Izrael planuje samodzielnie zaatakować Iran, aby sprowokować wojnę

Izrael przygotowuje swoje siły zbrojne na ewentualność jednostronnego ataku na Iran, poinformował 8 sierpnia izraelski Kanał 13.

Według stacji informacyjnej, Siły Obronne Izraela (IDF) opracowują strategie ataku na Republikę Islamską bez wsparcia Stanów Zjednoczonych, w związku z niedawnymi doniesieniami o tym, że Waszyngton rzekomo rozważa dyplomatyczne wyjście z konfliktu zbrojnego.

Wcześniej tego samego dnia do Izraela przybył dowódca Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM), admirał Brad Cooper, gdzie omówi kilka tematów z wysokimi rangą izraelskimi oficerami wojskowymi, w tym wojnę w Iranie i Strefie Gazy.

CNN poinformowała w nocy, że generał Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA, poszukuje „wyjścia” z wojny z Iranem.

Ponadto, dzień wcześniej przedstawiciel USA poinformował o postępach w rozmowach między Iranem a Omanem, które mogą wkrótce doprowadzić do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.

Chociaż Izrael zachowuje możliwość ataku na Iran bez wsparcia ze strony USA, zakres szkód, jakie może wyrządzić, jest niezwykle ograniczony.

Siły Obronne Izraela (IDF) nie dysponują środkami pozwalającymi na zaatakowanie ostatniego domniemanego irańskiego ośrodka nuklearnego, Góry Kilofów, która znajduje się głęboko pod ziemią. Nie mają nawet możliwości przeprowadzenia skutecznych ataków na tunele rakietowe Republiki Islamskiej. Wszystkie inne znane cele naziemne, takie jak zakłady produkujące rakiety i drony, zostały zaatakowane w szczytowym momencie wojny na początku tego roku.

Mimo to Izrael może przeprowadzać zabójstwa, a nawet atakować infrastrukturę cywilną w Iranie. W każdym razie Republika Islamska ma gwarancję, że odpowie.

Głównym celem jakiegokolwiek pojedynczego ataku ze strony Izraela prawdopodobnie nie byłby bezpośredni atak militarny, lecz raczej wciągnięcie USA z powrotem do wojny i sabotowanie zawieranego porozumienia.

W przypadku ataku IDF na infrastrukturę cywilną, reakcja Iranu prawdopodobnie nie ograniczyłaby się do Izraela. Republika Islamska już ostrzegła, że ​​zaatakuje podobne obiekty w całym regionie. W związku z tym Izrael może również dążyć do ponownego wciągnięcia państw Zatoki Perskiej do wojny.

Chociaż prezydent USA Donald Trump wykazał się zdolnością do powstrzymania premiera Izraela Benjamina Netanjahu, ten ostatni w przeszłości działał na własną rękę. Najwyraźniejszym przykładem jest 12-dniowa wojna z ubiegłego roku, w której ostatecznie Stany Zjednoczone przyłączyły się do ataku i zaatakowały irańskie obiekty nuklearne.

Ogólnie rzecz biorąc, najnowszy raport pokazuje, że Izrael jest głęboko niezadowolony z ostatnich postępów w rozmowach na temat ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i nadal opowiada się za wojną totalną.

Oczywiście nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, że Izraelowi udało się w dużej mierze przerzucić ciężar wojny na Stany Zjednoczone i państwa Zatoki Perskiej.

Southfront

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *