Pierwszy Epstein? Talmudyczny książę Jakub Schiff – Mistrz Lalkarzy i ojciec dwóch wojen światowych

„BÓG SYJONISTYCZNYCH, TALMUDYCZNYCH IZRAELSKICH ŻYDÓW jest prawdopodobnie najbardziej odrażającą postacią w całej fikcji; zazdrosny i dumny; małostkowy, niesprawiedliwy, nieprzejednany kontrolujący maniak; mściwy, krwiożerczy zwolennik czystek etnicznych; mizoginistyczny, homofobiczny, morderczy wobec dzieci, złośliwy, megalomański, sadomasochistyczny, kapryśny i złośliwy tyran”.

MISTRZ LALKARZ

ŻYDOWSKI BANKER/BANK, KTÓRY FINANSOWAŁ MŁODYCH TURKÓW, WOJNĘ JAPOŃSKO-ROSYJSKĄ, REWOLUCJĘ BOLSZEWICKĄ I OBIE WOJNY ŚWIATOWE

Edytowane przez Gordona Duffa

Jacob Schiff zaproponował, aby I wojna światowa była wojną, która położy kres wszystkim wojnom, co stało się międzynarodową mantrą po wojnie. Całkowity koniec wszelkich wojen zwiastował nadejście żydowskiej ery mesjańskiej, w której Żydzi zostaną „przywróceni” do Palestyny, gdzie będą rządzić światem z Jerozolimy. Żydowscy bankierzy celowo wywołali I wojnę światową, aby sztucznie spełnić żydowskie proroctwo mesjańskie, inscenizując „Bitwę Armagedonu”, tworząc rząd światowy kierowany przez Żydów, znany jako „Liga Narodów”, „przywracając” Żydów do Palestyny, niszcząc imperia i monarchie, zniewalając nie-Żydów bolszewizmem, oddając bogactwo świata w ręce Żydów itd., itd., itd.

Schiff uważał, że I wojna światowa spełniła proroctwo z Księgi Izajasza 2:1-4, które głosi:

„1 Słowo, które widział Izajasz, syn Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy. 2 I stanie się w dniach ostatecznych, że góra domu Pańskiego będzie utwierdzona na szczycie gór i wywyższona ponad pagórki; i popłyną do niej wszystkie narody. 3 I pójdą liczne ludy i powiedzą: Pójdźcie, wstąpmy na górę Pańskiego, do domu Boga Jakuba; i będzie nas uczył dróg swoich, abyśmy chodzili Jego ścieżkami, bo z Syjonu wyjdzie prawo, a słowo Pańskie z Jerozolimy. 4 I będzie sądził wśród narodów, i będzie karał wiele ludzi; i przekują miecze swoje na lemiesze, a włócznie swoje na sierpy; naród nie podniesie miecza przeciwko narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej”.


ŻYDOWSKI SYJONISTA/BOLSZEWIK MESJASZ:

„Masziach [żydowski mesjasz] przyniesie polityczne i duchowe odkupienie narodu żydowskiego, sprowadzając nas z powrotem do Izraela i odbudowując Jerozolimę (Izajasz 11:11-12; Jeremiasz 23:8; 30:3; Ozeasz 3:4-5). Ustanowi rząd w Izraelu, który będzie centrum wszystkich rządów światowych, zarówno dla Żydów, jak i pogan (Izajasz 2:2-4; 11:10; 42:1). Odbuduje Świątynię i przywróci jej kult (Jeremiasz 33:18). Przywróci religijny system sądowniczy Izraela i ustanowi prawo żydowskie jako prawo ziemi (Jeremiasz 33:15)… Świat po przyjściu mesjasza jest często określany w literaturze żydowskiej jako Olam Ha-Ba (oh-LAHM ha-BAH), Świat Przyszły… W Olam Ha-Ba cały świat uzna żydowskiego B-ga za jedynego prawdziwego B-ga, a Religia żydowska jako jedyna prawdziwa religia (Izajasz 2:3; 11:10; Micheasz 4:2-3; Zachariasz 14:9).”

— Z „Mashiach: Mesjasz”, Judaizm 101 —–

„Naród żydowski jako całość stanie się swoim własnym Mesjaszem. Osiągnie panowanie nad światem poprzez rozkład innych ras, zniesienie granic, unicestwienie monarchii i ustanowienie republiki światowej, w której Żydzi będą wszędzie korzystać z przywileju obywatelstwa. W tym Nowym Porządku Świata „dzieci Izraela” zapewnią wszystkich przywódców bez napotykania oporu. Rządy różnych narodów tworzących republikę światową bez trudu wpadną w ręce Żydów. Wówczas żydowscy władcy będą mogli znieść własność prywatną i wszędzie korzystać z zasobów państwa. W ten sposób spełni się obietnica Talmudu, w której powiedziano, że gdy nadejdzie czas mesjański, Żydzi będą mieli w swoich rękach całą własność całego świata”.

–Baruch Levy, List do Karla Marksa, „La Revue de Paris”, s. 574, 1 czerwca 1928 r.

JAKUB SCHIFF:

Najbardziej ZŁY człowiek w historii USA

Jacob Schiff wylądował na brzegach Ameryki w 1865 roku, krótko po wojnie secesyjnej. W XVIII wieku jego przodkowie, Schiffowie, dzielili dom z legendarnymi Rothschildami, w żydowskiej dzielnicy Frankfurtu.

Schiff stanął na czele firmy Kuhn, Loeb & Co. Ze swojej siedziby w Nowym Jorku był czołowym żydowskim przywódcą w latach 1880–1920, w okresie określanym dziś przez amerykańskich historyków pochodzenia żydowskiego mianem „ery Schiffa”. Pełnił funkcję dyrektora wielu ważnych korporacji, w tym National City Bank of New York, Equitable Life Assurance Society, Wells Fargo & Company i Union Pacific Railroad. Schiff, który zbił fortunę na oprocentowanych pożyczkach, był głównym graczem w „Hebrew Free Loan Society” w 1892 roku; organizacji, która udzielała bezprocentowych pożyczek wyłącznie Żydom (i nadal działa!).

Potomkowie Schiffa sami sprawowali pewną władzę i wpływy, choć nie w takim stopniu jak Patriarcha. Wnuczka Schiffa, Dorothy Schiff, była właścicielką i wydawcą „New York Post” przez ponad 40 lat. Kiedyś twierdziła, że ​​„miała romans” z Franklinem D. Rooseveltem.

Karenna Gore-Schiff, córka byłego senatora, kandydata na prezydenta USA i oszusta znanego z teorii globalnego ocieplenia, Ala Gore’a, jest żoną Andrew Schiffa, prawnuka Jacoba.

1. Dom Rothschildów-Schiffów (wspólna własność, lata 1700.) we Frankfurcie w Niemczech. 2. Dorothy Schiff – królowa nowojorskiej prasy. 3. Kareena Gore wychodzi za mąż za członka rodziny królewskiej syjonistów, podczas gdy dumny papa Al zarabia na oszustwie związanym z globalnym ociepleniem.

Nie chodzi tylko o to, że Schiff dysponował ogromną władzą, ale raczej o to, że jego działania, bardziej niż kogokolwiek innego, fundamentalnie zmieniły bieg amerykańskiej historii. Schiff był w istocie pierwszym prawdziwym żydowskim mega-mogolem w całych Stanach Zjednoczonych (Judah Benjamin wcześniej dowodził Konfederacją). Jako pierwszy, Schiff, bardziej niż ktokolwiek inny po nim, był w stanie wykorzystać swoją władzę na wieki. Dlatego nagroda MVZ musi trafić do niego.

Przyjrzyjmy się imponującym osiągnięciom Jacoba Schiffa w zakresie zniszczenia.

1897: SCHIFF KOŃ TROJAŃSKI

Najbardziej przełomowym osiągnięciem Schiffa była rola „konia trojańskiego”, którą odegrał pod koniec lat 90. XIX wieku. W czasach, gdy wpływy Żydów w Ameryce były stosunkowo niewielkie, a ich liczba była jeszcze niewielka, to właśnie perswazje Schiffa wobec ustępującego prezydenta USA i byłego gubernatora Nowego Jorku, Grovera Clevelanda (demokraty), zapobiegły zahamowaniu masowej fali żydowskiej imigracji do Ameryki.

Ustawa imigracyjna z 1897 roku wymagałaby od imigrantów zdania testu umiejętności czytania i pisania, czego rosyjscy Żydzi nie byliby w stanie zrobić. Po uchwaleniu przez obie izby Kongresu, weto Clevelanda, wywołane przez Schiffa, uratowało sytuację napływających do Rosji Żydów komunistycznych i syjonistycznych.

Żydowski historyk Lawrence J. Epstein pisze:

„Zdumiewające jest, jak inaczej potoczyłaby się historia amerykańskich Żydów, gdyby ta ustawa została przyjęta”.

Na co nieustraszony historyk-autor chciałby odpowiedzieć, „równie zdumiewające jest rozważenie alternatywnego przebiegu historii AMERYKI, gdyby ta ustawa została przyjęta”.

Rola Schiffa jako konia trojańskiego, ponad wszystkie inne dokonania, sama w sobie wystarczyłaby, by zakwalifikować go do nagrody MVZ. Ale to nie wszystko – o wiele więcej!

1- Pożegnalny dar Grovera Clevelanda dla Schiffa umożliwił żydowską imigrację na kolejne 20 lat.

2- Kartka noworoczna przedstawia bogatych amerykańskich Żydów, którzy zapraszają europejskich Żydów, aby przybyli do nich.

1905: SCHIFF OSŁABIA ROSJĘ CARSKĄ

Schiff z pasją nienawidził chrześcijańskiej Rosji. Nieustannie dążył do obalenia dynastii Romanowów i zastąpienia jej żydowskimi komunistami/czerwonymi Żydami. W tym celu osobiście sfinansował i sprzedał obligacje w imieniu około 50% japońskiego wysiłku wojennego podczas wojny rosyjsko-japońskiej. W rezultacie wojna zakończyła się zwycięstwem Japonii. Do porażki Rosji przyczynił się również syn Schiffa, prezydent (a zarazem były gubernator Nowego Jorku) Teddy Roosevelt, którego interwencja negocjacyjna wyraźnie faworyzowała Japonię nad Rosją.

  • Lewicowy Roosevelt został prezydentem po tym, jak konserwatysta William McKinley został wygodnie zamordowany przez Czerwonego

Za swój udział w zapewnieniu Japonii zwycięstwa, Schiff został osobiście odznaczony Orderem Wschodzącego Słońca przez głupiego cesarza Japonii. Mówimy „głupie”, ponieważ banda Schiffa i ich poplecznicy z Roosevelta już w tym czasie planowali ostateczny upadek Japonii; proces ten rozpoczął się od eskalacji działań morskich Teddy’ego na Pacyfiku (Filipiny, Midway, Guam, Pearl Harbor), a zakończył wojną Franklina i morderczymi bombami atomowymi z 1945 roku (zrzuconymi przez Trumana 4 miesiące po śmierci Franklina Delano Roosevelta).

Żydowscy agenci Schiffa w Rosji umiejętnie wykorzystali upokarzającą przegraną w wojnie rosyjsko-japońskiej jako okazję do rozpoczęcia rewolucji komunistycznej. Krwawa rewolucja z 1905 roku ostatecznie zakończyła się porażką, ale carat został znacznie osłabiony. Wielu powracających rosyjskich jeńców wojennych wróciło do domu z wypranymi mózgami po tym, jak Schiff zorganizował im komunistyczną propagandę w czasie, gdy przebywali w japońskiej niewoli. Ostateczny bolszewicki upadek Rosji w 1917 roku zawdzięcza swój sukces w dużej mierze szkodom wyrządzonym Rosji przez ekipę Jacoba Schiffa i Teda Czerwonego Roosevelta w 1905 roku.

Antyrosyjska „dyplomacja” Teddy’ego Roosevelta i pieniądze Jacoba Schiffa niemal doprowadziły do ​​przekształcenia Rosji w państwo komunistyczne w 1905 roku.

1907-1914: SCHIFF KIEROWAŁ RUCHEM GALVESTON

Niezadowolony z zalewania północnego wschodu przyszłymi komunistami, postępowcami i syjonistami z Rosji, Jacob Schiff założył i sfinansował „Ruch Galveston” – inicjatywę mającą na celu osiedlenie rosyjsko-żydowskich imigrantów na południu i zachodzie Stanów Zjednoczonych. Sam Schiff opisał tę inicjatywę w artykule napisanym w 1914 roku. Schiff napisał:

„Komitet natychmiast po utworzeniu nawiązał kontakt z Żydowską Organizacją Terytorialną, której przewodzi Israel Zangwill, i zawarto porozumienie między tą organizacją a Komitetem Galveston, na mocy którego Komitet zobowiązał się do prowadzenia działań propagandowych w Rosji i Rumunii, mających na celu zapoznanie potencjalnych emigrantów z korzyściami płynącymi z udania się do Stanów Zjednoczonych przez Galveston (Teksas), a nie przez przepełnione i zatłoczone porty północnoatlantyckie”.

Zamiast ograniczać napływ Żydów tylko do Nowego Jorku, Nowej Anglii, Pensylwanii i New Jersey, sprytny plan Schiffa miał ułatwić rozprzestrzenianie się liberalno-postępowej zarazy nawet w najbardziej konserwatywnych częściach kraju. Wiedział dokładnie, co robi!

Dramatopisarz i entuzjasta żydowskiej imigracji, Israel Zangwill (na okładce magazynu TIME), ukuł określenie „tygiel”, aby opisać Amerykę. Jego broadwayowska sztuka o tym samym tytule była oglądana i chwalona przez Teddy’ego Roosevelta. Zangwill pracował z Schiffem nad projektem Galveston.

1909 / 1914: SCHIFF I PRZYJACIELE KONTROLUJĄ NAACP

NAACP (Narodowe Stowarzyszenie na rzecz Postępu Ludzi Kolorowych) to najbardziej znana organizacja czarnoskórych Amerykanów. Mało kto wie, że jej założycielami byli WSZYSCY syjonistyczni marksiści! Wśród pierwszych żydowskich współzałożycieli znaleźli się Julius Rosenwald, Lillian Wald i rabin Emil Hirsch. Czarny komunista o nazwisku WE Dubois został sprytnie przedstawiony jako lider NAACP.

W 1914 roku Jacob Schiff został członkiem zarządu NAACP. Z takim gigantem jak Schiff na pokładzie, organizacja była gotowa na wielką karierę. Pieniądze i wpływy syjonistów od dawna dominowały w tej organizacji walczącej o „prawa obywatelskie”, która nie wybrała prezydenta nieżydowskiego pochodzenia aż do 1975 roku!

Z założenia kontrolowana przez Żydów NAACP pod przewodnictwem Schiffa odciągnęła czarnoskórych od pozytywnego wpływu konserwatywnego patrioty czarnoskórego Amerykanina Bookera T. Washingtona, wpływowego czarnoskórego przywódcy politycznego, który wierzył w zasady założycielskie Ameryki i dążył do budowania mostów między białymi i czarnymi.

Liberalna, demokratyczna partia NAACP reprezentuje przeciwieństwo tego, co reprezentował republikanin Booker T., czyli samowystarczalność. NAACP to antybiało-globalistyczne narzędzie marksistowskie, służące do dzielenia Amerykanów, a jednocześnie zaganiania zradykalizowanych czarnych wyborców (którzy nie interesują się nimi!) do lewicowego obozu politycznego. W rezultacie, nawet dzisiaj 90-95% czarnych w ciemno głosuje na kandydatów Demokratów.

Bez Schiffa i przyjaciół nie byłoby Baracka Obamy

Otwarcie komunistyczny, czarnoskóry lider wygłaszał czarne msze przed swoim żydowskim panem.

1907: SCHIFF I PRZYJACIELE PRZYGOTOWUJĄ PODWYŻSZENIE POWSTANIA „FED”

Nowojorscy bankierzy sztucznie napompowali giełdę łatwymi pożyczkami. Kiedy zaostrzono warunki udzielania pożyczek, bańka pękła. Akcje spadły o 50%, a następnie nastąpiła panika bankowa. Syjonistyczny „New York Times” i bankierzy z Wall Street wykorzystali panikę z 1907 roku, aby uzasadnić utworzenie banku centralnego na wzór europejski (zgodnie z wizją Karola Marksa).

Kilka lat później senator Robert Owen z Oklahomy oskarży banksterów o spisek: „Panika została wywołana przez celowy spisek mający na celu wzbogacenie się tych, którzy ją zorganizowali”. J.P. Morgan, John D. Rockefeller, Jacob Schiff i Paul Warburg twierdzą, że lekcja płynąca z paniki jest taka, że ​​Stany Zjednoczone potrzebują banku centralnego.

Dziewięć miesięcy przed planowanym kryzysem Jacob Schiff ostrzegał w przemówieniu wygłoszonym przed Izbą Handlową, że „jeśli nie będziemy mieć banku centralnego kontrolującego zasoby kredytowe, kraj ten stanie w obliczu najpoważniejszej i najbardziej dalekosiężnej paniki pieniężnej w swojej historii”.

W następnym roku syn Schiffa, Teddy Roosevelt, powołał „dwupartyjną” Narodową Komisję Walutową, aby zbadała przyczyny paniki i przedstawiła propozycje. Przewodniczącym Komisji został senator Nelson Aldrich (którego córka zostanie kiedyś matką pięciu synów Rockefellerów: Davida, Johna III, Nelsona, Winthropa i Lawrence’a).

Senator Owen miał rację. Panika z 1907 roku, tak „proroczo” przepowiedziana przez Schiffa zaledwie kilka miesięcy wcześniej, została wywołana przez tę samą grupę, która później zaproponowała prywatną Rezerwę Federalną (Bank Centralny) jako rozwiązanie.

1912: SCHIFF OBALAJĄCY TAFTA / INSTALUJĄCY WILSONA

Prezydent William H. Taft okazał się konserwatystą konstytucyjnym, a nie „postępowym” zwolennikiem rządu, jak jego poprzednik Teddy Roosevelt. Ale tym, co najbardziej rozgniewało Jacoba Schiffa, była odmowa Tafta, wyrażona osobiście Schiffowi, by osłabić stosunki handlowe z carską Rosją. Według źródeł Henry’ego Forda, Schiff i jego otoczenie opuścili Biały Dom, mówiąc: „To oznacza wojnę”.

Aby odsunąć od władzy popularnego republikanina Tafta w 1912 roku, Schiff i spółka zwerbowali Teddy’ego Roosevelta, aby ponownie kandydował na prezydenta, jako kandydata z ramienia trzeciej partii. Ten manewr podzielił głosy republikanów na dwie części, umożliwiając demokracie Woodrowowi Wilsonowi przejęcie prezydentury. Prezydentura Wilsona, której właścicielem byli Żydzi, okazała się katastrofalna dla Ameryki i świata (Fed, I wojna światowa, rewolucja rosyjska, żydowska obecność w Palestynie, kryzys gospodarczy w latach 1919-1920).

Wilson – Roosevelt – Taft

Jacob Schiff był głównym inżynierem cyrku z trzema arenami z 1912 r.; sztuczka ta doprowadziła do katastrofy Wilsona.

„Jacob Schiff wrócił wtedy do Nowego Jorku (był wówczas szefem Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego) i w domu mojego ojca, w obecności wielu prominentnych osobistości, postanowili pozbyć się prezydenta Tafta. Zaplanowali również pozbycie się Partii Republikańskiej i wprowadzenie własnej partii oraz własnego prezydenta.

Założyli siedzibę Narodowej Demokratycznej Partii pod adresem Piąta Aleja 200, a Henry Morgenthau Sr. został przewodniczącym Komisji Finansów. Ja zostałem jego asystentem. Widziałem wszystko, co się działo, bo zajmowałem się wszystkimi księgami. Jacob Schiff i Żydzi zaczęli szukać kandydata na prezydenta. Znaleźli Woodrowa Wilsona, łobuza, który nie był wart prochu, żeby go wysadzić w powietrze!” – Benjamin Freedman

1913: SZWAG SCHIFFA PRZEJMUJE KONTROLĘ NAD „FED”

Paul Warburg jest powszechnie uważany za „ojca Fed”. Jako pierwszy przewodniczący nowojorskiego oddziału Fed, to właśnie Warburg kierował nowym procederem fałszerstw, lichwiarstwa i manipulowania rynkiem, podczas gdy Anglosas o nazwisku Charles Hamlin zapewniał „chrześcijańską” ochronę jako nominalny przewodniczący.

Ale w wielkim schemacie rzeczy, niezależnie od tego, jak potężny był Paul Warburg i jak się rozwinął, Schiff wciąż go przewyższał, przynajmniej w Ameryce. Schiff był już dobrze ugruntowany w Nowym Jorku od 37 lat, zanim Warburg przybył z Niemiec. Warburg osiedlił się w Nowym Jorku w 1902 roku jako wspólnik w firmie Kuhn, Loeb & Co., gdzie był młodszy od Schiffa. Schiff był w rzeczywistości szwagrem żony Warburga, Niny Loeb.

Przypomnijmy, że to Schiff z wyprzedzeniem zapowiedział krach z 1907 roku, a także podsunął pomysł na „rozwiązanie” podobnych problemów w przyszłości. Jeśli więc Paul Warburg jest „Ojcem Fedu”, to stary Jake jest jego Dziadkiem.

Podczas gdy za czasów Schiffa i Warburga było to ukryte, żydowska kontrola nad Fed jest teraz jawna / Przewodniczący Greenspan / Bernanke / Yellen

1917: CZERWONY PAŹDZIERNIK / REWOLUCJA BOLSZEWICKA

Podobnie jak podczas wojny rosyjsko-japońskiej w 1905 roku, chaos I wojny światowej umożliwił komunistom (bolszewikom) wzniecenie kolejnego powstania w 1917 roku. Na czele tych diabolicznych działań stał lojalny agent Jakuba Schiffa, Lew Trocki, który po dekadzie ukrywania się na Brooklynie, ponownie osiedlił się w Rosji. Car został zmuszony do abdykacji na początku tego samego roku. Rząd Tymczasowy został następnie obalony przez bolszewików pod wodzą Żydów.

W następnym roku agenci Schiffa zamordowali cara i całą jego rodzinę. Rządy terroru, które wówczas zaprowadzili Sowieci, miały nękać ludzkość przez kolejne dekady. Dziesiątki milionów ludzi miało zostać zamordowanych! I nigdy nie doszłoby do tego bez niestrudzonego przywództwa Rothschilda, Schiffa i ich młodszych wspólników.

Niedługo po rewolucji Schiff usunął Rosję (obecnie Związek Radziecki) z listy krajów, którym „nie należy udzielać pożyczek”.

Bolszewiccy zabójcy z gangu Rothschild-Schiff nigdy nie mogliby dokonać tak drastycznego czynu, jak wymordowanie całej rodziny Romanowów, gdyby nie zgodę nowojorsko-londyńskich żydowskich „wyższych rangą” osób.

Niemiecko-żydowski bankier Jacob H. Schiff był najwybitniejszym przedstawicielem syndykatu Rothschildów w ich ludobójczej wojnie przeciwko narodowi rosyjskiemu. Schiff wcielił w życie plan Rothschildów, mający na celu ludobójstwo narodu rosyjskiego i kradzież bogactwa narodu rosyjskiego. Rothschildowie i Schiffowie dzielili rezydencję we Frankfurcie w Niemczech. Schiffowie nadal są prominentnymi postaciami w Ameryce.

Rosja wspierała Unię w amerykańskiej wojnie secesyjnej i udaremniła plan Rothschildów, by podzielić Amerykę na dwa wrogie narody, które bankierzy mogliby nieustannie nastawiać przeciwko sobie, tak jak to robili z narodami Europy. Rosja była sprawdzonym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, który bronił Ameryki przed europejską ingerencją w wojnę secesyjną.

Gdy żydowscy bankierzy ponownie atakują Rosję i Amerykę, powinniśmy zdać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie ta sytuacja stwarza dla narodu rosyjskiego i amerykańskiego. Historia uczy nas, że żydowscy przywódcy są zdolni do zdrady i ludobójczych mordów, których skalę można zrozumieć jedynie poprzez analizę faktów. Wielu Amerykanów zastanawiało się, jak mogła dojść do tragedii Związku Radzieckiego i czerwonego terroru, skoro świat mógł z łatwością powstrzymać zbrodniarzy, a było ich tak niewielu.

Historia się powtarza. Zadaj sobie pytanie, co ty, twój rząd, twoi sąsiedzi, twoja prasa, twój kościół… co ktokolwiek robi, aby powstrzymać żydowskie „rewolucje” przygotowywane w Ameryce i Rosji?

Próba rewolucji rosyjskiej z 1905 roku była wówczas powszechnie znana jako dzieło Żydów, z czego wielu Żydów było niezmiernie dumnych. Na przykład londyński „Maccabean” w artykule zatytułowanym „Żydowska rewolucja” na stronie 250 w listopadzie 1905 roku napisał:

„Rewolucja w Rosji jest rewolucją żydowską, kryzysem w historii Żydów. Jest rewolucją żydowską, ponieważ Rosja jest domem dla około połowy Żydów na świecie, a obalenie jej despotycznego rządu musi mieć bardzo istotny wpływ na losy milionów tam mieszkających i wielu tysięcy, którzy niedawno wyemigrowali do innych krajów. Ale rewolucja w Rosji jest rewolucją żydowską również dlatego, że Żydzi są najbardziej aktywnymi rewolucjonistami w imperium carskim”. — Cytowane w: L. Fry, Waters Flowing Eastward: The War Against the Kingship of Christ, TBR Books, Waszyngton, DC (2000), s. 40.

William Eleroy Curtis wygłosił 14 grudnia 1906 r. przemówienie przed National Geographic Society, w którym stwierdził między innymi,

„Zemsta Żydów”

Być może te reformy są przyczyną obecnego spokoju, ponieważ przywódcy rewolucyjni niemal wszyscy należą do rasy żydowskiej, a najskuteczniejszą agencją rewolucyjną jest żydowski Bund, którego siedziba znajduje się w Białymstoku, gdzie w czerwcu ubiegłego roku doszło do masakry. Rząd ucierpiał bardziej z powodu tej rasy niż ze strony wszystkich pozostałych poddanych razem wziętych. Ilekroć dochodzi do desperackiego czynu, zawsze jest to sprawka Żyda, a w całym Imperium jest zaledwie jeden lojalny członek tej rasy. Wielki strajk, który sparaliżował Imperium i zmusił cara do uchwalenia konstytucji i parlamentu, został zarządzony i przeprowadzony przez Żyda o nazwisku Krustaleff, przewodniczącego rady robotniczej, młodego człowieka, który miał zaledwie trzydzieści lat. Został skazany na dożywocie i nie spędził za kratkami nawet trzech tygodni, gdy zorganizował i przeprowadził udany strajk pracowników więzienia.

Maksym, który zorganizował i poprowadził rewolucję w prowincjach bałtyckich, jest Żydem o niezwykłych zdolnościach. Zeszłej jesieni przyjechał tu, by wygłaszać wykłady i zbierać pieniądze na kampanię rewolucyjną, ale z jakiegoś powodu zniknął i nikt nie wie, co się z nim stało.

Gerszczunin, najbardziej zaradny przywódca terrorystów, skazany na dożywocie w kopalniach srebra na granicy mongolskiej, niedawno uciekł w beczce z wodą i podobno przebywa w San Francisco. Jest polskim Żydem, ma zaledwie dwadzieścia siedem lat. Mógłbym wymienić setkę innych przywódców rewolucji, a każdy z nich byłby Żydem. Gdziekolwiek czytasz o zamachu lub wybuchu bomby, zauważysz w doniesieniach prasowych, że mężczyzna był Żydem. Najbardziej sensacyjny i dramatyczny epizod od czasu buntów miał miejsce 27 października, kiedy w samym centrum Petersburga, u wejścia do Soboru Kazańskiego, czterech Żydów napadło na wóz z pieniędzmi i ukradło 270 000 dolarów. Przekazali paczkę kobiecie, która natychmiast zniknęła i nigdy nie odnaleziono po niej śladu; wszyscy zostali jednak aresztowani i natychmiast ukarani. Ósmego listopada kilku żydowskich rewolucjonistów wsiadło do wagonu skarbowego w pobliżu Ragowa w Polsce, zabrało 850 000 dolarów i zniknęło.

Każdego tego rodzaju czynu dopuścili się Żydzi, a masakry, które wstrząsnęły wszechświatem i zdarzały się tak często, że wymyślono na ich określenie nazwę „pogrom”, były organizowane i przeprowadzane przez rozwścieczone władze policyjne w odwecie za zbrodnie popełnione przez żydowskich rewolucjonistów.”—WE Curtis, „Rewolucja w Rosji”, The National Geographic Magazine, tom 18, numer 5, (maj 1907), s. 302-316, na str. 313-314.

Przygotowując się do rewolucji 1905 roku, żydowscy bankierzy sprowokowali wojnę między Rosją a Japonią. Od dawna prowadzili wojnę gospodarczą z Rosją, która osłabiła naród. Bankierzy chcieli jeszcze bardziej osłabić Rosję wojną, aby uczynić ją słabą i gotową do rewolucji, wpędzić ją w jeszcze większe długi i doprowadzić do załamania gospodarki. Ich niemal absolutna kontrola nad prasą międzynarodową pozwoliła im obwiniać cara za wszystkie problemy, które żydowscy bankierzy celowo stwarzali narodowi rosyjskiemu. Nastawiali świat przeciwko Rosji, nastawiali naród rosyjski przeciwko rządowi rosyjskiemu i obarczali cara winą za żydowskie zbrodnie.

Jacob H. Schiff działał przeciwko amerykańskim interesom i zniszczył wiernego sojusznika Ameryki w wojnie domowej, carską Rosję. John Hays Hammond złożył w „The New York Times” zeznania o tym, że żydowscy bankierzy zrujnowali Rosję w wojnie rosyjsko-japońskiej, 18 listopada 1911 roku, na stronie 2.

„Przekonałem ich jednak, że Amerykanie nie okazują Rosjanom braku życzliwości, pamiętając o przyjaźni Rosji z nami w czasie wojny domowej. [***] Pan Jacob H. Schiff przyczynił się do uwypuklenia problemów swoich współwyznawców w Rosji bardziej niż jakikolwiek inny człowiek, a to dzięki jego chełpliwemu stwierdzeniu, że pieniądze żydowskich bankierów umożliwiły Japonii prowadzenie zwycięskiej wojny z Rosją”. — http://query.nytimes.com/mem/archive-free/pdf?_r=1&res=9E03E2DD1E31E233A2575BC1A9679D946096D6CF&oref=slogin http://query.nytimes.com/gst/abstract.html?res=9E03E2DD1E31E233A2575BC1A9679D946096D6CF

John Hays Hammond utrzymywał bliskie powiązania z finansami i bliskie kontakty w Rosji. [Zobacz: JH Hammond, The Autobiography of John Hays Hammond; Illustrated with Photographs, In Two Volumes, Farrar & Rinehart, incorporated, Nowy Jork (ok. 1935); przedruk: Arno Press, Nowy Jork (1974), zob. zwłaszcza: Rozdział 23, „Rosja”, s. 454–478]. Zaangażowanie bankierów w wojnę rosyjsko-japońską zostało szczegółowo opisane w artykule Takahashi Korekiyo, the Rothschilds and the Russo-Japanese War, 1904–1907, http://www.rothschildarchive.org/ib/articles/AR2006Japan.pdf

W „The New York Times” z 24 marca 1917 roku, na stronach 1–2, George Kennan wyjaśnił, jak Jacob H. Schiff wspierał wrogów Rosji oraz jak Schiff finansował i szkolił rosyjskich rewolucjonistów. Warto zauważyć, że imperialna Japonia i państwo sowieckie, które stworzył Schiff, stały się zaciekłymi wrogami Stanów Zjednoczonych, wrogami, którzy doszli do władzy pod opieką i finansowym patronatem Jacoba Schiffa. Warto zauważyć, że żydowscy bankierzy stworzyli wrogów Stanów Zjednoczonych i finansowali ich wojny z Amerykanami.

„PACYFIŚCI NĘKAJĄ, DOPÓKI BURMISTRZ NIE NAZWIE ICH ZDRAJCAMI

—————-

Socjalistom w Carnegie Hall nie udało się przekształcić rosyjskich obchodów w spotkanie pokojowe.

—————-

RABBI WISE GOTOWY DO WOJNY

—————-

Niestety, nie możemy walczyć z narodem niemieckim, aby obalić Hohenzollernów.

—————-

KENNAN OPOWIADA HISTORIĘ NA NOWO

—————-

Opowiada, w jaki sposób Jacob H. Schiff finansował propagandę rewolucyjną w armii carskiej.

—————-

Najbardziej gwałtowne starcie między patriotami a pacyfistami, jakie miało miejsce w Nowym Jorku od czasu zerwania stosunków z Niemcami, miało miejsce podczas obchodów rewolucji rosyjskiej, które odbyły się wczoraj wieczorem w Carnegie Hall. Wydarzenie to sprowokował burmistrz Mitchel, którego deklaracja, że ​​zamierzamy iść na wojnę w imię tej samej demokracji, która wyzwoliła Rosję, spotkała się z determinacją pacyfistów, najwyraźniej wcześniej zorganizowanych, co groziło przerwaniem spotkania.

Po piętnastu minutach zamieszania burmistrz, blady ze złości, podszedł do krawędzi sceny i krzyknął:

„Ten kraj stoi na skraju wojny” – powitał go głośny chóralny okrzyk „Nie”, lecz wśród zgiełku przebił się jego głos: „I mówię wam na galeriach, że dziś wieczorem dzielimy się tylko na dwie klasy – Amerykanów i zdrajców!”

„Mam nadzieję, że umieścili was w pierwszym szeregu” – krzyknął przywódca pacyfistów.

„Czyni mi pan wielki zaszczyt” – odparł burmistrz, a gromkie brawa, które nastąpiły, w połączeniu z wyproszeniem niektórych wichrzycieli, zapewniły zwolennikom burmistrza większość.

Spotkanie rozpoczęło się w uporządkowany sposób. Stuletnia walka rosyjskich rewolucjonistów została przedstawiona w pełnych entuzjazmu słowach, którym towarzyszyła obietnica przyszłej Rosji.

Na froncie mównicy wisiała para kajdan na nogi, pochodzących z syberyjskiego więzienia. Były otwarte. George Kennan, ekspert w sprawach rosyjskich, opowiedział o tym, jak ruch Towarzystwa Przyjaciół Wolności Rosyjskiej, finansowany przez Jacoba H. Schiffa, w czasie wojny rosyjsko-japońskiej szerzył wśród 50 000 rosyjskich oficerów i żołnierzy w japońskich obozach jenieckich ewangelię rosyjskich rewolucjonistów. „I” – powiedział pan Kennan – „wiemy, jak armia pomogła Dumie w bezkrwawej rewolucji, która w zeszłym tygodniu stworzyła nową Rosję”.

Galerie były w większości wypełnione socjalistami, wstęp na dół był płatny, a tłum zachowywał się bardziej spokojnie, dopóki nie obudziły go protesty pacyfistów.

Herbert Parsons, prezes Towarzystwa Przyjaciół Wolności Rosyjskiej, przedstawił burmistrza Mitchela jako „człowieka rasy, która również walczyła o wolność”. W kuluarach rozległy się pomruki niezadowolenia, gdy kilka głosów na galeriach zaczęło pohukiwać na burmistrza.

„Zebraliśmy się tutaj” – zaczął burmistrz – „aby świętować największy triumf demokracji od upadku Bastylii”. Rozległy się okrzyki radości. „Ameryka się raduje” – powiedział. „Jak mogłaby postąpić inaczej, widząc, jak władza w Rosji przechodzi z rąk nielicznych w ręce mas, i to w kraju, w którym wydawało się, że jest najmniej nadziei na triumf demokracji?”

„Ameryka, wielka demokracja, jest dziś dumna, ponieważ demokracja w Rosji wyparła największą oligarchię, jaka pozostała na powierzchni ziemi”. Wtedy burmistrz cofnął się i powiedział:

„Ale uważam, że mamy kolejny powód do dumy. Jest teraz nieuniknione, o ile ludzka przewidywalność pozwala przewidzieć, że Stany Zjednoczone zostaną wciągnięte w tę wojnę światową i…”

„Nie! Nie!” – rozległ się chóralny okrzyk z galerii.

Na chwilę zapadła cisza. Potem publiczność na dole i w lożach zaczęła wstawać, a z galerii rozległ się okrzyk: „Tak! Tak!”.

„Stany Zjednoczone są za pokojem!” – krzyknął głos z galerii i tumult znów się rozgorzał. Ochroniarze wyprowadzili z areny część przywódców zamieszek, a kiedy burmistrz otrzymał częściowy rozkaz, powiedział:

„Mamy zostać wciągnięci w wojnę nie z naszej winy, ale ze względu na okoliczności, które zostały nam narzucone…”

„Nie! Nie! Nie!” – znów rozległy się okrzyki na galeriach. Ktoś rzucił epitet pod adresem burmistrza, co wywołało, nawet z galerii, okrzyki: „Ugasić go! Udusić!”

„A kiedy Ameryka przystąpi do rywalizacji” – krzyknął burmistrz – „będzie to obrona idei tak fundamentalnych, jak te, na których zbudowano Republikę, a wśród nich będzie sprawa demokracji na całym świecie. Cieszmy się, że zamiast walczyć ramię w ramię z autokratyczną Rosją, będziemy walczyć ramię w ramię z Rosją demokratyczną”.

W tym momencie galerie stały się tak demonstracyjne, że pan Mitchel stwierdził, że muszą być Amerykanami albo zdrajcami.

„Jesteś za Ameryką albo przeciwko niej” – powiedział, a burmistrz pośrednio nawiązał do oskarżeń, jakie wysuwał pod adresem senatora Wagnera. „Jesteś za Ameryką albo przeciwko niej, czy to w życiu prywatnym, czy w salach ustawodawczych” – dodał.

Następnie burmistrz opuścił salę, czemu towarzyszyły okrzyki potępienia i pochwał.

Kiedy zamieszki ucichły, na scenę wkroczył rabin SS Wise, który był działaczem na rzecz pokoju na świecie, lecz nie skrajnym pacyfistą.

„Czuję się w obowiązku wyrazić poparcie [syczy] i odpowiedzieć burmistrzowi. Chciałbym, żeby ta wielka publiczność wiedziała, że ​​uważam, że burmistrz miał rację – [To wywołało okrzyki: »Nie. Jesteś tak samo zły jak on«].

„Jestem tu, żeby mówić i będę mówić” – krzyknął rabin. „Jeśli nie podoba ci się to, co mówię, odejdź; ja zostanę. Burmistrz ma rację, mówiąc, że jesteśmy na skraju wojny. Modlę się do Boga, żeby do niej nie doszło, ale jeśli tak się stanie, wina nie spadnie na nas, ale na ten niemiecki militaryzm, który oby naród niemiecki mógł obalić, tak jak Romanowowie zostali obaleni na zawsze”.

Bóg wie, że pragniemy pokoju. Żaden człowiek nigdy nie walczył i nie bronił pokoju tak jak Woodrow Wilson. [Okrzyki radości.] Nie wierzę, że wojna jest absolutnie nieunikniona, ale dziękuję Bogu, że jestem obywatelem republiki, która była cierpliwa.

„Jestem za pokojem, mówię, ale dałbym Bogu szansę, abyśmy mogli walczyć ramię w ramię z narodem niemieckim w celu obalenia Hohenzollernizmu”.

Następnie rabin pochwalił rewolucję rosyjską, ale napotkał sprzeciw, gdy powiedział:

„Ryzykując niezadowolenie tych z was, którzy mają tak gorzkie wspomnienia, mam nadzieję, że amnestia obejmie samego cara. Oby Bóg wybaczył carowi”. [Okrzyki: „Nie, nigdy!”] „Oby Bóg wybaczył monarsze, który nigdy nie zaznał miłosierdzia”.

Następnie jakiś mężczyzna z galerii krzyknął.

„Nie mogę zapomnieć” – kontynuował rabin – „że jestem członkiem i nauczycielem rasy, której połowa żyła na terenach podległych carowi, a jako Żyd wierzę, że ze wszystkich osiągnięć mojego ludu żadne nie było szlachetniejsze niż rola, jaką synowie i córki Izraela odegrali w wielkim ruchu, który osiągnął punkt kulminacyjny w postaci wolnej Rosji”.

Pan Kennan opowiedział o działalności Przyjaciół Wolności Rosyjskiej w czasie rewolucji, po omówieniu zmagań rosyjskich rewolucjonistów, których jest czołowym amerykańskim pisarzem.

Powiedział, że podczas wojny japońsko-rosyjskiej przebywał w Tokio i że pod koniec pierwszego roku wojny pozwolono mu odwiedzić 12 000 rosyjskich jeńców wojennych w rękach Japończyków. Opowiedział, jak prosili go o coś do czytania i jak wpadł na pomysł, by wprowadzić propagandę rewolucyjną do armii rosyjskiej.

Japońskie władze przychyliły się do tego i udzieliły mu pozwolenia. Później wysłał go do Ameryki, aby udostępnić całą rosyjską literaturę rewolucyjną. Powiedział, że pewnego dnia dr Nicholas Russell odwiedził go w Tokio bez zapowiedzi i powiedział, że został wysłany, aby pomóc w pracy.

„Ruch został sfinansowany przez nowojorskiego bankiera, którego wszyscy znacie i kochacie” – powiedział, mając na myśli pana Schiffa – „i wkrótce otrzymaliśmy półtorej tony rosyjskiej propagandy rewolucyjnej. Pod koniec wojny 50 000 rosyjskich oficerów i żołnierzy wróciło do kraju jako żarliwi rewolucjoniści. Przyjaciele Wolności Rosyjskiej zasiali 50 000 ziaren wolności w 100 rosyjskich pułkach. Nie wiem, ilu z tych oficerów i żołnierzy było w twierdzy piotrogrodzkiej w zeszłym tygodniu, ale wiemy, jaką rolę w rewolucji odegrała armia”.

Pan Parsons wstał i powiedział:

„Przeczytam teraz wiadomość z White Sulphur Springs, wysłaną przez dżentelmena, o którym wspomniał pan Kennan”. Oto treść wiadomości:

Czy możecie powiedzieć za mnie obecnym na dzisiejszym spotkaniu, jak głęboko żałuję, że nie mogłem świętować z Przyjaciółmi Wolności Rosyjskiej prawdziwej nagrody za to, na co liczyliśmy i o co walczyliśmy przez te wszystkie lata! Ani przez chwilę nie czuję, że jeśli naród rosyjski pod rządami obecnych przywódców wykazał się tak godną pochwały powściągliwością w chwili kryzysu, to nie zdoła dać Rosji odpowiedniego rządu i konstytucji, które na stałe zapewnią narodowi rosyjskiemu szczęście i dobrobyt, których tak długo pozbawiała go finansowa autokracja.

'JACOB H. SCHIFF’

Odczytano następującą wiadomość od Prezydenta Wilsona:

„Ambasador amerykański w Piotrogrodzie, działając na polecenie tego Rządu, formalnie uznał nowy Rząd Rosji. Niniejszym aktem Stany Zjednoczone wyraziły wiarę w sukces i naturalną sympatię dla rządu ludowego. WOODROW WILSON”

Władimir Resnikow, niewidomy rosyjski baryton, zaśpiewał szereg pieśni ludowych, a Orkiestra Symfoniczna pod dyrekcją Nikołaja Sokołowa zagrała IV Symfonię f-moll Czajkowskiego i inne utwory. Panna Lillian D. Wald wygłosiła mowę pogrzebową pani Katarzyny Breszkowskiej, rosyjskiej rewolucjonistki, która odwiedziła ten kraj i obecnie przebywa na Syberii. W wieku 70 lat powróciła, by ujrzeć w Piotrogrodzie triumf sprawy, dla której pracowała i cierpiała.

Następująca rezolucja została przyjęta jednogłośnie:

Postanowiono zwrócić się do burmistrza miasta Nowy Jork z prośbą o przekazanie następującej depeszy profesorowi Paulowi N. Milyoukoffowi, ministrowi spraw zagranicznych w nowym rządzie rosyjskim:

„Mieszkańcy Nowego Jorku, zgromadzeni na wezwanie Towarzystwa Przyjaciół Wolności Rosyjskiej na masowym zgromadzeniu w Carnegie Hall dnia 23 marca 1917 roku, składają gratulacje narodowi rosyjskiemu z okazji sukcesu rewolucji w Rosji i wyrażają podziw dla tych, którzy w latach minionych, jak i w ostatnich dniach, tak dzielnie walczyli o wolność. Przekazują szczere życzenia pełnej autonomii Rosji i deklarują przekonanie, że będzie to oznaczać trwałą przyjaźń i współpracę między rządami i narodami Rosji i Stanów Zjednoczonych Ameryki”.

Na zakończenie spotkania na ekranie wyświetlono zdjęcia przywódców rewolucji i zdjęcie pomnika Lincolna autorstwa George’a Greya Bernarda, który ma zostać ustawiony w Piotrogrodzie.

—————-

ROZSTRZYGNIJ SPOTKANIE PACYFISTYCZNE

—————-

Policja rozpędza tłum wokół samochodu
mówców na Wall Street.

Policja przerwała wczoraj po południu pacyfistyczne zgromadzenie uliczne w dzielnicy Wall Street, po tym jak tłum otoczył mówców i zaczął z nimi dyskutować. Benjamin C. Marsh i inni pacyfistyczni mówcy przekonywali zgromadzonych, że firma JP Morgan & Co. i inne grupy finansowe przygotowują ruch „na wojnę”. Pan Marsh przemawiał z samochodu.

„Jestem zaangażowany w walkę przeciwko oddaniu rządu Wall Street” – powiedział. „Gdyby klasa uprzywilejowana i jej bogactwo zostały zmobilizowane w razie wojny, ten kraj nie miałby szans na zaangażowanie się”.

„Co zamierzacie zrobić z niemieckimi okrętami podwodnymi?” – zapytał ktoś z tłumu.

„Uważam, że ważniejsza jest walka ze specjalnymi przywilejami niż angażowanie się w wojnę przeciwko biednym, pobitym Niemcom” – padła odpowiedź.

Tłum zaczął się niepokoić, a porucznik policji odpowiedzialny za rezerwy kazał mu odejść, zanim jeszcze pan Marsh skończył mówić.

Dr David Starr Jordan wczoraj wypowiedział się przeciwko wojnie na spotkaniu w Horace Mann Auditorium na rogu Broadway i 120th Street, zorganizowanym pod auspicjami Collegiate Anti-Militarism League i Institute of Arts and Sciences.

Dr Jordan, pastor Judah L. Magnes, Morris Hillquit, Arthur Le Soeur, James P. Maurer i inni będą przemawiać na masowym spotkaniu Emergency Peace Federation w Madison Square Garden dziś wieczorem. John F. Moors, prezes Boston Associated Charities, dołączył wczoraj do „nieoficjalnej komisji”, która próbuje znaleźć „wyjście” bez wojny.

Rabin Stephen S. Wise był członkiem „Komitetu Antymilitarystycznego”, powołanego w celu zwalczania „kultu gotowości”, który dążył do „zastraszenia narodu”. [Zobacz: „Starts Open Fight Against Preparedness”, The New York Times, (22 grudnia 1915), s. 12]. Sprzeciwiał się jakimkolwiek rozmowom o wojnie, dopóki wojna nie stała się sprawą Żydów, dopóki amerykańska interwencja w wojnie nie stała się „dobra dla Żydów”, mimo że nadal była bardzo zła dla Ameryki i ludzkości.

W artykule zatytułowanym „KAHN PROSI O ARMIE LICZĄCĄ 6 000 000 LUDZI” z 30 grudnia 1917 r. na stronie 4 „The New York Times” donosił:

„Jacob H. Schiff stwierdził, że obecnie wydaje się dość pewne, iż po zakończeniu tej wojny narodowości, które wcześniej były podporządkowane, zostaną wyzwolone, a wśród nich Palestyna zostanie zwrócona Żydom. Stwierdził, że chociaż wśród Żydów na całym świecie panowały duże rozbieżności co do tego, co jest pożądane dla ich przyszłości, obecnie zbliżają się do porozumienia i przygotowują się do odbudowy Państwa Żydowskiego. W tej sytuacji stwierdził, że obowiązkiem Żydów jest zbadanie przyczyn, dla których naród żydowski upadł i został rozbity, aby nowe Państwo Żydowskie mogło przetrwać. Twierdził, że utrata ojczyzny była pierwotnie spowodowana porzuceniem religii i że odrodzenie religijne jest sposobem na zapewnienie narodowej przyszłości”.

W „The Jewish Communal Register of New York City 1917-1918” napisano o Jacobie H. Schiffie:

„Schiff, Jacob Henry, urodził się w 1847 roku we Frankfurcie nad Menem w Niemczech. Uczył się w tamtejszych szkołach. W 1865 roku przybył do Ameryki, gdzie osiedlił się w Nowym Jorku. Tam dołączył do personelu banku. W 1873 roku powrócił do Europy, gdzie nawiązał kontakty z kilkoma głównymi niemieckimi bankami. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych rozpoczął pracę w nowojorskiej firmie bankowej Kuhn, Loeb and Company, której później został szefem. Jego firma stała się finansowym restrukturyzatorem Union Pacific Railroad i od tamtej pory jest silnie zainteresowana amerykańskimi kolejami. Zasada „wspólnoty interesów” Schiffa wśród głównych spółek kolejowych doprowadziła do powstania Northern Securities Company, tłumiąc w ten sposób zgubną konkurencję.

Firma Kuhn, Loeb & Co. udzieliła dużych pożyczek na wojnę japońską w latach 1904-05, umożliwiając tym samym japońskie zwycięstwo nad Rosją. Pan Schiff jest dyrektorem licznych firm finansowych, między innymi Central Trust Company, Western Union Telegraph Company i National State Bank of New York. Jest również wiceprezesem Izby Handlowej w Nowym Jorku.

Pan Schiff jest powszechnie znany ze swojej licznej działalności filantropijnej i zainteresowania edukacją. Spośród jego licznych działań filantropijnych można wymienić tylko kilka. Założył katedrę ekonomii społecznej na Uniwersytecie Columbia; ufundował fundusz i budynek na studia semickie na Uniwersytecie Harvarda; jest przewodniczącym Sekcji Wschodnioazjatyckiej Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku, które wysłało wiele ekspedycji badających historię i uwarunkowania Wschodu; przekazał darowizny różnym muzeom w mieście i podarował Bibliotece Publicznej w Nowym Jorku dużą liczbę dzieł o tematyce żydowskiej.

Pan Schiff jest żydowskim filantropem par excellence. Jego działalność filantropijna obejmuje każdy aspekt żydowskiego życia. Jest żywo zainteresowany pracą szpitalną i jest prezesem Domu Montefiore, a także wspiera finansowo Szpital Mount Sinai i wszystkie inne ważne szpitale żydowskie w mieście. Jest głęboko zainteresowany edukacją żydowską i odegrał wiodącą rolę w reorganizacji Żydowskiego Seminarium Teologicznego Ameryki; jest również założycielem Biura Edukacji. Ponadto pan Schiff jest powiernikiem Funduszu Barona de Hirscha i Szkoły Rolniczej Woodbine. Ufundował budynek i przekazał fundusze na rzecz Stowarzyszenia Młodych Hebrajczyków w Nowym Jorku.

Pan Schiff zawsze wykorzystywał swoje bogactwo i wpływy w najlepszym interesie swojego narodu. Finansował wrogów autokratycznej Rosji i wykorzystywał swoje wpływy finansowe, aby uniemożliwić Rosji dostęp do rynku pieniężnego Stanów Zjednoczonych.

Gdy w zeszłym roku pan Schiff świętował swoje siedemdziesiąte urodziny, wszystkie odłamy społeczności żydowskiej w Stanach Zjednoczonych i gdzie indziej zjednoczyły się, by złożyć mu hołd” – The Jewish Communal Register of New York City, 1917-1918, wydanie drugie, Kehillah, Nowy Jork (1919), s. 1009-1010 (w wydaniu pierwszym na s. 1018-1019).

Elinor Slater i Robert Slater piszą w swojej książce „Wielcy Żydzi”:

Schiff pełnił również funkcję dyrektora lub doradcy w wielu bankach, firmach ubezpieczeniowych i innych przedsiębiorstwach. Pomagał w udzielaniu pożyczek rządowi amerykańskiemu, a także innym krajom. Najważniejszą z nich była emisja obligacji o wartości 200 milionów dolarów dla Japonii w czasie wojny rosyjsko-japońskiej w latach 1904-1905. Rozwścieczony na Rosjan za ich antysemicką politykę, Schiff nazwał rząd carski „wrogiem rządu”. Z przyjemnością wspierał Japończyków w ich wysiłku wojennym. Zachęcał również do zbrojnego powstania przeciwko carowi. Po zwycięstwie Japończyków w wojnie, Schiff został odznaczony Drugim Orderem Skarbu, stając się pierwszym obcokrajowcem, który otrzymał oficjalny medal w pałacu cesarskim.

W 1910 roku Schiff był jednym z kilku Amerykanów, którzy prowadzili kampanię na rzecz unieważnienia traktatu handlowego z Rosjanami za złe traktowanie rosyjskich Żydów. Chociaż Rosjanie również zwracali się do niego o pożyczki, on stanowczo odmawiał ich udzielenia. Schiff dopilnował, aby nikt inny w Kuhn i Loeb również nie poręczał rosyjskich pożyczek. Udzielał wsparcia finansowego rosyjsko-żydowskim grupom samoobrony. Dopiero po upadku caratu w 1917 roku Schiff wycofał się ze sprzeciwu wobec poręczania rządu rosyjskiego; udzielił pewnego wsparcia rządowi Kiereńskiego. Jednak, rozgniewany na Rosjan za odmowę honorowania paszportów amerykańskich Żydów, skutecznie prowadził kampanię na rzecz unieważnienia traktatu rosyjsko-amerykańskiego z 1932 roku. [***] Podczas I wojny światowej Schiff i niektórzy z jego amerykańskich żydowskich rówieśników byli atakowani przez młodsze pokolenia przywódców o poglądach syjonistycznych za ich obojętność wobec syjonizmu. Schiff rzeczywiście był zagorzałym przeciwnikiem syjonizmu, uważając go za świeckie, nacjonalistyczne wypaczenie wiary żydowskiej i niezgodne z amerykańskim obywatelstwem. Przekazał jednak pewne fundusze na projekty rolnicze w Palestynie, a do 1916 roku zmienił swoje poglądy, opowiadając się za działaniami syjonistycznymi, otwarcie popierając ideę kulturowej ojczyzny dla Żydów w Palestynie. — E. Slater i R. Slater, „Jacob Schiff”, Great Jewish Men, Jonathan David Publishers, Nowy Jork (2003), s. 274-276, s. 275-276.

Schiff sponsorował zagorzałego syjonistę, rabina Judę Magnesa. Schiff finansował rewolucję rosyjską i Japończyków walczących z Rosjanami w ich wojnie. Schiff utrudniał Rosjanom dostęp do międzynarodowych funduszy, które pozwoliłyby im prowadzić wojnę, wyżywić naród rosyjski i utrzymać rosyjską gospodarkę. Wielu było zdumionych zdolnością Japonii do pokonania potężnej Rosji.

Schiff początkowo faworyzował Niemcy w I wojnie światowej. Schiff, podobnie jak wielu amerykańskich finansistów pochodzenia żydowskiego, urodził się w Niemczech; a ponieważ Niemcy zgodziły się działać na rzecz emancypacji rosyjskich Żydów i zapewnienia Palestyny ​​syjonistom – działania te były w duchu bronione przez syjonistę Israela Zangwilla, brytyjskiego Żyda, podczas gdy Zangwill jednocześnie usiłował wciągnąć Amerykę do wojny po stronie Anglii. [Zobacz: I. Zangwill, „Zangwill wzywa Żydów do wspierania sojuszników”, The London Times, (10 września 1914 r.), strona tytułowa; oraz „Pan Schiff o pokoju”, The London Times, (25 listopada 1914 r.), s. 9; oraz „Głos Jerozolimy”, The London Times, (2 grudnia 1914 r.), s. 9.]

„The New York Times” z 22 listopada 1914 r., sekcja 5, strona SM4, opublikował długi artykuł o Jacobie Schiffie i wywiad z nim, a także obszerny portret tego człowieka gloryfikującego go jako wizjonera wojny, która miała położyć kres wszystkim wojnom. Artykuł nosił tytuł: „JACOB H. SCHIFF WSKAZUJE DROGĘ DO POKOJU W EUROPIE; Przedstawia katastrofalne skutki dla Ameryki, jakie nastąpiłyby po całkowitym upokorzeniu Niemiec lub Anglii, i wierzy, że możemy wiele zrobić, aby zakończyć tę wojnę, a wraz z nią wszystkie wojny”. [Zobacz także: „Konsekwencje wojny”, „The New York Times”, (22 listopada 1914 r.), sekcja 3, s. 2; oraz „Zobacz Kampania pokojowa w przemówieniu pana Schiffa”, „The New York Times”, (23 listopada 1914 r.), s. 3.]

Londyński Times przedstawił wywiad Schiffa z New York Timesa z 23 listopada 1914 r. jako proniemiecką propagandę na stronie 8 i zwrócił uwagę na stwierdzenie, że „ich linią ataku jest zapewnienie trwałego pokoju”. Warto również zwrócić uwagę na wezwanie Schiffa do zwołania konferencji pokojowej, co od dawna było ambicją syjonistów, gdyż dałoby im to możliwość wystosowania petycji na rzecz utworzenia „państwa żydowskiego” w Palestynie:

„NIEMIECKA KAMPANIA PRASOWA

—————-

Udoskonalenie starej
metody.

—————-

POGLĄDY PANA JACOB SCHIFFA.

(OD NASZEGO KORESPONDENTA.)

WASZYNGTON, 22 listopada.

Pojawiają się sygnały, że Niemcy ponownie planują pozyskać amerykańską sympatię poprzez rozmowy pokojowe. „New York Times” publikuje obszerny wywiad z Jacobem H. Schiffem, jednym z czołowych niemiecko-amerykańskich bankierów i bliskim przyjacielem oficjalnych przedstawicieli Niemiec w Stanach Zjednoczonych, który jasno pokazuje, że ich linią ataku jest zapewnienie trwałego pokoju.

Pan Schiff argumentuje, że ani aliantom, ani Niemcom nie należy pozwolić na odniesienie miażdżącego zwycięstwa. Całkowity triumf aliantów oznaczałby oddanie świata Anglii i jej flotom, podczas gdy „w roli zdobywcy świata Niemcy stałyby się dyktatorem i oddałyby się dominacji, która byłaby niemal nie do zniesienia dla niemal każdego innego narodu”. Dla Stanów Zjednoczonych całkowity brytyjski triumf byłby szczególnie katastrofalny. Prawdopodobnie trwałość sojuszu angielsko-japońskiego obarczyłaby Amerykanów brzemieniem defensywnego militaryzmu. Gdyby Niemcy wygrały, doktryna Monroe mogłaby, między innymi, stać się jedynie świstkiem papieru. Zarówno Anglia, jak i Niemcy są patriotycznie zdecydowane walczyć do wyczerpania. Dla Europy oznacza to długi okres rozlewu krwi i nędzy. Dlatego zarówno z powodów humanitarnych, jak i egoistycznych Stany Zjednoczone są zainteresowane zakończeniem konfliktu. Stany Zjednoczone powinny rozważyć zorganizowanie jakiejś konferencji, na której strony walczące mogłyby przedyskutować sprawę. Być może dałoby się to zrobić bez rozejmu.

Wierzę, że nie jest poza granicami możliwości, że jeśli ten kurs zostanie osiągnięty, można znaleźć wyjście z tej walki i rzezi, i wiem, że nie jestem odosobniony w tym przekonaniu. Sytuacja jest bezprecedensowa. . . . Pokój nie może być tymczasowy. Musi oznaczać koniec wszelkich wojen. . . . Ameryka może w tym celu ogromnie pomóc i tu tkwi, jak mi się wydaje, największa szansa, jaka kiedykolwiek zaoferowano amerykańskiej prasie. Niech gazety przestaną jałowo filozofować o zaletach i wadach każdej sprawy. . . . Niech zaczną stymulować opinię publiczną na rzecz racjonalnego rozwiązania spornych kwestii. . . . Czy nie mamy prawa nalegać, aby interesy państw neutralnych były brane pod uwagę przez państwa, których wielki spór szkodzi nam nieobliczalnie?

Umiarkowanie w piśmie pana Schiffa w sprawie Niemiec, jego lament nad nędzą wojny, opatrzony relacjami z cierpiącej Flandrii, odwołanie się do humanitarnego instynktu narodu amerykańskiego, do ich współczucia dla słabszych, nie wspominając o innych jego argumentach – wszystko to świadczy o znacznym postępie teutońskiego pojmowania amerykańskiego punktu widzenia od czasu manewrów Bernstorffa pod koniec lata. Nawet „New York Times”, którego zrozumienie istoty problemu, jak często podkreślałem, jest szczególnie klarowne, choć uważa ten apel za raczej przedwczesny, ma nadzieję, że za kilka miesięcy, jeśli jedna lub druga strona osiągnie wystarczająco zdecydowany wynik, by wyrwać wrogom nadzieję na ostateczne zwycięstwo, propozycja zwołania konferencji zostanie odpowiednio przeforsowana. Wyraża również to, co niewątpliwie jest powszechną opinią tutaj, gdy stwierdza:

Niezależnie od tego, jakie cele wyznają strony walczące w chwilach zażartej walki i namiętności, my, Amerykanie, nie chcemy, by Niemcy zostały zmiażdżone; nikt z nas nie chce, by Anglia, Francja czy Rosja zostały zmiażdżone. Nie chcemy, by ktokolwiek z wielkich ludzi został zmiażdżony. Taki wynik wojny byłby niemal nieodwracalną katastrofą i powinniśmy podzielić się stratą.

Lekcje płynące z powyższego są dość oczywiste. Kampania pokojowa, rozpoczęta już przez przedsiębiorczych dziennikarzy, życzliwych pacyfistów, finansistów zaniepokojonych dużymi zobowiązaniami Niemiec i niemieckich propagandystów, prędzej czy później nabierze niewygodnej siły. Nie wolno szczędzić wysiłków, aby nadal otwarcie głosić naszą koncepcję fundamentalnych kwestii. Należy stale podkreślać, że walczymy z niemieckim militaryzmem, a nie z narodem niemieckim; że żaden pokój nie będzie trwały, dopóki obecny reżim niemiecki nie zostanie zmiażdżony. Sądząc po bieżących komentarzach, nie wystarczy też samo ogłoszenie tego faktu.

W skrytości Niemcy próbują wykorzystać to, co nazywają mściwym tonem niektórych brytyjskich wypowiedzi. Zwracają uwagę na przykład na bezpardonowe obelgi wobec Niemców, nazywając ich „Hunami”, oraz na sposób, w jaki nie tylko pruski kontyngent, ale także Bawarczycy, Wirtembergowie itd., są obrzucani szyderstwami. Skoro, jak argumentują niemieccy propagandyści, takie rzeczy rzeczywiście odzwierciedlają brytyjską opinię, to jak bardzo można polegać na brytyjskich zapewnieniach, że pruski militaryzm jest jedynym wrogiem? Czyż nie wydaje się raczej, że Wielka Brytania wyrusza na zazdrosną krucjatę, by doszczętnie zmiażdżyć swoich niebezpiecznych rywali w wyścigu o światową supremację?

*Pan Jacob Henry Schiff, którego poglądy przedstawiono powyżej, pochodzi z Frankfurtu nad Menem, gdzie zdobył wykształcenie. Wyjechał do Stanów Zjednoczonych w 1865 roku w wieku 18 lat i osiadł w Nowym Jorku. Jest członkiem firmy bankowej Kuhn, Loeb and Co., której wspólnikiem jest jego syn, Mortimer Schiff.

Rzecznik syjonistów, Israel Zangwill, Brytyjczyk, który nie czuł się lojalny wobec Wielkiej Brytanii, ponieważ jego jedyną lojalnością była lojalność wobec żydowskich współwyznawców i ich pieniędzy, stanął w obronie Schiffa. Schiff zaproponował, aby I wojna światowa była wojną kończącą wszystkie wojny, co stało się międzynarodowym mantrą po wojnie. Całkowity koniec wszelkich wojen zwiastował nadejście żydowskiej ery mesjańskiej, w której Żydzi zostaną „przywróceni” do Palestyny, gdzie będą rządzić światem z Jerozolimy. Żydowscy bankierzy celowo stworzyli pierwszą wojnę światową, aby sztucznie spełnić żydowskie proroctwo mesjańskie poprzez inscenizację „bitwy Armagedonu”, poprzez stworzenie rządu światowego zarządzanego przez Żydów znanego jako „Liga Narodów”, poprzez „przywrócenie” Żydów do Palestyny, poprzez zniszczenie imperiów i monarchii, poprzez zniewolenie pogan za pomocą bolszewizmu, poprzez umieszczenie bogactwa świata w rękach Żydów itd. itd. itd. Schiff wierzył, że pierwsza wojna światowa spełniła proroctwo z Księgi Izajasza 2:1-4, które stwierdza:

„1 Słowo, które widział Izajasz, syn Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy. 2 I stanie się w dniach ostatecznych, że góra domu Pańskiego będzie utwierdzona na szczycie gór i wywyższona ponad pagórki; i popłyną do niej wszystkie narody. 3 I pójdą liczne ludy i powiedzą: Pójdźcie, wstąpmy na górę Pańskiego, do domu Boga Jakuba; i będzie nas uczył dróg swoich, abyśmy chodzili Jego ścieżkami, bo z Syjonu wyjdzie prawo, a słowo Pańskie z Jerozolimy. 4 I będzie sądził wśród narodów, i będzie karał wiele ludzi; i przekują miecze swoje na lemiesze, a włócznie swoje na sierpy; naród nie podniesie miecza przeciwko narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej”.

W londyńskim „Timesie” ukazał się list rasistowskiego żydowskiego syjonisty Israela Zangwilla (człowieka, który wcześniej twierdził, że zmieszanie genów żydowskich z rosyjskimi genami słowiańskimi doprowadziło do straszliwej degradacji rasy żydowskiej). 25 listopada 1914 r. na stronie 9 Zangwill napisał:

„PAN SCHIFF O POKOJU.

—————-

DO REDAKTORA THE TIMES.

Pan,-

Wywiad z panem Jacobem Schiffem, o którym donosił waszyngtoński korespondent – ​​propozycja trwałego pokoju, który położy kres nie tylko tej wojnie, ale i wojnie – jawi się jako jedyny promyk światła w mroku świata. Ale dlaczego niemal go zgasić pod szyldem „Niemieckiej Kampanii Prasowej”? I dlaczego mówi o „służbie dla Niemiec” pana Schiffa? Jako osoba związana przez wiele lat z tym najszlachetniejszym z milionerów w działalności filantropijnej, pragnę zaświadczyć, że pomimo wczesnych powiązań z Niemcami, jest on jednym z najbardziej patriotycznych Amerykanów, jakich kiedykolwiek poznałem. Pochodzący z długiej linii żydowskich rabinów i uczonych – jeden z jego przodków był naczelnym rabinem Wielkiej Synagogi w Londynie w XVIII wieku – pan Jacob Schiff mógłby pozować do portretu Lessinga „Nathana der Weise”, a proponując zwołanie konferencji mającej na celu położenie kresu pruskiemu militaryzmowi — i każdemu innemu — przemawia nie jako rzecznik Berlina, lecz głosem Jerozolimy.

Z poważaniem,

Izrael Zangwill

Żydowska Organizacja Terytorialna, King’s-chambers, Portugal-street,

23 listopada.”

Zangwill rzeczywiście znał „filantropię” Schiffa. Wspomniał o jego zaangażowaniu w wojnę rosyjsko-japońską w 1911 roku.

„[. . .]Pan Jacob Schiff finansuje japońską wojnę z Rosją i rozbudowuje amerykańskie żydostwo[.]” — I. Zangwill, The Problem of the Jewish Race, Judean Publishing Company, Nowy Jork (1914), na stronie 14; artykuł pierwotnie opublikowany jako „The Jewish Race”, The Independent, tom 71, numer 3271, (10 sierpnia 1911), s. 288–295, na str. 292.

Schiff przeznaczył około 20 000 000,00 USD (bez uwzględnienia korekty) na rewolucję rosyjską. [Zobacz: C. Knickerbocker, New York Journal-American, (3 lutego 1949). A. de Goulevitch, Czarism and Revolution, Omni Publications, Hawthorne, Kalifornia, (1962), s. 223–232.

WC Skousen, The Naked Capitalist: A Review and Commentary on the Book of the Dr. Carroll Quigley’s Tragedy and Hope, a History of the World in Our Time, Recenzent, Salt Lake City, (1971).

J. Perloff, Cienie władzy: Rada Stosunków Zagranicznych i upadek Ameryki, Western Islands, Boston (1988), s. 39.

GE Griffin, Stwór z Jekyll Island. Drugie spojrzenie na Rezerwę Federalną, American Opinion, Appleton, Wisconsin, (1995). s. 265.]

„Filantropia” Jacoba Schiffa ostatecznie kosztowała życie dziesiątek milionów Rosjan i naraziła setki milionów kolejnych na represje ze strony Żydów, które wciąż nie ustają. W czasie, gdy Schiff niszczył Rosję, Rosja była w siłach alianckich walczących z Niemcami. Syjonistyczni bankierzy żydowscy nie tylko wciągnęli Amerykę w wojnę przeciwko naszym interesom, ale także zniszczyli sojusznika w tej wojnie z Niemcami, tym samym jeszcze bardziej szkodząc amerykańskim interesom.

Encyklopedia Judaica, tom 14 RED-SL, Encyklopedia Judaica, Jerozolima, The Macmillan Company, Nowy Jork, (1971), szp. 960-962, na str. 961, stwierdza:

„Schiff był aktywnie zaangażowany w udzielanie pożyczek rządowi krajowemu i zagranicznym, a najbardziej spektakularnym przykładem była emisja obligacji o wartości 200 milionów dolarów dla Japonii w czasie wojny rosyjsko-japońskiej w latach 1904-1905. Głęboko rozgniewany antysemicką polityką carskiego reżimu w Rosji, z radością wspierał japoński wysiłek wojenny. Konsekwentnie odmawiał udziału w udzielaniu pożyczek w imieniu Rosji i wykorzystywał swoje wpływy, aby uniemożliwić innym firmom udzielanie pożyczek rosyjskich, jednocześnie udzielając wsparcia finansowego rosyjskim żydowskim *grupom samoobrony. Schiff kontynuował tę politykę podczas I wojny światowej, ustępując dopiero po upadku caratu w 1917 roku. Wówczas zobowiązał się do wsparcia rządu Kiereńskiego znaczną pożyczką”.

„Antysemicka polityka carskiego reżimu w Rosji” polegała na zakazie rasistowskiego syjonizmu, którego car zakazał, ponieważ nakazał Żydom integrację, a nie segregację. Rasizm był żydowski, a nie rosyjski. Car i jego poprzednicy chcieli, aby Żydzi w Rosji stali się Rosjanami i zasymilowali się. W mniemaniu rasistowskich syjonistów była to kampania eksterminacyjna przeciwko „rasie żydowskiej”. Jednak ci rasistowscy Żydzi wykorzystali swoją kontrolę nad prasą, aby przeinaczyć sytuację i przedstawić cara jako rasistę.

Car musiał również stawić czoła morderczym żydowskim rewolucjonistom i strajkom prowadzonym przez Żydów, które sparaliżowały rosyjską gospodarkę i spowodowały cierpienie i głód narodu rosyjskiego. Jednak wówczas, podobnie jak teraz, Żydzi w dużej mierze kontrolowali media, dzięki czemu mogli obwiniać cara za krzywdy, których się dopuścili, oraz za rasistowski segregacjonizm, na którym Żydzi się upierali. W mediach żydowskich car stał się rasistą, sprzeciwiając się żydowskiemu rasizmowi, i wrogiem narodu rosyjskiego, próbując go ratować przed Żydami, którzy chcieli go zniszczyć.

Kiereński natychmiast zemancypował Żydów po rewolucji rosyjskiej 1917 roku, aby mogli oni przejąć władzę w rządzie, instytucjach edukacyjnych, prasie i innych instytucjach wpływowych w całym Imperium Rosyjskim. Lenin uznał „antysemityzm” za przestępstwo karane śmiercią, chroniąc w ten sposób wszystkich Żydów przed wszelką krytyką i oskarżeniami. [Zobacz: VI Lenin, „Pogromy antyżydowskie”, Dzieła zebrane, tom 29, angielskie tłumaczenie czwartego wydania rosyjskiego, Progress Publishers, Moskwa (1972), s. 252-253.

Zobacz także: D. Fahey, The Mystical Body of Christ in the Modern World, Browne and Nolan Limited, Londyn, (1935), s. 251.

Zobacz także: GB Shaw, The Jewish Guardian, (1931). Zobacz także: Congress Bulletin, American Jewish Congress, Nowy Jork, (5 stycznia 1940).

Zobacz także: The Jewish Voice (styczeń 1942).

Zobacz także: G. Aronson, Rosja Sowiecka i Żydzi, American Jewish League against Communism, Nowy Jork, (1949).

Zobacz także: J. Stalin, „Antysemityzm: odpowiedź na zapytanie Żydowskiej Agencji Informacyjnej w Stanach Zjednoczonych” (12 stycznia 1931), Dzieła, tom 13, Wydawnictwo Języków Obcych, Moskwa (1955), s. 30.

Zobacz także: SS Montefiore, Stalin: Dwór Czerwonej Gwiazdy, Vintage, Nowy Jork (2003), s. 305-306. Zobacz także: „Antysemityzm”, Wielka Encyklopedia Radziecka: Tłumaczenie Trzeciego Wydania, tom 2, (1973), s. 175-177, s. 176.

Zobacz także: „Żydzi”, Wielka Encyklopedia Radziecka: Tłumaczenie Trzeciego Wydania, tom 9, Macmillan, Nowy Jork, (1975), s. 292-293, na str. 293.

Zobacz także: NS Alent’eva, redaktor, Tseli i metody voinstvuiushchego sionizma, Izd-vo polit. lit-ry, Moskwa, (1971). Н. C. Алентьева, Редактор, Цели i METоды воинствующего сионизма, Издательство
Политической Литературы, Moskwa, (1971).

Za tą tarczą ochronną Żydzi masowo mordowali wykształconych nie-Żydów i wynieśli Żydów na stanowiska władzy i wpływów. Krypto-Żydzi w rządzie zmieniali swoje nazwiska na rosyjsko brzmiące. Ujawnienie prawdziwej żydowskiej tożsamości było przestępstwem karanym śmiercią.

Wybitni Żydzi od dawna opowiadali się za wykorzystaniem tyranów po rewolucjach. Bolszewiccy Żydzi, których Schiff wprowadził do władzy po Kiereńskim, który nie potrafił rządzić żelaznym berłem – żydowscy bolszewicy masowo wymordowali miliony rosyjskich chrześcijan, zniszczyli rosyjskie cerkwie prawosławne, pozostawiając synagogi nietknięte, a także grabili, rabowali i niszczyli Rosję przez większość XX wieku.

Wielu Żydów, którzy nienawidzili Rosjan, odpłaciło się im pięknym za nadobne. Rosyjska kultura została w dużej mierze zniszczona w tym procesie. Nieodwracalne szkody wyrządzono narodowi rosyjskiemu w wyniku masowych mordów na jego najlepszych ludziach i wprowadzenia do jego środowiska czynników rakotwórczych. Głód i bezrobocie, za które Żydzi obwiniali cara, wywołując niepokoje społeczne w 1905 roku, były w rzeczywistości winą Schiffa i jego żydowskich przyjaciół finansistów. Po dojściu do władzy marionetek Schiffa, splądrowali oni ogromne bogactwa Rosji i odesłali je żydowskim finansistom, a proces ten trwa do dziś. Tak właśnie wyglądała „filantropia” żydowskiego bankiera Jacoba H. Schiffa.

Z historii o tym, jak żydowscy bankierzy zniszczyli Rosję, można wyciągnąć wiele lekcji. Wykorzystali swoją kontrolę nad prasą, aby zniesławić Rosję i jej przywódców. Sprawili, że Amerykanie stali się antyrosyjscy. W Ameryce zakazali wypowiadania się przeciwko wojnie i uwięzili tych, którzy to robili.

Złowrogo, znów widzimy kontrolowaną przez Żydów prasę zniesławiającą Rosję i jej przywódców. Znów widzimy żydowskich bankierów obiecujących i finansujących rewolucję. Znów widzimy Żydów w Rosji próbujących wzniecić niepokój i chaos, za co obwiniają rząd.

Czy zniewolenie Słowian w XX wieku nie było wystarczającą zemstą, by usatysfakcjonować rasistowskich syjonistów?

Czy krew dziesiątek milionów niewinnych Rosjan nie wystarczyła, aby ugasić pragnienie tych wampirów? A może znów będą musieli rozerwać gardło Mateczki Rosji i wyrwać nienarodzone dzieci z jej łona?

ŚWIECKA AGENDA SYJONISTYCZNA NA RZECZ PAŃSTWA ŻYDOWSKIEGO

Rabin dr Chaim Simons

chaimsimons@gmail.com

Sierpień 2007

© Copyright. 2007. Chaim Simons

WSTĘP

W artykule w anglojęzycznym wydaniu „Mishpacha” ze stycznia 2005 roku ukazał się następujący tekst:
„Lewica nadal jest lojalna wobec Państwa Izrael, z różnym stopniem wierności, ale nienawidzi Ziemi Izraela. Różnica między nimi jest oczywista: Ziemia Izraela jest przypomnieniem żydowskiej przeszłości lewicy, o której pragnie ona zapomnieć. … Oderwanie się lewicy od narodu żydowskiego osiągnęło punkt, w którym jest ona gotowa na śmierć osadników podczas ewakuacji [obszar Gazy i Północny Szomron]. Rzecznicy lewicy już ogłosili, że nie będzie to wojna brat z bratem, ponieważ „osadnicy nie są naszymi braćmi” (1).

Niestety, nie jest to nowe zjawisko. Zawsze stanowiło integralną część świeckiego programu syjonistycznego. Chcieli państwa żydowskiego (według niektórych, nawet gdyby miało ono powstać w Ugandzie lub Argentynie), ale musiało być ono zarządzane zgodnie z ich programem i postrzeganiem „Nowego Żyda”.


NOTATKA

Chociaż znaczną część materiału zawartego w tym artykule można znaleźć w innych książkach lub artykułach, często jest on traktowany jako źródło wtórne, a nawet trzeciorzędne. Ponadto, źródła pierwotne są wielokrotnie błędnie cytowane, a zdarzają się nawet przypadki, gdy podane cytaty nie występują w podanych źródłach. Nawet jeśli cytowane są źródła pierwotne, rzadko można zobaczyć faksymile dokumentu.

Nowością w tym artykule jest nie tylko dokładne wskazanie źródeł pierwotnych dotyczących oświadczeń składanych przez świeckich syjonistów, ale także zamieszczenie ich faksymile.

W wielu przypadkach oryginalne dokumenty nie istnieją lub nie udało się ich odnaleźć, pomimo szeroko zakrojonych poszukiwań. W takich przypadkach informacje, które rzekomo się w nich znajdowały, zostały całkowicie pominięte w tym artykule.

Jeśli po numerze odniesienia znajduje się *, oznacza to, że na końcu niniejszego artykułu zamieszczono kserokopię odpowiedniego fragmentu dokumentu. Zasadniczo, zamieszczono jedynie fragment cytatu w tekście niniejszego artykułu (wraz z początkiem lub końcem wiersza zawierającego cytat). Linia przerywana wskazuje na brak ciągłości kserokopiowanego dokumentu. Jednakże, o ile nie zaznaczono inaczej, to, co znajduje się pod linią przerywaną, stanowi kontynuację wypowiedzi tego samego mówcy, który pojawił się nad linią przerywaną.

W cytatach angielskich Palestyna zazwyczaj pojawia się w odniesieniu do Ziemi Izraela i oczywiście musi pozostać w oryginalnej formie.
Następujące słowa pojawiające się w cytatach hebrajskich nie zostały przetłumaczone:
Alija – żydowska imigracja do Ziemi Izraela;
Hachszara – szkolenie ludzi przygotowujących się do aliji;
Szlichim – żydowscy emisariusze wysyłani za granicę do społeczności żydowskich;
Jiszuw – społeczność żydowska Ziemi Izraela.


SELEKTYWNOŚĆ – ŚWIECKA SYJONISTYCZNA DROGA

Eretz Yisrael została dana przez Boga narodowi żydowskiemu (2) i każdy Żyd ma równe prawo do życia w niej. Jednak, jak zobaczymy, świeccy syjoniści myśleli inaczej.

Na osiemnastym Kongresie Syjonistycznym, który odbył się w Pradze w sierpniu 1933 r., Ben Gurion powiedział:

„Eretz Yisrael potrzebuje dziś nie zwykłych imigrantów, lecz pionierów. Różnica między nimi jest prosta – imigrant przybywa, aby zabierać ziemię, podczas gdy pionier przybywa, aby dawać ziemi. Dlatego domagamy się priorytetu w aliji dla pionierów”.(3)

Pytanie brzmi, jak Ben Gurion zdefiniowałby „zwykłego imigranta”, a jak „pioniera”? Z jego przemówienia jasno wynika, że ​​pionierem jest osoba pracująca na roli w kibucu. Jednakże niemal na pewno można by uznać, że osoba starsza, przybywająca do Ziemi Świętej, by spędzić ostatnie lata życia, a nawet student jesziwy, zostałaby zaklasyfikowana jako zwykły „zwykły imigrant”!(4)

Kilka miesięcy później, w połowie października 1933 roku, doszło do spotkania między innymi Wysokiego Komisarza Palestyny, Dawida Ben-Guriona, i Mosze Shertoka (Sharetta). Protokół ze spotkania został spisany przez Shertoka.

Podczas tego spotkania Ben Gurion mówił o trzech milionach Żydów mieszkających wówczas w Polsce i stwierdził, że:

„Palestyna nie oferowała rozwiązania dla wszystkich polskich Żydów. Imigracja do Palestyny ​​była z konieczności ograniczona, dlatego musiała i mogła być imigracją selektywną. Syjonizm nie był przedsięwzięciem filantropijnym, naprawdę chcieli tu znaleźć najlepszego Żyda, który rozwinie Żydowską Siedzibę Narodową, ale musieli mieć zapewnione wystarczające możliwości, aby sprowadzić ludzi, których kraj potrzebował.”(5)

Pozostaje pytanie, kto miałby decydować o tym, kto jest „najlepszym typem Żyda”? Jak wkrótce się okaże, takim Żydem był ktoś, kto był świeckim syjonistą!

Kilka lat później, w sierpniu 1937 r., na XX Kongresie Syjonistycznym w Zurychu Weizmann dokładniej wyjaśnił, co oznacza „selektywna alija”.

„Powiedziałem członkom Królewskiej Komisji [Peel], że sześć milionów Żydów chce wyjechać na aliję. Jeden z członków zapytał mnie: »Czy myślisz, że mógłbyś sprowadzić ich wszystkich do Erec Israel?«. Odpowiedziałem… że dwa miliony młodych ludzi… chcemy uratować. Starzy ludzie odejdą. Poniosą swój los albo nie. Stali się już jak pył, pył ekonomiczny i moralny w tym okrutnym świecie”.(6)

Podobną odmowę wyjazdu starszych Żydów na Aliję wyraził Henry Montor, wiceprzewodniczący wykonawczy Zjednoczonego Apelu Żydowskiego na rzecz Uchodźców, na początku 1940 roku. Statek pełen uchodźców nieposiadających certyfikatu organizacji syjonistycznych znajdował się na pełnym morzu. Wielu pasażerów było w podeszłym wieku. Kapitan statku zażądał pieniędzy, aby przewieźć ich do Erec Israel. Rabin Baruch Rabinowitz z Marylandu zajął się sprawą i próbował uzyskać od Montora niezbędne środki na opłacenie kapitana. W swojej długiej, chaotycznej odpowiedzi Montor napisał o polityce „selektywności” Agencji Żydowskiej –

„wybór młodych mężczyzn i kobiet, którzy są szkoleni w Europie w celach produkcyjnych, czy to w rolnictwie, czy w przemyśle”.

W odniesieniu do starszych Żydów na pokładzie tego statku Montor napisał:

„Wrogom syjonizmu, niezależnie od tego, czy znajdują się w szeregach rządu brytyjskiego, Arabów, czy nawet narodu żydowskiego, nie można by dostarczyć bardziej śmiercionośnej amunicji, gdyby Palestyna została zalana bardzo starymi ludźmi lub niepożądanymi osobami, które mogłyby uniemożliwić warunki życia w Palestynie i zniweczyć perspektywę stworzenia takich warunków ekonomicznych, które zapewniłyby ciągłość imigracji.”(7)

Może słusznie byłoby zmienić nazwę swojej organizacji na „Zjednoczony Apel Żydowski na rzecz Wybranych Uchodźców”! Przynajmniej darczyńcy mieliby wtedy lepsze pojęcie, na co przekazują pieniądze.

Świeccy syjoniści nie wstydzili się nawet opublikować memorandum, w którym otwarcie zamieścili sekcję „Kogo ratować”. Memorandum to (z kwietnia/maja 1943 r.) nagłówek głosił, że jego dystrybucja jest „przeznaczona wyłącznie dla funkcjonariuszy syjonistycznych” i zawierało instrukcję, „aby nie przekazywać go grupom niesyjonistycznym uczestniczącym w Komitecie Roboczym”.(8) Choć ukazało się pod nazwiskiem A. [Apolinary] Hartglas, sugerowano, że w rzeczywistości jego autorem był Icchak Gruenbaum.(9) W tym fragmencie napisał:

„…ku mojemu smutkowi musimy stwierdzić, że jeśli jesteśmy w stanie uratować zaledwie dziesięć tysięcy ludzi, a potrzebujemy ocalić pięćdziesiąt tysięcy [wybranych], to powinniśmy być użyteczni w budowaniu kraju i odrodzeniu narodu… Przede wszystkim trzeba ratować dzieci, ponieważ są one najlepszym materiałem dla Jiszuwu. Trzeba ratować pionierską młodzież, zwłaszcza tę, która przeszła szkolenie i jest idealistycznie przygotowana do pracy syjonistycznej. Trzeba ratować funkcjonariuszy syjonistycznych, ponieważ zasługują oni na coś od ruchu syjonistycznego za swoją pracę… Czysta filantropia, na przykład ratowanie Żydów w Niemczech, jeśli jest przeprowadzane w sposób bezkrytyczny, z perspektywy syjonistycznej mogłoby przynieść jedynie szkodę.”(10)

Jak widać, podobnie jak Weizmann i Montor, Hartglas nie był zainteresowany przybyciem starszych ludzi do Erec Israel. Nawet wśród młodszego pokolenia interesowali go tylko ci, którzy pracowali na roli – studenci jesziwy nie byli mu potrzebni.

Kolejnymi wykluczeniami z aliji przez świeckich syjonistów były osoby niebędące członkami obozu syjonistycznego. Niektórzy Żydzi, którym udało się dotrzeć do Ziemi Izraela w drugiej połowie 1944 roku, złożyli zeznania w tej sprawie.

Pinchas Gross, jeden z działaczy publicznych Agudat Yisrael w Rumunii, oświadczył:

„Pierwszą zasadą Syjonistycznego Komitetu Aliji w Bukareszcie było niedopuszczanie członków Agudat Yisrael do aliji do Erec Yisrael. Stało się tak pomimo porozumienia zawartego przed wojną między Agudat Yisrael a Agencją Żydowską w sprawie limitów aliji dla członków Agudat Yisrael… Szlichim z Komitetu [Aliji] w Bukareszcie przybyli do Transylwanii z dużymi sumami pieniędzy, aby przetransportować setki pionierów do Bukaresztu w celu aliji. Zwróciliśmy się również do naszych członków z prośbą o możliwość aliji, ale zostaliśmy brutalnie odrzuceni”.(11)

Można by pomyśleć, że te pieniądze były „pieniędzmi syjonistycznymi” i dlatego należało odrzucić taką prośbę. Jednak kilka tygodni później okazało się, że nie jest to prawdą, gdy Weissberg, członek Komitetu Aliji w Bukareszcie, zeznawał przed Komitetem Ratunkowym w Jerozolimie. Podczas zeznań stwierdził:

„Prawdą jest, że Aguda nie otrzymała równych praw w zakresie otrzymywania pieniędzy na pomoc w Rumunii. Nie wiedzieliśmy, że pieniądze, które napłynęły z Ziemi Izraela, pochodziły z Komitetu Ratunkowego, w którym uczestniczył cały Jiszuw. Myśleliśmy, że pieniądze te pochodziły z Agencji Żydowskiej.… Muszę poinformować, że pionierom i młodzieży Agudy Izraela nie udzielono pomocy. Nie wiedzieliśmy, że Aguda jest partnerem w sprawach ratunkowych, a w szczególności w sprawach aliji. Również w odniesieniu do aliji pionierów Agudy, nie wiedzieliśmy, że mają oni prawo do aliji, dopóki nie przybyliśmy do Ziemi Izraela.”(12)

Możemy zatem stwierdzić, że świeccy syjoniści nie zrobili nic, aby choćby poinformować Agudę, do czego ma ona prawo, nie mówiąc już o egzekwowaniu tego prawa.

Byli też inni, którzy zostali wprowadzeni w błąd, wierząc, że pieniądze były „pieniędzmi syjonistycznymi”. Na przykład rabin Wisznicki, rabin Eliezer Hager, zeznał, że na pytanie, dlaczego ultraortodoksyjni nie otrzymują żadnych pieniędzy, otrzymał odpowiedź:

„Te pieniądze są syjonistyczne i przeznaczone wyłącznie dla syjonistów”.(13)

Pinchas Gross stwierdził dalej:

Młodzież ultraortodoksyjna w ogóle nie była brana pod uwagę przy udzielaniu tej [finansowej] pomocy ani w swoim rodzinnym mieście, ani w kontekście możliwości aliji. Złożyliśmy wniosek… o pomoc dla naszej młodzieży, która przed wojną odbyła okres hachszary i nie nadawała się do aliji gorzej niż inni pionierzy – ale nie otrzymaliśmy nawet odpowiedzi. Wytłumaczeniem było to, że pieniądze były pieniędzmi syjonistycznymi i przeznaczone wyłącznie dla nich.(14)

Taka postawa świeckich syjonistów w kwestii wykorzystania publicznych pieniędzy na rzecz bliskich i realizacji ich „priorytetów” nie pozostała bez komentarzy, nawet ze strony źródeł nieortodoksyjnych.

Dr Judah Leon Magnes, przemawiając na spotkaniu Komitetu Ratunkowego w lipcu 1944 r., bardzo krytycznie odniósł się do tych, którzy chcieli:

„Przede wszystkim ratować syjonistów, a potem, jeśli to możliwe – także innych, ale przede wszystkim syjonistów. Rozmawiałem z kimś… Mężczyzna powiedział… uratujemy naszych ludzi… Powiedziałem mu… inni też są Żydami. Powiedział: Tak jest, są Żydami, ale to jest argument uniwersalny, odwieczny i nie ustąpimy w tym.” (15)

Komentarze Magnesa na temat konieczności nieselektywności w akcjach ratunkowych ilustruje praca wykonana podczas II wojny światowej przez Rechę Sternbuch, która zdołała uratować tysiące Żydów z rąk nazistów. Recha była związana ze ściśle ortodoksyjną partią Agudat Israel. Jednak w przeciwieństwie do świeckich syjonistów, ratowała Żydów (a nawet niektórych nie-Żydów) niezależnie od ich stopnia praktyk religijnych czy przynależności do partii syjonistycznej.(16)

SYJONIZM – A TYLKO POTEM ŻYDOWSKIE ŻYCIE

Kilka miesięcy po wybuchu II wojny światowej syjoniści otrzymali wizy wjazdowe do Erec Israel dla 2900 niemieckich Żydów. W związku z tymi wizami konieczne było spotkanie z brytyjskim sekretarzem kolonialnym, Malcolmem MacDonaldem, a w listopadzie 1939 roku Dawid Ben Gurion i Mosze Shertok spotkali się, aby omówić tę kwestię. Ben Gurion stanowczo sprzeciwił się takiemu spotkaniu z MacDonaldem i powiedział Shertokowi:

„Nasza przyszłość polityczna jest ważniejsza niż ratowanie 2900 Żydów”.

Shertok, który całkowicie nie zgadzał się z Ben-Gurionem, skomentował w swoim dzienniku:

„on [Ben-Gurion] był gotowy zrezygnować z nich [tych 2900 Żydów]” (17)

Nawet w lipcu 1944 roku, czyli pod koniec wojny, gdy Holokaust wciąż trwał w najlepsze, a jego realizacja była już powszechnie znana, Ben Gurion nadal prezentował to samo stanowisko. Na początku lipca 1944 roku w Jerozolimie odbyło się spotkanie zarządu Agencji Żydowskiej. Tematem spotkania była kwestia ratowania Żydów.

Rabin Baruch Jehoszua Jerachmiel Rabinowicz, rabin z Munkaczerów na Węgrzech, był zaangażowany w tę akcję ratunkową, a kwestia spotkania z nim została poruszona na spotkaniu Agencji Żydowskiej. W odpowiedzi Ben-Gurion oświadczył, że nie sprzeciwia się takiemu spotkaniu.

„Musimy zrobić wszystko w tej sprawie [ratunku], nawet rzeczy, które wydają się fantastyczne”. Gdyby Ben Gurion nie powiedział nic więcej, byłoby to godne pochwały, ale kontynuował:

„Ale jest jeden warunek: praca ta nie wyrządzi szkody syjonizmowi”. (18)

W liście do izraelskiego dziennika „Ha’aretz” z 1983 roku historyk profesor Jigal Eilam potwierdził, że właśnie taką postawę prezentowali przywódcy syjonistyczni w okresie Holokaustu. Napisał:

„Polityka syjonistów w długim okresie Holokaustu stawiała na pierwszym miejscu zagospodarowanie ziemi i utworzenie państwa, a nie ratowanie Żydów… Trzeba o tym mówić otwarcie i wprost. Syjoniści zrobili bardzo niewiele dla ratowania Żydów, nie dlatego, że nie byli w stanie zrobić więcej, ale dlatego, że koncentrowali się na przedsięwzięciu syjonistycznym”. (19)

W podobnym duchu historyczka Dina Porat napisała w swoim artykule w „Ha’aretz” w 1991 r.:

„Od chwili, gdy państwo stało się celem nadrzędnym, życie Żyda zeszło na drugi plan, zgodnie z zasadą „Państwo Izrael jest ponad wszystkim””.(20)

Krótkowzroczność świeckich przywódców syjonistycznych w tej sprawie została opisana w 1984 roku przez rabina Morrisa Sherera, przewodniczącego Agudat Yisrael, w jego komentarzu do raportu profesora Seymoura Maxwella Fingera zatytułowanego „Amerykańscy Żydzi w czasie Holokaustu”. Rabin Sherer skomentował:

„Niestety, oni [świeccy przywódcy syjonistyczni] nie zauważyli, jak całkowicie niedorzeczne i bezduszne było ze strony przywódców żydowskich skupianie się na powojennej ojczyźnie, podczas gdy ludzie, dla których szukali tego domu, byli mordowani jak owce!” (21)

W przeciwieństwie do Ben Guriona, który stawiał syjonizm na pierwszym miejscu, a życie Żydów na drugim, rabini tamtego okresu od razu stawiali na pierwszym miejscu „Pikuach Nefesh” (ratowanie życia). Przestrzeganie szabatu jest jednym z fundamentów judaizmu, a nieprzestrzeganie go wiąże się z najsurowszymi karami, jednak mimo to Pikuach Nefesh ma pierwszeństwo przed szabatem.(22) Aby ratować życie podczas Holokaustu, dwóch czołowych brytyjskich rabinów, rabin Solomon Schonfeld i rabin Isadore Grunfeld, którzy zajmowali się fałszowaniem paszportów w celu ratowania Żydów, kontynuowało swoją pracę w szabat.(23) Rabini Boruch Kaplan i rabin Alexander Linchner jeździli w szabat samochodem po nowojorskim Brooklynie, od domu do domu, zbierając pieniądze na ratowanie Żydów.(24) (Te działania są zazwyczaj zakazane w szabat.)

JEŚLI NIE ALIJA, NIECH ZGINĄ

W 1933 roku Hitler doszedł do władzy, a w kolejnych latach wprowadzano coraz bardziej drakońskie środki, takie jak ustawy norymberskie przeciwko Żydom. W 1938 roku Hitler wkroczył do Austrii, ku uciesze ludności nieżydowskiej.

Sytuacja Żydów pod rządami Hitlera stała się nie do zniesienia, a zapewnienie schronienia stało się palącą koniecznością. Właśnie w tym okresie prezydent Franklin Roosevelt zwołał konferencję trzydziestu dwóch państw we francuskim kurorcie Évian, aby spróbować znaleźć schronienie dla Żydów pragnących uciec przed Hitlerem.

Można by się spodziewać, że ówczesni przywódcy syjonistyczni wykorzystają tę okazję i poświęcą cały swój czas i energię, aby konferencja przyniosła pomyślne rezultaty. Niestety, tak się nie stało.

Już w połowie czerwca 1938 roku, przed otwarciem Konferencji, dr Georg Landauer napisał do dr. Stephena Wise’a, szefa Organizacji Syjonistycznej Ameryki. Napisał w nim:

„Piszę ten list do Państwa na prośbę dr. Weizmanna, ponieważ jesteśmy bardzo zaniepokojeni, jeśli kwestia ta zostanie przedstawiona na Konferencji [w Evian] w sposób, który mógłby zaszkodzić pracy na rzecz Palestyny. Nawet jeśli Konferencja nie umieści krajów innych niż Palestyna na czele żydowskiej imigracji, z pewnością pojawią się publiczne apele, które będą przyćmiewać znaczenie Palestyny… Jesteśmy tym bardziej zaniepokojeni, że organizacje żydowskie mogą być zobowiązane do zbierania dużych sum pieniędzy na pomoc żydowskim uchodźcom, a te zbiórki prawdopodobnie zakłócą nasze własne kampanie”. (25)

Dwa tygodnie później w Jerozolimie zebrał się zarząd Agencji Żydowskiej, gdzie otwarcie wyrażono sprzeciw wobec planowanej Konferencji Évian.

Icchak Gruenbaum powiedział:

„Można się spodziewać, że Konferencja w Evian wyrządzi nam poważne szkody – Ziemia Izraela może zostać wyeliminowana jako kraj dla żydowskiej imigracji… [Jesteśmy] bardzo zaniepokojeni, że w ramach tej Konferencji może ona zostać zepchnięta na dalszy plan. Musimy zapobiec tym szkodom… Istnieje niebezpieczeństwo, że podczas poszukiwań kraju docelowego, znajdzie się nowe terytorium, na które zostanie skierowana żydowska imigracja. Musimy bronić naszej zasady, że osadnictwo żydowskie może się powieść tylko w Ziemi Izraela i że żadne inne osadnictwo nie wchodzi w grę”. (26)

Menachem Ussishkin przemawiał następnie do zebranych w podobnym tonie. Konferencja w Evian bardzo go zaniepokoiła i poparł słowa Gruenbauma.

„Pan Gruenbaum ma rację, mówiąc, że istnieje niebezpieczeństwo, że Eretz Yisrael zostanie usunięta z porządku obrad nawet przez Żydów, i należy to postrzegać jako ogromny cios dla nas”. (27)

Oczywiście idealnym rozwiązaniem byłoby udanie się Żydów do Erec Israel. Jednak w obliczu ówczesnej sytuacji politycznej imigracja nie była realną opcją. Z pewnością jedynym pytaniem powinno być wtedy, jak uratować i pomóc jak największej liczbie Żydów. To właśnie ten fakt powinien być jedynym zmartwieniem prelegentów na spotkaniu Zarządu Agencji Żydowskiej – ale tak nie było!

Kilka tygodni później Weizmann napisał do Stephena Wise’a. Na początku listu napisał:

„Przed wyjazdem na wakacje postanowiłem spędzić kilka dni w Evian”. (28)

Jeśli się chwilę zastanowić nad tym zdaniem, widać, że jest przerażające. Z pewnością, gdyby istniała choćby najmniejsza szansa na uratowanie choćby jednego Żyda, Weizmann, prezes Organizacji Syjonistycznej, powinien był natychmiast odwołać swoje prywatne wakacje i spędzić cały czas w Évian, próbując lobbować u delegatów, aby przyjęli Żydów do swoich krajów. Ale co widzimy? – tuż przed wyjazdem na wakacje „spędzi kilka dni w Évian”.

W rzeczywistości później przyjaciele przekonali go, aby nie zostawał tam nawet „kilka dni”, do czego się zastosował.(29) Powód podał dr Arthur Ruppin na spotkaniu Zarządu Agencji Żydowskiej 21 sierpnia. Ruppin stwierdził:

„Wtedy postanowiliśmy, że pojawienie się dr. Weizmanna w Évian nie przysporzyłoby nam prestiżu” (30) – powodem był fakt, że pozwolono by mu przemawiać tylko w podkomisji! Stawką było życie Żydów i trzeba było martwić się o prestiż!!

Można od razu zestawić tę postawę z postawą ówczesnych żydowskich przywódców religijnych. Rabin Aharon Kotler spotkał się z krytyką za spotkanie w trakcie swojej działalności ratunkowej ze Stephenem Wise, przywódcą ruchu reformowanego. Wzruszył ramionami na tę krytykę, mówiąc:

„Upadłbym na twarz przed Papieżem, gdybym wiedział, że pomoże to uratować choć paznokieć jednego żydowskiego dziecka”. (31)

Niestety, Konferencja w Evian nie przyniosła żadnych konkretnych rezultatów. Sytuacja Żydów w Niemczech jeszcze się pogorszyła, a 9 listopada 1938 roku doszło do słynnej Nocy Kryształowej.

Kilka dni później Weizmann dowiedział się o planowanym przesiedleniu niemieckich Żydów do kraju innego niż Ziemia Izraela. Nie spodobało mu się to i natychmiast wysłał telegram z żądaniem zaprzestania jakiegokolwiek wsparcia finansowego dla tego planu. Telegram ten został wysłany do Samuela Vandenbergha w Wassemar:

„Rozumiem, że podejmujecie duże wysiłki finansowe na rzecz osiedlania niemieckich Żydów. Proszę was, abyście uważali, aby nie rozpraszać i nie rozpraszać energii, której nigdzie indziej nie da się wykorzystać z większą skutecznością, zarówno natychmiastową, jak i długotrwałą, niż w Palestynie”. (32)

Ponieważ w tamtym okresie emigracja do Eretz Yisrael niestety nie była realnym rozwiązaniem, Weizmann w istocie mówi, że zamiast emigrować do innego kraju, Żydzi muszą pozostać w nazistowskich Niemczech.

Widzimy, że Ben Gurion również myślał w tym samym duchu, co inni świeccy przywódcy syjonistyczni. To właśnie w tym czasie Ben Gurion zwrócił się do Komitetu Centralnego Mapai. Zdał sobie sprawę z powagi sytuacji i powiedział:

„W tych straszliwych dniach, u progu groźby zagłady europejskiego żydostwa… Gdybym wiedział, że możliwe będzie uratowanie wszystkich niemieckich [żydowskich] dzieci poprzez sprowadzenie ich do Anglii, a tylko połowy z nich poprzez przetransportowanie ich do Eretz Yisrael, wybrałbym drugą opcję – bo przed nami nie tylko te dzieci, ale historia narodu żydowskiego”. (33)

W tym czasie Niemcy utworzyli już obozy koncentracyjne i wysyłali do nich Żydów. Aby temu zapobiec, konieczne było znalezienie sposobu na zorganizowanie ich emigracji z Niemiec. Ben Gurion uważał jednak, że mogłoby to spowodować defraudację zasobów i zagrozić syjonizmowi. Kilka dni po swoim cytowanym powyżej przemówieniu do Komitetu Centralnego Mapai zwrócił się do zarządu Agencji Żydowskiej.

„Syjonizm stoi teraz w niebezpieczeństwie… Jeśli Żydzi będą musieli wybrać z jednej strony kwestię uchodźców, [mianowicie] ratowanie Żydów z obozów koncentracyjnych, a z drugiej strony pomoc muzeum narodowemu w Erec Jisrael, to miłosierdzie rozstrzygnie tę sprawę, a cała energia narodu [żydowskiego] zostanie skierowana na ratowanie Żydów w różnych krajach. Syjonizm zostanie zdjęty z porządku obrad nie tylko w opinii światowej w Anglii i Ameryce, ale także w żydowskiej opinii publicznej. Istnienie syjonizmu będzie zagrożone, jeśli pozwolimy na rozdzielenie problemu uchodźców od problemu Erec Jisrael.” (34)

ANI JEDNEGO GROSZA, ANI JEDNEGO CENTA

Masowa eksterminacja Żydów w Europie była już powszechnie znana pod koniec 1942 roku. Ratowanie Żydów mogło i powinno być priorytetem. Jednak ratowanie dużej liczby ludzi przed zagładą wymagało pieniędzy – zarówno normalnych wydatków, jak i łapówek. Nie trzeba dodawać, że pieniądze musiały skądś pochodzić. Cały czas światowe żydostwo przekazywało pieniądze na rzecz takich funduszy jak Keren Hayesod, JNF i tak dalej. Prawdą jest, że pieniądze te były przekazywane specjalnie na rzecz Ziemi Izraela, ale w tym przypadku chodziło o Pikuach Nefesh i wykorzystanie ich na ratowanie żydowskiego życia byłoby całkowicie uzasadnione, a wręcz obowiązkowe. Żydzi mieszkający wówczas w Ziemi Izraela nawet tak twierdzili.

Jednak Icchak Gruenbaum, szef Komitetu Ratunkowego Agencji Żydowskiej, miał odmienne zdanie. W przemówieniu do Syjonistycznego Komitetu Mniejszych Akcji w styczniu 1943 roku wyraził swoje poglądy:

Tymczasem w Eretz Yisrael zaczął panować nastrój, który uważam za bardzo niebezpieczny dla syjonizmu… Jak to możliwe, że w Eretz Yisrael może się wydarzyć coś takiego, że na spotkaniu zawołają do mnie: „Jeśli nie masz pieniędzy [na ratowanie europejskich Żydów], weź pieniądze z Keren Hayesod, weź pieniądze z banku – tam są pieniądze, w Keren Hayedod są pieniądze”. … W dzisiejszych czasach w Eretz Yisrael mówi się: „Nie stawiajcie Eretz Yisrael na szczycie waszych priorytetów w tym trudnym czasie, w okresie Holokaustu i zagłady europejskich Żydów”… Nie akceptuję czegoś takiego. A kiedy poproszono mnie o przekazanie pieniędzy z Keren Hayesod na ratowanie diaspory żydowskiej, powiedziałem „nie” i ponownie powiedziałem „nie”… Nie będę się bronił, tak jak nie będę się usprawiedliwiał ani bronił, jeśli oskarżą mnie o zamordowanie mojej matki… Ale myślę, że trzeba tu powiedzieć: syjonizm jest ponad wszystkim”. (35)

Jedynym pocieszeniem płynącym z lektury przemówienia Gruenbauma jest to, że Żydzi mieszkający w Ziemi Izraela domagali się przeznaczenia pieniędzy z Keren Hayesod na działania ratunkowe, mimo że oznaczało to, że do Ziemi Izraela wpłynie mniej pieniędzy, co mogłoby wpłynąć na ich poziom życia. Z kolei Gruenbaum skomentował:

„Syjonizm jest ponad wszystkim”, nawet jeśli oznaczało to, że nie trzeba będzie ratować europejskich Żydów przed Holokaustem.

W swojej książce „Perfidia” Ben Hecht przytoczył, jak Gruenbaum powiedział „Nie” przekazywaniu pieniędzy na działalność ratunkową.(36) W krytycznej „Analizie” tej książki, przeprowadzonej przez Amerykańską Sekcję Wykonawczą Agencji Żydowskiej, napisano, że zacytowane zdanie Bena Hechta:

„zostało w najbrutalniejszy sposób wyrwane z kontekstu”. Autor niniejszej Analizy próbuje następnie udowodnić, cytując inne fragmenty przemówienia Gruenbauma, że ​​chciał on zrobić wszystko, aby uratować europejskich Żydów. (37) Jednak zręcznie pominął jeden kluczowy fragment przemówienia: „Syjonizm jest ponad wszystkim” – mianowicie, że z pewnością zrobimy wszystko, aby uratować europejskich Żydów, pod warunkiem, że nie kosztem syjonizmu!

Można dodać, że w 1961 roku Gruenbaum udzielił wywiadu gazecie „Etgar” w zaciszu swojego domu w Gan Shmuel, w którym powtórzył te same stwierdzenia, które wygłosił w czasie wojny, nie dając ani słowa o tym, że się mylił.

„Wywiadowca: Czy w kasie Agencji Żydowskiej, JNF, Keren Hayesod nie było pieniędzy?

Gruenbaum: Tak. Już wtedy dyskutowano: Nie ma pieniędzy? Weźmy KNF. Powiedziałem: Nie! Nie chcieli mi tego wybaczyć i do dziś krążą o tym pogłoski. Pieniądze były potrzebne syjonizmowi.

Ankieter: Co oznacza „dla syjonizmu”, gdy stawką jest ratowanie życia? Czy syjonizm chce, by Żydzi żyli, czy zginęli?

Gruenbaum: Ratowanie życia nie jest ważniejsze od Syjonu. Dla Żydów państwo jest niezbędne. Dlatego, zgodnie z moim sposobem bycia, powiedziałem prawdę – to znaczy: Nie!” (38)

Gruenbaum dodał, że następnie udał się do RPA, aby zebrać pieniądze na cele ratunkowe. Jednak wszyscy wiemy, że zbieranie pieniędzy, zwłaszcza gdy trzeba podróżować na inny kontynent, wymaga czasu, a każdy stracony dzień oznaczał, że więcej Żydów trafiało do komór gazowych. Z pewnością słuszne było natychmiastowe zabranie pieniędzy z tych syjonistycznych skarbonek, a jeśli w późniejszym terminie uda się zebrać pieniądze, można je zwrócić do funduszy syjonistycznych.

Jeszcze przed wojną, gdy Żydzi byli już prześladowani w Niemczech i Austrii, powszechnie uważano, że pieniądze na ratowanie żydowskiego życia są ważniejsze niż pieniądze na syjonizm. Pod koniec października 1938 roku skarbnik American Jewish Joint Distribution Committee (JDC) powiedział:

„Odbudowa Palestyny ​​przebiegała bardzo dobrze, ale Żydzi w Europie głodowali i byli prześladowani – i to oni, jak uważał JDC, mieli pierwszeństwo w ubieganiu się o wszelkie dostępne fundusze”. (39)

TAKŻE BRYTYJSCY ŚWIECCY SYJONIŚCI

Stawianie syjonizmu ponad ratowanie życia Żydów było również fenomenem brytyjskich świeckich syjonistów. Pod koniec 1942 roku, gdy ujawniono nazistowskie plany eksterminacji, brytyjscy Żydzi postanowili zwrócić się w tej sprawie do rządu brytyjskiego. Na spotkaniu brytyjskiej sekcji Agencji Żydowskiej, które odbyło się w grudniu 1942 roku, tematem spotkania była „nazistowska polityka eksterminacyjna”. Oto fragment oficjalnego protokołu z tego spotkania, omawiającego tę kwestię:

„Dr Brodetsky… jasno dał do zrozumienia, że ​​jeśli Palestyna nie zostanie należycie wymieniona, nie będzie członkiem Delegacji u pana Edena…
Lord Melchett powiedział, że dla jakiejkolwiek grupy Żydów udanie się do pana Edena i nieumieszczenie Palestyny ​​na pierwszym planie swoich planów byłoby katastrofą. Taka grupa nie reprezentowałaby poglądów Żydów ani tutaj, ani gdzie indziej… Pan
Marks powiedział, że w pełni się zgadza i jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, nie będzie członkiem delegacji. Jeśli sprawa Palestyny ​​nie zostanie należycie potraktowana, powinni krytykować delegację w całym kraju i wywołać rewolucję w Radzie Deputowanych… Godność narodu żydowskiego była zagrożona i tylko w Palestynie Żydzi mogli ją odzyskać.”(40)

Jak widać, wspomniani wyżej brytyjscy świeccy syjoniści uczestniczyliby w spotkaniu z przedstawicielami brytyjskiego rządu w celu ratowania Żydów przed „nazistowską polityką eksterminacji” tylko wtedy, gdyby Eretz Yisrael miało zająć ważne miejsce na tych spotkaniach. Co więcej, to właśnie życie Żydów było „na szali” i nie było czasu na martwienie się o „godność”.

W tym samym okresie brytyjscy świeccy syjoniści sabotowali negocjacje rabina dr. Solomona Schonfelda z rządem brytyjskim w sprawie ratowania zagrożonych Żydów w nazistowskiej Europie. Takie ratowanie Żydów nie było niczym nowym dla rabina Schonfelda. Tuż przed II wojną światową zorganizował transporty dzieci i sprowadził do Anglii z Niemiec i Austrii tysiące dzieci.(41) Aby zapewnić schronienie niektórym z nich, wykorzystywał nawet swój własny dom, śpiąc na strychu.(42)

Pod koniec 1942 roku rabin Schonfeld zorganizował działania mające na celu ratowanie Żydów z nazistowskiej Europy. W tym celu niezwykle intensywnie pracował nad zorganizowaniem szerokiego poparcia dla wniosku, który miał zostać złożony w parlamencie brytyjskim, aby rząd brytyjski był gotowy na znalezienie tymczasowego schronienia na swoich terytoriach lub terytoriach pod swoją kontrolą dla osób zagrożonych przez nazistów. W ciągu dwóch tygodni zebrał łącznie 277 podpisów parlamentarnych wszystkich partii pod tym wnioskiem.(43)

Można by pomyśleć, że brytyjscy świeccy syjoniści z zadowoleniem przyjęliby taką inicjatywę i zechcieli w niej współpracować. Niestety, tak się nie stało. W liście do „Jewish Chronicle” z tamtego okresu rabin Schonfeld napisał:

„Ten wysiłek spotkał się z uporczywą próbą sabotowania całego przedsięwzięcia ze strony profesora Brodetsky’ego [Przewodniczącego Rady Deputowanych Brytyjskich Żydów] i niektórych jego współpracowników. Nie mając nawet pełnej wiedzy o szczegółach, on i jego współpracownicy zwrócili się do posłów [parlamentu] z prośbą o powstrzymanie się od wspierania nowego przedsięwzięcia”.(44)

Rabin Schonfeld szerzej rozwinął tę myśl w liście do londyńskiego „The Times” wysłanym w czasie procesu Eichmanna w 1961 roku.

„Już w trakcie, gdy wniosek parlamentarny nabierał rozpędu, ze stron syjonistycznych dobiegały głosy sprzeciwu: «Dlaczego nie Palestyna?». Oczywiste odpowiedzi wskazywały, że najpilniejszym problemem są kwestie humanitarne, a nie polityczne, że sojusz mufti-nazistowski wyklucza Palestynę ze względu na natychmiastowe ratowanie życia… Gdy ponad 100 posłów i lordów energicznie podejmowało kolejne kroki, rzecznik syjonistów ogłosił, że Żydzi sprzeciwią się wnioskowi z powodu pominięcia w nim kwestii Palestyny… i od tego momentu wniosek utknął w martwym punkcie”. (45)

Inicjatywa rabina Schonfelda pojawiła się na spotkaniu brytyjskiego zarządu Agencji Żydowskiej w styczniu 1943 roku. Na tym spotkaniu Berl Locker powiedział, że on i dwóch jego współpracowników:

„poprosili go [rabina Schonfelda] o przełożenie spotkania w Izbie Gmin i zaprzestanie samodzielnej pracy. Zwrócili również uwagę, że zaproponowana przez niego rezolucja nie wspomina o Palestynie… Pan Locker zastanawiał się, czy nie byłoby dobrze, gdyby on lub dr Brodetsky napisali list do Naczelnego Rabina, który mógłby coś zrobić, aby powstrzymać tę plagę”. (46)

Na czym polegała ta „niegodziwość” rabina dr. Schonfelda, którą brytyjscy świeccy syjoniści chcieli „powstrzymać”? Tą „niegodziwością” była jego próba ratowania życia Żydów w nazistowskiej Europie!!

EPILOG

W wywiadzie udzielonym osobie, która przez pół wieku współpracowała ze zmarłym rabinem Klausenbergerem, w odpowiedzi na pytanie o Holokaust powiedział:

„Kiedy sprawa Sabry i Szatili wstrząsnęła krajem, a setki tysięcy Izraelczyków demonstrowało w Tel Awiwie, domagając się powołania komisji śledczej w sprawie braku reakcji rządu na masakrę Palestyńczyków dokonaną przez bojowników falangistów w Libanie, Rebe nie mógł się powstrzymać. Podczas sziuru, który wygłosił w Bene Berak, zapytał wprost, dlaczego nie zwrócono się o powołanie komisji śledczej w sprawie braku reakcji przywódców syjonistycznych w Ziemi Izraela podczas mordowania milionów Żydów na terenach okupowanych przez nazistów. Całkowicie zignorowali tę sprawę”. (47)

ODNIESIENIA

1) Rabin Moshe Grylak, „Skąd oni to wszystko „wiedzą?” Mishpacha (wydanie angielskie), (Monsey, NY: Tikshoret VeChinuch Dati-Yehudi), 12 stycznia 2005, s. 6–7.
2) np. Księga Rodzaju, rozdz. 12, werset 7.
3) * Stenographisches Protokoll XVIII Zionistenkongresses, [Oficjalne protokoły z 18. Kongresu Syjonistycznego], (Londyn: Zentralbureau der Zionistischen Organisation), s. 219.
4) David Kranzler, Krew twego brata, (Nowy Jork: Mesorah Publications, 1987), s. 61–62, 241, 244.
5) * Protokół rozmowy z Jego Ekscelencją Wysokim Komisarzem, 17 października 1933 r., s. 4–5 (Archiwa Pracy – Instytut Lavona IV-104-49-2-64. Kopia znajduje się również w Archiwach Ben-Guriona). Później Ben-Gurion spisał ten protokół (w języku hebrajskim) w swoich pamiętnikach, nie sugerując, że nie jest on tym, co powiedział na tym spotkaniu (David Ben-Gurion, Pamiętniki, tom 1, (Tel Awiw: Am Oved, 1971), s. 672).
6) * Oficjalne protokoły XX Kongresu Syjonistycznego (Jerozolima: Zarząd Organizacji Syjonistycznej i Agencji Żydowskiej), s. 32-33.
7) * Montor do Rabinowitza, 1 lutego 1940, s. 2, 4, (Archiwum Żabotyńskiego, HT-10/16).
8) * A. Hartglas, Uwagi dotyczące pomocy i ratownictwa, (kwiecień/maj 1943 – ewentualnie 24 kwietnia 1943), s.1, (CZA S26/1306 [poprzedni nr S26/1232]).
9) Aryeh Morgenstern, „Vaad hahatzalah hameuchad.…”, Yalkut Moreshet, (Tel Awiw: Moreshet), tom 13, czerwiec 1971, s. 95 i przyp. 67.
10) * Hartglas, op. cit., s.3.
11) * Zeznania Pinchasa Grossa, działacza publicznego Agudat Yisrael w Rumunii, złożone w Tel Awiwie 27 lipca 1944 r., s.2, (CZA S26/1189 [poprzedni nr S26/1079]).
12) * Protokół, Prezydium Komitetu Ratunkowego, Jerozolima, 25 sierpnia 1944 r., (CZA S26/1189 [poprzedni nr S26/1079]).
13) * Zeznania Vishnitzer Rebbe złożone w Tel Awiwie w kwietniu 1944 r., s.1, (CZA S26/1189 [poprzedni nr S26/1079]).
14) * Pinchas Gross, op. cit.
15) * Protokół, Komitet Ratunkowy, Jerozolima, 14 lipca 1944, s. 7, (CZA S26/1327 [poprzedni nr S26/1238aleph]).
16) Kranzler, op. cit., s. 194–95.
17) * Dziennik pisany odręcznie Mosze Szertoka, 13 listopada 1939, s. 66, (CZA S25/198/3. [Shertok sporządził także odręczną kopię własnego pamiętnika CZA A245/14]
18) * Protokół, Dyrektor Agencji Żydowskiej. Jerozolima, 2 lipca 1944. s. 8, (CZA).
19) Yigal Eilam, Listy do redakcji, Haaretz, (Tel Awiw), 15 kwietnia 1983, s. 24.
20) Dina Porat, „Manipultzit Haadmorim”, Haaretz, (Tel Awiw), 12 kwietnia 1991, s. 3b.
21) Seymour Maxwell Finger, Amerykańskie żydostwo podczas Holokaustu, (Nowy Jork: Holmes and Meier Publishers, druk drugi, maj 1984), komentarz rabina Morrisa Sherera, s. 16.
22) Shulchan Aruch, Orach Chaim, rozdz. 328, ust. 2.
23) S. Fordsham, Inbox, Mishpacha (wydanie angielskie), op. cit., 9 maja 2007, s. 10
24) Kranzler, op. cit., s.6.
25) * Landauer do Wise’a, 13 czerwca 1938, s.1, (CZA S53/1552aleph).
26) * Protokół, Dyrektor Agencji Żydowskiej, Jerozolima, 26 czerwca 1938, s. 6, (CZA)
27) * Tamże, s. 7.
28) * Weizmanna do Mądrego. 14 lipca 1938, s. 1, (CZA Z4/17198).
29) * Tamże, s. 2.
30) * Protokół, Dyrektor Agencji Żydowskiej, Jerozolima, 21 sierpnia 1938, s. 7. (CZA).
31) Kranzler, op. cit., s. 146.
32) * Telegram Weizmanna do Vandenburgha, 16 listopada 1938, (CZA Z4/17335).
33) * Protokół, Komitet Centralny Mapai, 7 grudnia 1938 r., s. 41, (Archiwa Partii Pracy – Bet Berl 2-23-1938-21 bet).
34) * Protokół, Zarząd Agencji Żydowskiej, Jerozolima, 11 grudnia 1938 r., s. 4, (CZA)
35) * Protokół, Komitet Mniejszych Akcji Syjonistycznych, 18 stycznia 1943 r., s. 12-13, (CZA).
36) Ben Hecht, Perfidia, (Nowy Jork: Julian Messner, 1962), s. 50.
37) Amerykańska Sekcja Zarządu Światowej Organizacji Syjonistycznej i Agencja Żydowska. Ben Hecht’s 'Perfidy’ – An analysis of his rewriting of history, (Nowy Jork: [sn], 1962), s. 9.
38) * „Mi asham b’hafkara”, rozmowa z Yitzchakiem Gruenbaumem, Etgar, (Tel Awiw: Mercaz Hapeula Hashemit), nr 8, 29 czerwca 1961, s. 5.
39) Yehuda Bauer, My Brother’s Keeper, (Filadelfia: The Jewish Publication Society of America, 1974), s. 255.
40) * Minuty, Jewish Agency Executive, Londyn, 21 grudnia 1942, s. 2–3. (CZA Z4/302/26).
41) np. David Kranzler. Holocaust Hero, (New Jersey: Ktav, 2004).
42) Tamże, s. 38–39.
43) * Solomon Schonfeld, Letters to the Editor, The Times, (Londyn), 6 czerwca 1961, s. 13.
44) * Solomon Schonfeld, Listy do redakcji, The Jewish Chronicle, (Londyn), 29 stycznia 1943, s. 5.
45) * Schonfeld, The Times, dz. cyt.
46) * Protokół, Jewish Agency Executive, Londyn, 21 stycznia 1943, (CZA Z4/302/26).
47) „Siła wykraczająca poza naturę”, Mishpacha (wydanie angielskie), dz. cyt., 20 czerwca 2007, s. 16.

HOLOKAUST ZOSTAŁ ZAOFEROWANY MOLOCHOWI W CELU ZDOBYCIA IZRAELA

MISZNA.

KTO ODDA ZE SWOJEGO POTOKU MOLOCHOWI, NIE PONOSI KARY, CHYBA ŻE WYDAJE JE MOLOCHOWI I PRZEPROWADZI JE PRZEZ OGIEŃ. JEŻELI DAŁ JE MOLOCHOWI, ALE NIE PRZEPROWADZI GO PRZEZ OGIEŃ, LUB ODWROTNIE, NIE PONOSI KARY, CHYBA ŻE UCZYNI OBA.

Talmud Babiloński, Traktat Sanhedryn 64a

Wydanie Soncino z 1961 r., strona 437

Po Misznie następuje dyskusja mędrców. Jeden z mędrców Talmudu, rabin Aszi, komentuje to następująco:

GEMARA.

R. Ashi wysunął tezę: Co jeśli ktoś sprowadził na drogę swego niewidomego lub śpiącego syna, (3) lub jeśli sprowadził na drogę swego wnuka, którego syn lub córka mu dała? — Przynajmniej jedno z tych pytań możesz rozwiązać. Nauczano bowiem: [Ktokolwiek mężczyzna… kto daje Molochowi kogoś ze swego potomstwa, niech go zabije… I zwrócę swe oblicze przeciwko takiemu człowiekowi i wyłączę go spośród jego ludu;] ponieważ dał Molochowi kogoś ze swego potomstwa. Dlaczego tak powiedziano? — Ponieważ powiedziano: Niech nie znajdzie się wśród was nikt, kto by swego syna lub swą córkę przeprowadzał przez ogień. Z tego wiem tylko o jego synu lub córce. Skąd wiem, że odnosi się to również do syna jego syna lub syna jego córki? Z wersetu: [A jeśli lud tej ziemi w jakikolwiek sposób zakryje oczy przed tym człowiekiem], gdy ten da Molochowi kogoś ze swego potomstwa [i nie zabije go: Wtedy… wyłączę go.]

— Talmud Babiloński, Traktat Sanhedryn 64b

Wydanie Soncino z 1961 r., strona 439

Rabin dr Freedman, jeden z tłumaczy traktatu Soncino Sanhedrin, wyjaśnia ten fragment. W przypisie rabin dr Freedman potwierdza, że ​​mędrcy Talmudu używają słowa „nasienie” na określenie żywych dzieci, w tym samym znaczeniu, w jakim tłumacze biblijni rozumieją ten termin w powyższych cytatach biblijnych. W tym przypisie rabin dr Freedman parafrazuje pytanie rabina Ashi:

  1. Czy zasada „nie pozwalaj przejść” odnosi się tylko do syna, który może naturalnie przejść sam przez siebie, a nie do syna niewidomego lub śpiącego, którego trzeba prowadzić lub nieść, czy też odnosi się ona do wszystkich?

Rabin Dr. Freedman

Inne przypisy w tym samym kontekście wyjaśniają subtelne rozróżnienie zarysowane w Misznie i późniejszych debatach mędrców:

  1. Kpł 18, 21. Dowodzi to, że przestępstwo składa się z dwóch części: (I) formalnego przekazania kapłanom i (2) przeprowadzenia ziarna przez ogień.

Rabin Dr. Freedman (2)

  1. Jako dwa odrębne przestępstwa, dowodzące, że oddanie swojego nasienia Molochowi nie jest bałwochwalstwem. Różnica polega na tym, że jeśli ktoś złożył ofiarę Molochowi lub kazał swojemu synowi przejść przez ogień do innego bóstwa, nie podlega karze.

Rabin Dr. Freedman (3)

Po Misznie, Sanhedryn 64a i 64b zawiera ożywioną debatę między Mędrcami na temat:

  • okoliczności, w których oddawanie czci bożkowi jest bałwochwalstwem,
  • którym bożkom można oddawać cześć bez popadania w bałwochwalstwo,
  • które części poświęcenia dziecka i w jakiej kombinacji są karalne oraz
  • jak można składać ofiary z dzieci, nie naruszając przy tym Księgi Kapłańskiej.

ŻYDZI POWINNI CZYTAĆ 1 KSIĘGĘ KRÓLEWSKĄ 11:1-11; KSIĘGĘ AMOSA 5:22-27!

„Jestem zdumiony ich tupetem”.

— Dawid Ben-Gurion, pierwszy premier państwa żydowskiego Izraela.

„Musimy użyć terroru, zabójstw, zastraszania, konfiskaty ziemi i ograniczenia wszelkich usług socjalnych, aby pozbyć się arabskiej ludności z Galilei”
– Dawid Ben-Gurion (ojciec założyciel państwa Izrael i pierwszy premier Izraela), z książki „Ben-Gurion, a Biography” autorstwa Michaela Ben-Zohara (maj 1948 r.)

„Biblia jest naszym mandatem”, David Ben Gurion (ateista)

TID – The Intel Drop

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *