Trump – zwłaszcza na forum ONZ – sugeruje, że nasz prezydent jest marionetką Izraela, gotową rozpętać wojnę nuklearną z Iranem w imię izraelskiej hegemonii na Bliskim Wschodzie. Tępi Arabowie z Arabii Saudyjskiej oraz muzułmańscy Turcy stoją bezczynnie, wiedząc, że będą następni w kolejce. Były premier Izraela, Bennett, ostrzegł już Turcję – nazywając ją „kolejnym Iranem” – podczas wystąpienia przed lobby izraelskim w USA w lutym ubiegłego roku. Saudyjczycy dali się tak długo manipulować Waszyngtonowi i Izraelczykom, że nikt ich nie szanuje ani nie przejmuje się ich losem. Izrael ma przynajmniej cel i determinację – cechy, których brakuje muzułmanom (z wyjątkiem Iranu, Hamasu, Hezbollahu i Huti). Zadziwiające jest to, że część muzułmańskiego Bliskiego Wschodu sprzymierza się z Izraelem, wspierając tym samym własną zagładę – podobnie jak czyni to Partia Republikańska.

Partia Republikańska reprezentuje Izrael. Partia Demokratyczna reprezentuje imigrantów-najeźdźców, przestępców i seksualnych dewiantów. Głos oddany na którąkolwiek z tych partii jest głosem przeciwko Ameryce.

Paul Craig Roberts

UNZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *