Na początku tego tygodnia informowałem, że Wielka Brytania wycofała personel swojej ambasady z Teheranu, powołując się na ryzykowną sytuację bezpieczeństwa. Wczoraj Francja zrobiła to samo. Dzisiaj Niemcy i Turcja zrobiły to samo.
Jeśli kiedykolwiek istniała jakaś wskazówka co do tego, co nadchodzi, to wydaje się, że właśnie to.
Prezydent USA Donald Trump powiedział dzisiaj, że „rozważa” to, co nazwał „masowym” atakiem na Iran, „większym niż cokolwiek dotychczas”. Wyraźnie zaznaczył również, że „jeszcze nie podjął decyzji”.
Iran stanowczo odrzucił jakąkolwiek inicjatywę zawieszenia broni wspieraną przez USA, w której pośredniczyłby Katar lub jakakolwiek inna strona. Minister spraw zagranicznych Iranu Araghchi stwierdził, że Teheran nie podejmie żadnych znaczących kroków dyplomatycznych, dopóki Waszyngton nie zmieni swojego podejścia i nie uszanuje interesów Iranu.
„Problemem jest podejście Ameryki, które jest nielogiczne, przesadne i apodyktyczne” – powiedział Araghchi w wywiadzie dla irańskiej telewizji państwowej. „Ich apodyktyczna natura spotkała się z naszą stanowczą reakcją i dopóki nie zrozumieją, że nie ma innej drogi naprzód niż poszanowanie narodu irańskiego, nie mamy możliwości podjęcia jakichkolwiek znaczących kroków”.
Analiza Hala Turnera
Trump twierdzi, że jeszcze nie podjął decyzji, ale moim zdaniem to bzdura.
Ciągły, nieprzerwany transport lotniczy myśliwców, wojskowych lotów transportowych, przemieszczanie lekarzy wojskowych do Niemiec i tym podobnych, osiągnął poziom obserwowany tylko w czasie wojny.
Można argumentować, że ten ruch ma dać Trumpowi wybór, ale prawda jest prosta: nie można przemieszczać takiego sprzętu wojskowego i personelu bez jego wykorzystania.
Iran jasno dał do zrozumienia, że jeśli jego infrastruktura elektryczna, naftowa i mostowa zostanie zaatakowana, zaatakuje to samo (i więcej) w krajach będących sojusznikami USA na Bliskim Wschodzie. Dali też jasno do zrozumienia, że zaatakują Izrael, bezpośrednio.
Co gorsza, Iran powiedział, że jeśli ONI nie będą mogli sprzedawać ropy, to NIKT nie będzie mógł jej sprzedawać.

Iran jasno dał do zrozumienia, że zaatakuje infrastrukturę naftową każdego kraju Bliskiego Wschodu, co w ciągu miesiąca doprowadzi globalną gospodarkę do natychmiastowej recesji, czyli kryzysu.
Moim zdaniem – według mojej osobistej analizy – sytuacja stałaby się gorsza niż kryzys. Myślę, że przerodziłaby się w globalny kryzys gospodarczy.
Ale myślę też, że właśnie TEGO chcą decydenci. Wszystkie te miesiące kłopotów w tym roku: ZMYŚLNIE.
Myślę, że chcą znaleźć się w nowym porządku świata i aby go urzeczywistnić, zamierzają całkowicie zniszczyć obecny porządek.
Hal Turner
