Podgrzej wodę, a nic się nie stanie – dopóki nie osiągnie temperatury wrzenia i nie stanie się czymś zupełnie innym. To zmiana fazy, z którą, jak twierdzi Helga Zepp-LaRouche, mierzy się obecnie świat: „Zmiana fazy musi nastąpić w taki czy inny sposób, ponieważ obecna trajektoria dobiega końca”. Wojna z Iranem i wojna z Ukrainą osiągnęły stan graniczny. Choć nowy stan nie został jeszcze określony, pewne jest, że obecny nie może trwać.
Rozważmy dowody zawarte w dzisiejszym briefingu.
Czy Stany Zjednoczone mogą nadal dostarczać uzbrojenie na potrzeby obu wojen? Pociski przechwytujące nie istnieją. Kiedy Rosja zaatakowała Kijów 1 sierpnia, ukraińska obrona powietrzna zatrzymała jeden z 27 pocisków balistycznych, a żądanie Zełenskiego dotyczące 300 pocisków przechwytujących Patriot kłóci się z faktem, że Stany Zjednoczone produkowały ich średnio niecałe 270 rocznie w ciągu ostatniej dekady. Armia USA czterokrotnie zwiększyła swoje deklarowane zapotrzebowanie – z 3376 pocisków do 13 773 – przyznając, że architektura obrony powietrznej NATO została dostosowana do potrzeb świata, który już nie istnieje. Amerykański dowódca w Europie donosi teraz, że musi wybrać między obroną ojczyzny Stanów Zjednoczonych a obroną Izraela.
Czy wojny uda się powstrzymać? Tureccy marynarze są obecnie w stanie krytycznym po tym, jak drony zestrzeliły ich statek u wybrzeży Noworosyjska, a Turcja – członek NATO – apeluje zarówno do Rosji, jak i Ukrainy o bezpieczeństwo żeglugi. Obie strony atakują obecnie statki, które przewożą chleb dla całego świata: rosyjscy eksporterzy zboża ostrzegają przed niedoborem 30-35 milionów ton i głodem w najbiedniejszych krajach, a zachodni dziennikarz powracający z Odessy donosi, że żaden armator nie odważy się zbliżyć do portów Ukrainy w szczycie żniw. Żywność i nawozy nie docierają do ludzi na całym świecie, którzy nie mają nic wspólnego z tą wojną, poza byciem jej odległymi ofiarami.
Tymczasem Europa ledwo radzi sobie z utrzymaniem własnego oświetlenia. Węgierska elektrownia jądrowa stoi nieczynna nad rzeką, do której jej ujęcia nie docierają; Francja wyłączyła lub ograniczyła moc jedenastu reaktorów; Niemcy, zamiast niezawodnego systemu energetycznego, skleciły maszynę Rube’a Goldberga do zarządzania nieregularnymi dostawami energii. W tym samym tygodniu Chiny podłączyły do sieci nowe reaktory, prześcignęły Francję w zainstalowanej mocy jądrowej i zatwierdziły osiem kolejnych bloków.
W jaką nową fazę wkroczy świat?
Jedną z nich jest współpraca. Izwiestia otwarcie sugeruje trójstronny szczyt Putin-Xi-Trump na spotkaniu APEC w Shenzhen w dniach 18-19 listopada – wysoki rangą przedstawiciel Rosji w APEC uważa to za „całkowicie wykonalne, ponieważ oczekuje się obecności trzech przywódców głównych mocarstw” – ze strategiczną stabilnością na szczycie listy priorytetów, teraz, gdy żaden traktat nie ogranicza dwóch największych arsenałów nuklearnych świata. Xi przyjedzie do Waszyngtonu we wrześniu; Trump zaprosił Xi i Putina na szczyt G20 w grudniu. Jak głęboko mógłby się zmienić świat, gdyby USA współpracowały z Rosją i Chinami?
To pytanie przeraża imperium brytyjskie. Odpowiedź „The Economist” nadeszła 30 lipca w formie instrukcji dla azjatyckich sojuszników Ameryki, aby przerwali szczyty Trumpa z Xi – „poszli za przykładem Zełenskiego”, jak to ujęli, i zmienili zdanie prezydenta, dokładnie tak, jak koalicja pod przewodnictwem Wielkiej Brytanii zerwała porozumienie z Putinem w sprawie Alaski w zeszłym roku. City of London kieruje fazę zmian w kierunku szeroko zakrojonej, jakościowo groźniejszej wojny i opublikowało swój poradnik.
Między tymi dwoma państwami nie ma nic poza pytaniem, co zrobią ludzie. Dlatego właśnie Okrągły Stół EIR z 31 lipca, „Rozwiążmy kryzys imigracyjny poprzez rozwój”, nie jest komentarzem do kryzysu, lecz interwencją w niego: jedynym omawianym programem, w ramach którego państwa zachodnie i BRICS wspólnie rozwijają Afrykę, Azję Południowo-Zachodnią i obie Ameryki – a wraz z nimi zubożałe regiony Europy i Stanów Zjednoczonych. Oto, jak ważne jest umiędzynarodowienie kampanii prezydenckiej Diane Sare: w świecie przerażonym Ameryką, która zdaje się całkowicie porzuciła rozum, amerykański głos, który przemawia w zgodzie z interesami większości ludzkości, jest potężną bronią.
Woda zaraz się zagotuje. To, co się stanie, zależy od nas.
EIR
