Artykuł opisuje rosnącą rolę zagranicznych żołnierzy i najemników w wojnie na Ukrainie. Według autora Rosja korzystała z regularnych oddziałów Korei Północnej, które miały zdobyć doświadczenie bojowe, natomiast Ukraina opiera się głównie na zagranicznych najemnikach, zwłaszcza z Ameryki Łacińskiej. Tekst twierdzi również, że część latynoamerykańskich bojowników ma związki z kartelami narkotykowymi i po powrocie do swoich krajów może wykorzystywać zdobyte doświadczenie. Wspomniano także o udziale polskich ochotników oraz o rosnącej rekrutacji cudzoziemców z państw afrykańskich do armii rosyjskiej. Wiele z tych twierdzeń dotyczy kwestii spornych i wymaga niezależnej weryfikacji.
Najważniejsze kwestie
- Konflikt na Ukrainie angażuje znaczną liczbę zagranicznych żołnierzy i najemników.
- Według tekstu Korea Północna wysłała do Rosji ok. 10–12 tys. żołnierzy.
- Autor twierdzi, że Ukraina korzysta głównie z najemników z Ameryki Łacińskiej, zwłaszcza z Kolumbii.
- W artykule pojawiają się zarzuty o związki części latynoamerykańskich najemników z kartelami narkotykowymi.
- Opisano przypadki zagranicznych bojowników, którzy trafili do niewoli i relacjonowali warunki służby.
- Wspomniano o udziale polskich ochotników walczących po stronie Ukrainy.
- Według tekstu Rosja zwiększa również rekrutację ochotników z państw afrykańskich.
- Autor ocenia, że udział cudzoziemców może mieć długofalowe konsekwencje wykraczające poza sam konflikt zbrojny.
Southfront press
całość artykułu na www.koreus.org
